10. kadencja, 63. posiedzenie, 2. dzień (30-07-2026)

22. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o ochronie bezpieczeństwa wewnętrznego w związku z realizacją polityki migracyjnej Unii Europejskiej (druk nr 2602).

Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Robert Bąkiewicz:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Po pierwsze, trzeba pamiętać o tym, że nie postawilibyście kontroli ani na granicy zachodniej, ani z Litwą, gdyby nie społeczne działanie Ruchu Obrony Granic. To tylko sytuacja, która wynikała z nagłośnienia przerzutu migrantów i wykorzystywania tej granicznej sytuacji przez Niemcy, spowodowała, że kontrole graniczne zostały przywrócone ze względów politycznych, a nie merytorycznych. Przypominam, że kontrole na granicy z Niemcami czy niemieckie kontrole na granicy polsko-niemieckiej były od października 2023 r. Poza tym powiedział pan nieprawdziwą informację. A to jest bardzo istotne i ważne. Polska nie jest zwolniona z paktu migracyjnego tylko z mechanizmu przymusowej migracji, i to też tylko czasowo. Tak więc to jest dosyć istotny fakt, który zupełnie zmienia to, co pan mówił.

    Jeśli pan mówi o podmiocie, który miałby decydować o tym, czy sugestii, która jest w ustawie, dotyczącej tego, w jaki sposób i kto miałby wprowadzać tego typu działania, to jeśli pan mówi, że nie ma podstawy do tego, żeby robiła to Rada Ministrów... Przecież zwykłą poprawką jesteście w stanie to zwyczajnie zmienić. Tak, szanowni państwo, wy mówicie bardzo dużo o tym, że chronicie dzisiaj wschodnią granicę. Ja nawet o panu ministrze słyszałem bardzo wiele ciepłych i dobrych słów, że jest profesjonalistą i że faktycznie ta wschodnia granica dzisiaj jest chroniona. No ale co z tego, jeśli granice południowe, granica zachodnia, jeśli zgadzamy się na pakt migracyjny, jeśli Unia Europejska w każdej chwili ze względu np. na stan wyższej konieczności, bo będzie np. szturm migrantów z Iranu, z Persji, do Europy, powie, że zmienia warunki gry i każe Polakom przyjmować, Polsce przyjmować migrantów... Wtedy nic nie będzie obowiązywało, dlatego że my nie mamy zapewnionych warunków, tego zamrożenia na stałe. One są do końca tego roku i faktycznie Komisja Europejska decyduje o tym, jak one będą realizowane.

    Ale chciałbym ocenić pakt migracyjny w kontekście szerszej polityki, polityki dotyczącej masowej migracji. Powtórzę: nie da się chronić jednej granicy, zrobić jej superszczelnie, fachowo - pewnie inne państwa mogą brać z tego przykład - a jednocześnie odpuszczać całą politykę migracyjną, w której uczestniczymy, bo jesteśmy w rozgrywce Unii Europejskiej, która w systemie solidarności chce przerzucać na nas ciężar polityki migracyjnej doprowadzającej państwa Zachodu do kompletnego zniszczenia. To jest problemem. Dzisiaj na tej sali nie padł żaden argument oprócz takich wycieczek osobistych, na które w mojej ocenie pozwolił pan marszałek. Bo pan marszałek zaczął tutaj komediować i tworzyć pewien nastrój do tego, żeby w taki sposób niektórzy posłowie, parlamentarzyści się wypowiadali. Skandaliczny, niedopuszczalny. (Oklaski) Chciałbym powiedzieć moim dzieciom z tego miejsca, że ci ludzie będą kiedyś za to odpowiadali. Nie pozwólcie sobie nigdy na to, żeby ktokolwiek was w taki sposób obrażał.

    Natomiast wracając, szanowni państwo, do meritum. Dzisiaj mamy sytuację taką, że Francja, Szwecja, Niemcy, Wielka Brytania, ona znajduje się dzisiaj poza Unią Europejską, Hiszpania nie dają sobie rady z migracją, a wy opowiadacie nam wszystkim historię o tym, że ten świat z migracją jest wspaniały. Opowiadacie o tym, pomimo że stosowano już różne metody. One nie działały, ale u nas będą działać.

    (Poseł Rafał Kasprzyk: Kto tak mówi?)

    Nie będą działać, panie ministrze, dopóki nie odgrodzimy się od tych szaleńców, którzy chcą zniszczyć własne narody i własne państwa. Nie będą chodzić bezpiecznie po ulicach te panie, które tak bardzo mi ubliżały, bo będzie groziło im niebezpieczeństwo. Wy, panowie, nie będziecie puszczali własnych żon, kobiet, dzieci na ulicę, bo zwyczajnie będziecie bali się to zrobić.

    (Poseł Sławomir Ćwik: Same wychodzą.)

    (Głos z sali: Nie puszczamy.)

    Nie krzycz pan, daj pan skończyć. (Poruszenie na sali)

    Tak więc ta sytuacja, o której dzisiaj rozmawiamy, jest jasna. Wygląda tak: masowa migracja się nie powiodła, doprowadza do olbrzymich napięć społecznych, gigantycznych kosztów społecznych, socjalnych, do zwiększonej przestępczości, obniżenia się bezpieczeństwa. Za polską granicą mamy wojnę. Dzisiaj wlatują rakiety do Polski. Nomen omen rząd, który mówi, że bezpiecznie przeprowadzi nas przez wszystkie migracyjne wyboje, nie jest w stanie strącić zagubionej rakiety, która wpada na terytorium Polski. Taka jest wasza wiarygodność. Zerowa, kompletnie zerowa.

    (Poseł Rafał Kasprzyk: Błaszczak się skompromitował. Też się zgadzam.)

    Minęło 4,5 roku. Opowiadaliście, że jesteście w stanie przygotować państwo polskie do tego typu działań. Rok temu, we wrześniu, wpadały drony, tak? A dzisiaj wpadają zabłąkane rakiety. Krzyczeliście i płakaliście.

    (Poseł Sławomir Ćwik: Co to ma wspólnego z projektem ustawy?)

    Ma, bo chodzi o poziom waszej wiarygodności. Jest on zerowy w tym kontekście. Poziom waszej wiarygodności jest taki, jak dyrdymały, które opowiadacie dzisiaj na mój temat. Po prostu plujecie jadem. I wy mówicie o szacunku, tolerancji, manierach, ludzie, którzy posługują się takim zwierzęcym językiem, którym nawet, przepraszam, zwyczajna baba na targu się nie posługuje. To jest coś kompletnie niedopuszczalnego.

    Z tego miejsca chciałbym powiedzieć o tym, że sytuacja, która kroi się przed Polską, jest bardzo niebezpieczna. Chcę, żeby pan o tym wiedział, panie ministrze, że to nie jest tak, że dacie radę zastraszyć Bąkiewicza, stygmatyzować go, odebrać mu godność osobistą, zdehumanizować kompletnie, doprowadzić do jakiegoś, nie wiem, oczyszczania tutaj.

    (Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Maciej Duszczyk: A czy ja coś takiego do pana powiedziałem?)

    Nie, nie, panie ministrze.

    (Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Maciej Duszczyk: Pan mówi teraz do mnie. Czy coś takiego powiedziałem?)

    (Wypowiedź poza mikrofonem)

    Wicemarszałek Szymon Hołownia:

    Panowie, spokojnie.

    Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Robert Bąkiewicz:

    Panie ministrze, mówię do pana, żeby pan przekazał to panu premierowi. (Poruszenie na sali)

    (Poseł Rafał Kasprzyk: Nie przeszkadzaj, bo rolkę kręci.)

    Wicemarszałek Szymon Hołownia:

    Panowie, proszę o spokój i ciszę.

    Mówi pan Bąkiewicz.

    Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Robert Bąkiewicz:

    Pan minister dobrze wie, dlaczego wróciły kontrole na granicy. Dokładnie to wie. Nie dlatego, że były zaplanowane. Dlatego, że polityczny interes spowodował to, że wróciły. Wróciły właśnie wtedy, kiedy my mówiliśmy na ten temat, kiedy pokazywaliśmy, że Niemcy przerzucają migrantów do Polski.

    (Poseł Lucjan Marek Pietrzczyk: Już ci, już ci.)

    Daj mi pan powiedzieć do końca.

    (Poseł Lucjan Marek Pietrzczyk: Nie dam.)

    Dzisiaj, szanowni państwo, nikt z nas nie poniósł żadnej konsekwencji za te zbrodnie, o których mówiły media, o których mówił Donald Tusk, o których mówił pan Kierwiński, dlatego że my żadnych zbrodni ani przestępstw tam nie popełniliśmy. Zachowywaliśmy się grzecznie i pokazywaliśmy słabość państwa polskiego, które nie jest gotowe bronić polskich granic.

    (Poseł Rafał Kasprzyk: Brak honoru.)

    Niech dzisiaj nikt nie mówi, że jesteśmy przygotowani na masową migrację. Niech nikt nie mówi Polakom, że masowa migracja nie będzie nas dotyczyła. Będzie. Jeśli chodzi o wasz przejaw odrzucenia propozycji dotyczącej paktu migracyjnego, to bardzo dużo mówiliście, ale nie przedstawiliście własnej propozycji na takiej zasadzie, że może Bąkiewicz niespecjalnie przygotował tę ustawę, ale mamy lepszą, skuteczniejszą.

    (Poseł Rafał Kasprzyk: Ale słyszał pan pana ministra?)

    Będziemy kontrolowali wszystko, nie zgadzamy się na politykę solidarności w ramach Unii Europejskiej.

    (Poseł Rafał Kasprzyk: Widziałem, że pan nie słuchał.)

    Przecież to jest szaleństwo. Jak można zgadzać się z Hiszpanami, z podziałem migrantów? Jak można pozwolić na przysyłanie do nas z Niemiec migrantów, których do Polski nie zapraszaliśmy? My nie mieliśmy kolonii, my ich w 2015 r. nie zapraszaliśmy, nie prowadziliśmy szerokiej polityki migracyjnej. Dzisiaj państwo polskie jest znane z tego, że jest wolne od migracji. Tak, przyjeżdżają do nas migranci z Wielkiej Brytanii, Francji, ze Szwecji, nawet z Niemiec przyjeżdżają i osiedlają się tutaj, bo jesteśmy spokojnym, bezpiecznym państwem.

    (Poseł Barbara Oliwiecka: Podziękuj premierowi, ministrowi.)

    A wy chcecie to zmienić. Dosyć zabawna jest sytuacja, kiedy Donald Tusk mówi, że jest przeciwnikiem migracyjnym, a wy mówicie, że Bąkiewicz to ksenofob, faszysta i rasista.

    (Poseł Ewa Szymanowska: A nie?)

    Przecież to jest śmieszne. To jest bardzo śmieszne, bo zaprzeczacie słowom, które wypowiada Donald Tusk. W sumie jego też definiujecie jako rasistę w ten sposób.

    Szanowni państwo, naprawdę trzeba rozpocząć wielką debatę w Polsce. Kwestia migracyjna to nie jest zabawa, to nie są polityczne szachy. To nie jest zabawa, w której ktoś będzie ministrem, a ktoś nie będzie, ktoś wygra albo przegra tę sytuację. Konsekwencją tego będzie brak bezpieczeństwa naszych rodzin, waszych również.

    Chcę powiedzieć, że dla mnie to jest bez znaczenia, czy nie będą bezpieczne rodziny po prawej stronie, czy po lewej stronie. Mówię także w waszym imieniu, dlatego że pomimo tych plugastw, które tutaj do mnie kierowano, pomimo tych słów, które o mnie mówiliście, które sobie wykreowaliście w tych chorych głowach, jestem człowiekiem, który ma szacunek do innych ludzi, nawet takich, z którymi kategorycznie się nie zgadza.

    (Poseł Sławomir Ćwik: Ale my wszyscy mamy chore głowy.)

    Pierwszy pomógłbym panu na ulicy, gdyby była potrzeba - rozumie pan? - bo tak mnie rodzice wychowali. (Gwar na sali, dzwonek)

    (Poseł Rafał Kasprzyk: Babcia Kasia dziękuje za pomoc.)

    (Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Jeszcze będziesz prosił.)

    Natomiast wy tworzycie tylko konstrukcje we własnej wyobraźni. Medialne twory, które mają straszyć tymi, którzy sprzeciwiają się polityce niszczenia państwa polskiego. Polityce, która niewątpliwie ma na celu nie tylko osłabienie bezpieczeństwa, ale również utratę naszej tożsamości.

    Bo to marksiści, to lewactwo europejskie wymyśliło sobie, że na wielu poziomach będzie niszczyło naszą tożsamość, że będzie niszczyło Kościół, że będzie niszczyło chrześcijaństwo, system wartości.

    (Głos z sali: Ooo...)

    Pan marszałek tak się tutaj wypowiada i przywołuje Ewangelię św. Mateusza. Szkoda, że się nie wypowiadał wtedy, kiedy w 2020 r. hordy zdziczałych ludzi pluły na Kościół, pluły na Boga i go plugawiły. (Oklaski)

    Wicemarszałek Szymon Hołownia:

    Gdzie?

    Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Robert Bąkiewicz:

    Czemu nie reaguje wtedy, kiedy w Unii Europejskiej są rzucane wobec Boga po prostu takie oszczerstwa i takie plugastwa, że się nie da tego wytrzymać? Nad tym pan marszałek powinien się zastanowić.

    (Poseł Ewa Szymanowska: Ale nie był marszałkiem.)

    (Poseł Rafał Kasprzyk: Ale Kowalski z Morawieckim wpuszczali wtedy migrantów do Polski.)

    Wicemarszałek Szymon Hołownia:

    Głupoty jakieś pan opowiada.

    (Głos z sali: Głupoty.)

    (Poseł Lucjan Marek Pietrzczyk: Jak zwykle.)

    (Głos z sali: Ha, ha, ha!)

    Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Robert Bąkiewicz:

    No widocznie.

    Wicemarszałek Szymon Hołownia:

    No chyba tak, ale...

    Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Robert Bąkiewicz:

    Może pan mnie, panie marszałku, zbyć w ten sposób, natomiast w ten sposób nie...

    Wicemarszałek Szymon Hołownia:

    Nie, ale ja pana... Co pan opowiada jakieś bzdury o tym, że w 2020 r. były ataki na Kościół, a ja nie reagowałem?

    Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Robert Bąkiewicz:

    Ale reagował pan?

    Wicemarszałek Szymon Hołownia:

    Oczywiście, że tak.

    Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Robert Bąkiewicz:

    Reagował pan, tak?

    (Poseł Dariusz Matecki: Jak pan reagował?)

    Wicemarszałek Szymon Hołownia:

    No pewnie, że tak. Zawsze reagowałem.

    Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Robert Bąkiewicz:

    Jak pan reagował, to jutro pana przeproszę. Sprawdzę.

    (Poseł Lucjan Marek Pietrzczyk: Bąkiewicz, przeproś.)

    Wicemarszałek Szymon Hołownia:

    Bardzo dobrze. Jesteśmy umówieni.

    Proszę kontynuować.

    Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Robert Bąkiewicz:

    Jesteśmy umówieni. Tak, jestem człowiekiem honorowym.

    Tak więc, szanowni państwo...

    (Poseł Dariusz Matecki: Nic pan nie robił. Dziesiątki zdewastowanych kościołów.)

    Wicemarszałek Szymon Hołownia:

    Setki i tysiące. Panie pośle Matecki, błagam.

    Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Robert Bąkiewicz:

    Świat, który dzisiaj nam się szykuje, to jest świat po prostu zupełnej utraty kontroli. Wy się dzisiaj możecie śmiać. Tak, bo jeszcze na tym Titanicu gra muzyka, bo jeszcze nie zatonął, bo jeszcze możemy sobie wyobrażać, że możemy się dzielić tą kromką chleba. Możemy bić się o ten stół i o to, co na nim jest. Ale za chwilę tak nie będzie.

    (Poseł Rafał Kasprzyk: My się nie bijemy jak pan.)

    Za granicą mamy wojnę. Chcemy wpuszczać migrantów do środka. Przecież migranci to jest źródło dywersji, źródło agentury, źródło jakichś ludzi, którzy nie są lojalni wobec państwa polskiego. A my chcemy się dzisiaj przygotować na to, że będziemy przyjmowali obcych ludzi. Nie ma miejsca dla migracji w Polsce. Nie ma dla żadnej migracji w Polsce. (Oklaski)

    (Poseł Ewa Szymanowska: A nam wolno migrować?)

    (Poseł Rafał Kasprzyk: A Polacy za granicą?)

    Polska powinna być wolna od migracji - i z Afryki, i z Azji, i również, szanowny panie, z Ukrainy. Bo w Ukrainie mamy różnych ludzi. W Ukrainie mamy ludzi, którzy są Rosjanami. Ludzi, którzy nie mają własnej tożsamości. Mamy też Ukraińców. Nie mamy pewności co do tego, kogo bierzemy na własne terytorium.

    Krzyczycie. 2 miesiące temu Donald Tusk mówił o tym, że Polsce grozi niebezpieczeństwo, że Polsce grozi wybuch wojny z Rosją. A my wprowadzamy ludzi, którzy mówią tylko po rosyjsku. Wprowadzamy ludzi tego typu, którzy wysadzali tory, którzy dokonywali aktów terroru. Wprowadzamy takich ludzi. Tak? I mówimy, że trzeba to otworzyć, że trzeba dalej w ten sposób realizować politykę.

    (Wypowiedź poza mikrofonem)

    Wicemarszałek Szymon Hołownia:

    Panie pośle Pietrzyk, bardzo proszę. Naprawdę. Są granice, okej? Są granice.

    (Poseł Dariusz Matecki: No, ale to może lekarza trzeba. Alkomatem zbadać.)

    Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Robert Bąkiewicz:

    Ja bym pana, panie marszałku, bardzo prosił, bo naprawdę zostały przekroczone...

    Wicemarszałek Szymon Hołownia:

    Wiem, że zostały przekroczone. I dlatego zwróciłem panu posłowi uwagę.

    Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Robert Bąkiewicz:

    Dziękuję bardzo.

    Kończąc: nie możecie w ten sposób jak mnie traktować dużej części społeczeństwa. W ten sposób daliście popis własnej arogancji, własnego cynizmu i też braku dobrych manier. Delikatnie mówiąc.

    Tak więc, szanowni państwo, nie przyszedłem do was tutaj, żeby robić rozgrywkę polityczną. Tak jak mi tutaj zarzucaliście fałszywe intencje, że przyszedłem tutaj z fałszywymi intencjami.

    (Poseł Sławomir Ćwik: Wcale.)

    Nie, bo ten problem, szanowni państwo, będzie dotyczył was, mnie, ludzi z PiS-u, ludzi z Konfederacji, ludzi od pana marszałka Hołowni.

    (Poseł Rafał Kasprzyk: 10, 9, 8...)

    Będzie dotyczył kompletnie nas wszystkich. I nie możemy opowiadać tych głodnych frazesów...

    (Poseł Barbara Oliwiecka: 3, 2, 1. Koniec.)

    (Głos z sali: Koniec.) (Dzwonek)

    Wicemarszałek Szymon Hołownia:

    Nie, nie, nie. Spokojnie, słuchajcie. To ja decyduję, kiedy jest koniec.

    Bardzo proszę kończyć.

    Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Robert Bąkiewicz:

    Nie możemy opowiadać tych głodnych kawałków o tym, że wszyscy ludzie są tacy sami, że wszyscy ludzie są dobrzy z natury, bo wtedy pomijamy mechanizmy konfrontacji kultur, cywilizacji i religii.

    Państwo nie może przetrwać, kiedy ma systemy wartości na dwa różne sposoby. Państwo nie jest w stanie uzgodnić wspólnego prawa, bo trzeba powiedzieć, że albo szanujemy kobiety, klękamy przed nimi i wręczamy kwiaty, albo bijemy po mordzie. Trzeba powiedzieć, że albo mamy jedną żonę, albo mamy kilka żon itd.

    (Poseł Rafał Kasprzyk: Aaa, dobre pytanie.)

    (Poseł Sławomir Ćwik: Ja się nie rozwodziłem.)

    To wywołuje ogólne, konkretne konsekwencje. Tak samo, proszę pana, wywołuje konkretne konsekwencje to, czy kradniemy, czy nie. W naszej cywilizacji każda kradzież wobec każdego jest zła. Możecie, panowie, to ośmieszać. Możecie z tego kpić.

    (Poseł Sławomir Ćwik: A jak nie płaci się swoich długów?)

    Szanowni Panowie! Nic więcej wam nie zostaje. A ja jestem głosem ludzi, którzy również głosują na was. Zrozumcie.

    (Poseł Sławomir Ćwik: Który nie spłacił długów i się rozwiódł.)

    Którzy głosują również na was. Możecie tylko o tym opowiadać. Możecie mnie plugawić, ale nie odbierać mi argumenty. Merytorycznie starał się o tym mówić pan minister, a państwo po prostu nie macie żadnych merytorycznych argumentów, tylko potraficie ad personam obrzucać człowieka błotem.

    (Poseł Lucjan Marek Pietrzczyk: Jak zasłużył.)

    Kończąc, panie marszałku, apeluję do wszystkich, żeby jutro zagłosowali za tym, żeby ten projekt ustawy był procedowany dalej.

    (Głos z sali: Odrzucić.)

    Jeśli nie będzie procedowany dalej, to bardzo proszę całą szeroką widownię w Polsce, o to, żeby uznała tych ludzi, którzy podejmują decyzje dla Polski niebezpieczne, decyzje, które nie gwarantują nam bezpieczeństwa w przyszłości, żeby wyciągnęła wnioski wyborcze i wnioski dotyczące rozliczenia tych ludzi za to, że po prostu ściągają na nas niebezpieczeństwo. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

    (Poseł Sławomir Ćwik: I na pana nie głosowali.)

    Wicemarszałek Szymon Hołownia:

    Dziękuję bardzo.

    Cechuje się pan, panie Robercie, specjalną wrażliwością, jeśli chodzi o obrazę siebie samego, ale przypisywanie innym ludziom cech nieludzkich, tego, że wszyscy to przestępcy...

    (Wypowiedź poza mikrofonem)

    (Poseł Sławomir Ćwik: Mają chore głowy.)

    No przecież pan mówił o tym, że to nie są ludzie tacy jak inni ludzie, że nie wszyscy ludzie są dobrzy, że przyjeżdżają, gwałcą, biją i robią inne rzeczy. Jest to swoista hipokryzja.

    Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Robert Bąkiewicz:

    Ale panie marszałku, to musi pan mi dać...


Przebieg posiedzenia