10. kadencja, 63. posiedzenie, 2. dzień (30-07-2026)
14., 15. i 16. punkt porządku dziennego:
14. Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych w sprawie sprawozdania z wykonania budżetu państwa za okres od dnia 1 stycznia do dnia 31 grudnia 2025 r. wraz z przedstawioną przez Najwyższą Izbę Kontroli analizą wykonania budżetu państwa i założeń polityki pieniężnej w 2025 r. oraz komisyjnym projektem uchwały w przedmiocie absolutorium (druki nr 2629, 2681 i 2817).
15. Sprawozdanie z działalności Narodowego Banku Polskiego w 2025 roku wraz ze sprawozdaniem Komisji Finansów Publicznych (druki nr 2627 i 2687).
16. Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o przedstawionej przez Prezesa Rady Ministrów Informacji o poręczeniach i gwarancjach udzielonych w 2025 roku przez Skarb Państwa, niektóre osoby prawne oraz Bank Gospodarstwa Krajowego (druki nr 2582 i 2718).Poseł Mariusz Krystian (tekst niewygłoszony):
Pytania
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dziś debatujemy nad absolutorium dla rządu. Nad tym, czy Sejm powie premierowi Tuskowi: dobra robota. Otóż nie ma takiej możliwości. Nie po tym, co ten rząd zrobił z polskimi finansami. Rekordowy deficyt - ponad 275 mld zł. Dług skarbu państwa, który w jeden, jedyny rok urósł o rekordowe 322 mld zł, tyle ile nigdy w historii wolnej Polski. To nie jest zarządzanie państwem. To jest rozdawnictwo na kredyt, którego rachunek wystawiony zostanie naszym dzieciom i wnukom, bo one będą go spłacać przez dekady.
Co w zamian dostał zwykły Polak za te setki miliardów długu? Rekordowe kolejki do lekarza - ponad 4 miesiące czekania, najgorszy wynik od 14 lat. Ludzie umierają, czekając na wizytę, choć premier obiecywał zieloną wyspę w ochronie zdrowia. A na stacji benzynowej? Paliwo po raz pierwszy od lat przebiło 8 zł za 1 l. Polak, żeby dojechać do pracy, musi płacić coraz więcej za coś, co jeszcze niedawno kosztowało o połowę mniej. Rekordowy deficyt. Rekordowy dług. Rekordowe kolejki. Rekordowe ceny na stacjach. To jest prawdziwy, jedyny, niepodważalny bilans rządów koalicji 13 grudnia, a Polacy płacą za niego wszystkim: pustym portfelem, zdrowiem i cierpliwością, której nikt im już nie odda.
Wysoka Izbo, temu rządowi absolutorium się po prostu nie należy. Dziękuję.
Przebieg posiedzenia