10. kadencja, 64. posiedzenie, 3. dzień (04-09-2026)

Poseł Jerzy Meysztowicz:

    Panie Marszałku! Panie Premierze! Wysoka Izbo! Mam pytanie do pana posła Błaszczaka: Czy pan już rzeczywiście oszalał? Od 2015 r. obrzydzacie Polakom Unię Europejską i najchętniej byście z niej Polskę wyprowadzili. Teraz przyszedł czas na NATO.

    (Poseł Barbara Bartuś: Czy to jest wniosek, czy to jest pytanie?)

    Pan ostatnio podważył najistotniejszy punkt sojuszu, czyli art. 5.

    (Poseł Mariusz Błaszczak: Idź pan na swoje miejsce.)

    Stwierdził pan, że w wypadku ataku Rosji na Litwę albo inne kraje bałtyckie Wojsko Polskie powinno zająć się obroną Polaków, w domyśle nie zajmować się obroną naszych sojuszników.

    (Poseł Przemysław Czarnek: Kto to panu napisał?)

    Pan zakwestionował zasadę, że atak na jednego członka sojuszu jest atakiem na cały sojusz.

    (Poseł Przemysław Czarnek: No to jedź i broń!)

    Po takiej wypowiedzi byłego ministra obrony narodowej Rosjanie pomyślą sobie: zaatakujemy Litwę, bo Polacy zostaną w domu.

    (Poseł Konrad Frysztak: Brawo, Błaszczak.)

    A co będzie, kiedy to Polska zostanie zaatakowana przez Rosję?

    Najgorszym ministrem obrony bez wątpienia był Antoni Macierewicz. (Oklaski) Po pańskiej wypowiedzi nie wiem (Dzwonek), dlaczego ubiega się pan o miano najmniej rozumnego. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia