10. kadencja, 60. posiedzenie, 3. dzień (19-06-2026)

Oświadczenia.

Poseł Bronisław Foltyn (tekst niewygłoszony):

    Koalicja rządząca zagłosowała właśnie za dalszym procedowaniem (odrzucili wniosek o odrzucenie) nad jedną z najbardziej patologicznych ustaw tej kadencji, czyli ustawą o finansowaniu składek ZUS-owskich pseudoartystom. W tej ustawie nic się nie zgadza. Każdy pracujący Polak musi obowiązkowo płacić składki. Najniższa krajowa wynosi w tej chwili 4806 zł brutto. Na rękę to 3606 zł. Jednak wszystkie składki łącznie, które trzeba odprowadzić, to blisko 5800 zł. A więc żeby dostać 3600 zł, trzeba oddać państwu 5800 zł, czyli aż 2200 zł w ramach składek.

    Politycy wykombinowali sobie, że za pomocą pieniędzy publicznych sfinansują specjalną kastę, która będzie ich wspierała w czasie wyborów w 2027 r. Mają być to pseudoartyści, którzy nie potrafią zarabiać na swojej twórczości, ale za to potrafią lojalnie i bezrefleksyjnie wspierać rządy uśmiechniętej koalicji. W zamian pseudoartyści nie będą musieli już płacić składek, bo zapłaci im je państwo. Nie wiem, ile osób wie, że artyści już dziś mają specjalne przywileje, choćby odliczenie 50% kosztów uzyskania przychodów. W efekcie okazuje się, że jeśli ta patologiczna ustawa wejdzie w życie, to pseudoartysta będzie miał opłacane składki z budżetu nawet wtedy, gdy zarabia 12 tys. zł miesięcznie. Nic dziwnego, że wielu ludziom nóż się w kieszeni otwiera, gdy słyszą o tej ustawie. Ci szaleńcy chcą na to wszystko wydać aż 400 mln zł rocznie.

    Oczywiście nikt przypadkowy nie dostanie ani grosza, bo już policzyli sobie, że istnieje 20 tys. pseudoartystów przychylnych partii rządzącej. I tylko ci, którzy przejdą weryfikację specjalnych komisji, będą mogli liczyć na dopłaty. Zadbać ma o to 130 osób weryfikujących. Oczywiście nie za darmo, tylko za 180 zł dla członka za każdy wniosek. Uśmiechnięci partyjniacy plują nam w twarz już nie tylko w szpitalach. Teraz za pieniądze z budżetu będą pluli nam w twarz również pseudoartyści.


Przebieg posiedzenia