10. kadencja, 60. posiedzenie, 3. dzień (19-06-2026)

Poseł Sławomir Ćwik:

    Szanowny Panie Marszałku! Panie Premierze! Wysoka Izbo! Zgłosiłem się z innym tematem, ale jak chwilę temu usłyszałem, jak państwo skandowali: Karol Nawrocki, to panie prezesie, zrobiło mi się pana szkoda, bo pana imienia i nazwiska pana klub nigdy tak nie skandował. (Poruszenie na sali)

    (Część posłów wstaje i skanduje: Jarosław! Jarosław! Jarosław!)

    Dzisiaj tworzą sobie oddzielne stowarzyszenia, rozbierają panu partię, szkoda mi pana.

    (Część posłów skanduje: Jarosław! Jarosław! Jarosław!)

    Nie trzeba dziękować, panie prezesie. To się nie liczy. To się nie liczy, wie pan, musiałem ich poderwać. To klakierzy.

    (Część posłów śpiewa: Jeszcze raz, jeszcze raz, niech żyje, żyje nam, niech żyje nam!) (Oklaski, dzwonek)

    Mogę dokończyć, panie marszałku?

    (Głos z sali: Łubu-dubu, niech żyje prezes klubu!)

    Marszałek:

    Proszę państwa, jeżeli myślicie, że to świadczy o powadze Sejmu (Poruszenie na sali), krzyczenie kilka razy: Wiesław, Wiesław, to się mylicie.

    (Poseł Przemysław Czarnek: Panie marszałku, ta Izba nie ma już powagi.)

    Bardzo proszę, panie pośle.

    (Poseł Przemysław Czarnek: Panie marszałku, niech pan spojrzy na siebie.)

    Poseł Sławomir Ćwik:

    Natomiast chciałem powiedzieć, proszę państwa, o przyszłości naszego narodu, o dzieciach i młodzieży. Rozpoczynają się wakacje i myślę, że wszyscy państwo przyłączycie się do życzeń, aby to był dla nich najlepszy czas, czas wypoczynku, czas radości. Życzę wszystkim wszystkiego najlepszego, także nauczycielom, którzy ich wychowują. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia