10. kadencja, 63. posiedzenie, 3. dzień (31-07-2026)

Oświadczenia.

Poseł Monika Wielichowska (tekst niewygłoszony):

    Dziś Sejm odrzucił wniosek PiS o uzupełnienie porządku obrad o punkt dotyczący odwołania mnie z funkcji wicemarszałek Sejmu. Ale do tego wniosku chcę się odnieść.

    PiS oparł go na jednym zdaniu: że nie odniosłam się merytorycznie do sprawy krzywdzenia dzieci w Kłodzku. To kłamstwo.

    2 kwietnia wydałam oświadczenie. Powiedziałam w nim dokładnie tyle, ile pozwalają powiedzieć prawda, fakty, prowadzone postępowania oraz szacunek dla małoletnich osób pokrzywdzonych. Nie tyle, ile potrzebuje cyniczna polityczna kampania PiS.

    Treść oświadczenia z 2 kwietnia br.:

    ˝Od kilku dni stałam się obiektem zmasowanej kampanii nienawiści opartej na kłamstwie i pomówieniach - zorganizowanej przez PiS i prawicowe media. Powtarzane kłamstwa mają utrwalić przekonanie, że pomagałam osobom oskarżonym i skazanym za pedofilię. To nieprawda! Każde przestępstwo, a zwłaszcza tak straszne, musi zostać ukarane.

    Sprzeciwiam się wykorzystywaniu tragedii dzieci do bieżącej walki politycznej. To nie jest temat do rozgrywek ani budowania kapitału politycznego. Takie działania są szkodliwe i mogą pogłębiać cierpienie ofiar, które już zostały skrzywdzone.

    Za przestępcami dopuszczającymi się obrzydliwych czynów ruszyli polityczni gracze - związani z PiS, Konfederacją, TV Republiką i innymi prawicowymi mediami. Polityczna nagonka, w której wykorzystywane są farmy trolli, uderza dziś przede wszystkim w niewinne dzieci - ofiary, które muszą być bezwzględnie chronione.

    Jedna ze skazanych osób przestała być członkinią partii w momencie powzięcia wiedzy o zarzutach. Stało się to już ponad 2 lata temu. Nie łączyły mnie z nią nigdy żadne prywatne kontakty. Nie łączyły mnie z nią żadne kontakty zawodowe. Nigdy nie była asystentem, pracownikiem ani współpracownikiem mojego biura poselskiego. Nie interweniowałam na jakimkolwiek etapie postępowania prokuratorskiego czy sprawy karnej.

    Za wszelkie przestępstwa, nieważne, kim jest sprawca, powinna być wymierzona surowa, adekwatna do czynu i nieuchronna kara. I tak dzieje się w tym przypadku.

    Polska nie może być sprowadzona do roli poligonu, na którym rozstrzeliwuje się prawdę i przyzwoitość. Miejsca, gdzie króluje polityka nienawiści, która niszczy wszystko i wszystkich. Debata publiczna zaś musi opierać się na szacunku i poszanowaniu praw jednostki˝.

    Ta sprawa nie jest materiałem na partyjne widowisko. To dramat dzieci i ich rodzin. Ich cierpienie, prywatność i godność. Krzywda dziecka nigdy nie może być narzędziem politycznej walki.

    Fakty są jasne: sprawcy zostali osądzeni, a sąd i prokuratura nadal wykonują swoje obowiązki. Instytucje państwa zadziałały. Naszym obowiązkiem jest chronić pokrzywdzonych, a nie budować zasięgi na ich tragedii.

    Nie jestem bezbronnym dzieckiem. Jestem polityczką odporną na hejt, manipulacje i pomówienia. Dlatego przestańcie chować się za insynuacjami. Przedstawcie konkretne zarzuty i dowody. Czekam. Być może wtedy spotkamy się nie na sali sejmowej, ale sądowej.

    Do wszystkich posłów, którzy podpisali ten wniosek, mam prosty apel: jeżeli macie wiedzę, że złamałam prawo, idźcie natychmiast na Policję albo do prokuratury. Jeżeli jej nie macie - przestańcie rzucać oskarżenia. Bo wtedy nie działacie w interesie pokrzywdzonych. Stajecie się politycznymi hienami żerującymi na tragedii dzieci.

    Nie przyszłoby mi do głowy przypisywać całemu PiS odpowiedzialności za każdą osobę, która startowała z waszych list, współpracowała z waszą formacją czy fotografowała się z waszymi politykami, a później weszła w konflikt z prawem.

    Dlaczego? Bo odpowiedzialność ponosi sprawca. Nie sąsiad, znajomy, przypadkowo spotkany człowiek ani polityk, z którym ktoś zrobił sobie zdjęcie. Wy doskonale o tym wiecie.

    Dlatego domagam się prawdy, faktów i odpowiedzialności za słowa. A przede wszystkim zakończenia politycznego żerowania na krzywdzie dzieci.

    Są granice, których w przyzwoitej polityce przekraczać nie wolno. Wy, na czele z posłem Mateckim, tę granicę przekroczyliście.

    Uderzyliście nie tylko w godność małoletnich osób pokrzywdzonych. Uderzyliście również w Kłodzko - piękne miasto z historią, charakterem i mieszkańcami, którzy nie zasługują na to, by ich wspólnota była wykorzystywana w waszej brudnej kampanii.


Przebieg posiedzenia