10. kadencja, 61. posiedzenie, 2. dzień (02-07-2026)

7. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Piotr Malepszak:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Przepraszam za spóźnienie. Miałem ważne spotkanie z zarządcą infrastruktury, m.in. w kwestiach dotyczących tej sytuacji, jaką mieliśmy w niedzielę i poniedziałek. Spieszę z odpowiedzią w kwestiach dotyczących mocnych słów, szczególnie tak ważkich i mocnych emocjonalnie jak ˝paraliż˝.

    40 stopni - rekordowe temperatury dały nam się we znaki, szczególnie jeśli chodzi o kwestie taborowe, zwłaszcza u przewoźnika dalekobieżnego, jakim jest Intercity, ale także w infrastrukturze zarządzanej przez największego zarządcę PKP PLK. Punktualność spadła nam w niedzielę do poziomu 70%, przy standardowej punktualności na poziomie 90-92%. Faktycznie, zgadzam się, to jest bardzo duże utrudnienie, które przenosi się bezpośrednio na pasażerów, bo dzisiaj pasażerów w systemie kolejowym każdego dnia mamy średnio ok. 1,2 mln, a nawet 1,3 mln. W rekordowych dniach dochodzimy do 1,5 mln pasażerów dziennie. To są liczby znacznie wyższe niż chociażby 3 lata temu, bo ruch jest o ok. 30% większy.

    Podsumowując niedzielę i poniedziałek: 70-procentowa punktualność, duże problemy, jeśli chodzi o wydajność klimatyzacji, ale na to nakłada się pewna specyfika techniczna samego taboru. Specjaliści mówią wprost, że powyżej 35 stopni w cieniu... Gdy tabor, który przemierza setki kilometrów w skali kraju, nagrzewa się do wyższych temperatur, wydajność klimatyzacji znacząco spada. Temperatury znacznie powyżej 20 stopni, a nawet 25 stopni w pociągach stały się faktem, szczególnie w pociągach dalekobieżnych.

    Odniosę się do słowa ˝paraliż˝. Z 6,5 tys. pociągów, które dzisiaj mamy na sieci kolejowej każdego dnia, w szczytowym momencie odwołanych zostało 4%. Nieco ponad 200 pociągów zostało odwołanych przez różnych przewoźników. To nie jest sytuacja dotycząca tylko Intercity. Właściwie sytuacja dotknęła każdego przewoźnika - i przewoźników regionalnych zarządzanych przez samorządy, i Polregio, i Intercity, które, tak jak podkreślam, ma zawsze najtrudniej, bo przemierza najwięcej kilometrów i zaczyna wychodzić na lidera, jeśli chodzi o kwestie dotyczące przewozów.

    Co warto podsumować i z czego warto wyciągnąć wnioski? Musimy bardziej przygotować infrastrukturę na sytuacje ekstremalne. To dotyczy zarówno temperatur, jak i burz i silnych wiatrów. W tym aspekcie chociażby zmieniamy rozporządzenie, które zostało zmienione w 2019 r., żeby ponownie minimalizować ryzyko drzew spadających na torowiska, a część problemów, które mieliśmy, szczególnie wczoraj i przedwczoraj, dotyczyła m.in. drzew na sieci trakcyjnej i zatarasowanych torów, które uniemożliwiały ruch pociągów.

    Trzeba też podkreślić bardzo wyraźnie, że znacząco większy ruch kolejowy, jaki mamy, cały czas jest prowadzony w sieci kolejowej, gdzie mamy znacznie więcej inwestycji. Kiedy patrzymy na liczby, dzisiaj to jest 57 mld zł w inwestycjach, które są prowadzone w zakresie sieci PLK i w rozstrzygniętych przetargach. Dotychczasowe rekordy to był rok 2019, kiedy byliśmy na poziomie 35 mld zł, jeżeli chodzi o inwestycje kolejowe. 35 versus 57 - to znacząco wyższe wartości, co przekłada się na wiele różnego rodzaju punktowych i liniowych działań w infrastrukturze, także realizowanych z KPO, które po prostu musimy zakończyć, żeby te inwestycje rozliczyć. I to ma znaczący wpływ na sytuacje awaryjne. Jeśli mamy sytuację awaryjną, opóźnienia coraz bardziej się kumulują.

    W kwestiach dotyczących taboru podstawowym problemem faktycznie była klimatyzacja, rzadziej awarie pociągów, które powodowały ich unieruchomienie. Ale podkreślam, że znaczący, największy wpływ na te odwołania i opóźnienia miały kwestie dotyczące infrastruktury, nawet te dotyczące pewnych błędów w realizacji samych modernizacji, gdzie odkryliśmy takie kwestie, które wymagają zmian w przepisach, w instrukcjach co do wymogów przy budowie i modernizacjach kolejnych odcinków infrastruktury. To dotyczyło problemów z siecią trakcyjną w niedzielę na linii z Warszawy do Gdańska.

    Tabor spalinowy zawsze jest bardziej narażony na wysokie temperatury, ponieważ ten tabor pracuje na silniku Diesla. Tam kwestie klimatyzacji, jej wydajności mają jeszcze większe znaczenie niż w przypadku taboru elektrycznego. Te problemy dotknęły nie tylko Intercity, ale także w znacznie większym stopniu przewoźników regionalnych.

    Patrzę całościowo na słowo: paraliż. W ostatnich 5 latach, gdy podsumowałem najważniejsze, najbardziej istotne wydarzenia związane z siecią kolejową (Dzwonek) od roku 2021, z pierwszej dziesiątki pierwsza czwórka to były wydarzenia z lat 2021-2022, gdzie, tak jak pan poseł powiedział, wymieniając pewne opóźnienia 400, 500 czy 300 minut... Mogę wskazać przykłady, gdzie mieliśmy do czynienia z opóźnieniami idącymi w dziesiątki tysięcy minut, chodzi o pojedyncze zdarzenia dotyczące sieci kolejowej, Centralnej Magistrali Kolejowej.

    (Poseł Łukasz Kmita: Teraz było dużo gorzej.)

    Teraz było dużo lepiej niż wtedy. Mogę pokazać szczegóły, jeśli chodzi o konkretne linie. Dziękuję, panie marszałku.


Przebieg posiedzenia