10. kadencja, 64. posiedzenie, 3. dzień (04-09-2026)
17. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o wniosku Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o ponowne rozpatrzenie ustawy z dnia 15 maja 2026 r. o rynku kryptoaktywów.
Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki:
Dziękuję, panie marszałku, że pan posłuchał głosu urzędników sejmowych i dopuści mnie pan zgodnie z regulaminem do zabrania głosu, bo w istocie inaczej łamałby pan ten regulamin. Dziękuję bardzo.
(Głos z sali: Panie marszałku, regulamin Sejmu to...)
Marszałek:
Panie ministrze, ja mam taką prośbę. Niech pan poucza swojego szefa. Tutaj jest Sejm. Bardzo proszę. (Oklaski)
(Głos z sali: Uuu...)
Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki:
Pouczać prezydenta? Prezydent Rzeczypospolitej słucha głosu Polaków, a nie...
Marszałek:
Ad rem, bo...
Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki:
I nikt go nie musi pouczać. I nikt go nie musi pouczać. (Oklaski) Pan być może ma to wyniesione, panie marszałku.
Marszałek:
Panie ministrze, uprzejmie pana informuję, że w swoim wystąpieniu odbiega pan od przedmiotu określonego w porządku dziennym i mogę panu zabrać głos. (Oklaski) Ad rem, panie ministrze.
Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki:
I też proponuję odróżniać pouczanie od podziękowania. Ja podziękowałem.
Marszałek:
Ad rem.
Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki:
Ja podziękowałem. Powinien pan to przyjąć.
Marszałek:
Ad rem.
Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki:
Panie Premierze! Panie premierze Tusk, myślałem, że po tym, co stało się w głosowaniu dotyczącym kandydatury pana ministra Berka już pan niżej upaść nie może, ale pan eksploruje kolejne dno. Kolejne dno. (Oklaski)
(Głos z sali: Co to jest?)
Używa pan w takim rozedrganym, rozedrganym pańskim sposobie, kiedy pan nie wie, co zrobić, jak się ratować przed kolejną przegraną, bo pan przegra to głosowanie w sprawie weta prezydenta...
(Głos z sali: Czyli zapłacili.)
...próbuje pan używać prokuratury, służb i zeznań bandytów. To są pana autorytety, ci bandyci, tacy jak Murański? (Oklaski) Próbował pan już tego, panie premierze Tusk, w czasie kampanii wyborczej. Wtedy też pan mówił o osobie znanej.
(Poseł Sławomir Nitras: Lepiej ich cytować, niż brać od nich kasę.)
(Poseł Joanna Borowiak: Ciszej.)
(Poseł Konrad Frysztak: Bo to wstrząsające.)
Trzęsły się panu ręce, jak pan to odczytywał u redaktora Romanowskiego. (Wesołość na sali) Jak to się skończyło? Kapitalną porażką pana kandydata. Kandydata, który nie chciał regulacji rynku kryptoaktywów. Niech pan sobie przypomni jego wypowiedź. Pan go popierał. Rozumiem, że gdyby dzisiaj, na szczęście tak nie jest, bo naród jest mądry, Trzaskowski był prezydentem, nie byłoby regulacji rynku kryptoaktywów. Kiedy kłamaliście? Wtedy czy dzisiaj? (Oklaski)
(Głos z sali: Zawsze.)
Ta troska, która fałszywie przez pana przemawia za każdym razem, kiedy pan wychodzi na tę mównicę...
(Poseł Krystyna Skowrońska: Pan jest fałszywy.)
...za każdym razem ten fałsz próbuje pan uzasadniać troską o Polaków. Odpowiem panu przez chronologię i fakty, nie powoływanie się na bandytów.
(Poseł Gabriela Lenartowicz: Na temat powinien rozmawiać.)
(Poseł Krystyna Skowrońska: Pokazywanie, kto jest bandytą.)
Tylko fakty i chronologia, panie premierze. A one wyglądają tak. Rządzicie od 13 grudnia 2023 r. Rozporządzenie MiCA weszło 29 czerwca. Mieliście 2 lata, żeby napisać tę ustawę. Mieliście naprawdę długi czas. I co zrobiliście? Przygotowaliście, przez 2 lata przygotowywaliście tę ustawę. Wtedy nie było zagrożenia służbami. Wtedy nie było ruskich mafii. Wtedy nie było zagrożenia dla oszczędności Polaków. Ale to nie wszystko, panie premierze. Pan lubi się powoływać na śledztwa. Ja wnioskuję i w imieniu prezydenta, i w imieniu Polaków, żeby pan ujawnił umorzenia, które dokonały się w czasie pana rządów. (Oklaski)
(Poseł Krystyna Skowrońska: Nie ma pan prawa.)
A wie pan, kiedy morzyliście śledztwa? Morzyliście śledztwa dotyczące Zondacrypto, BitBaya, jedno w kwietniu 2024 r. Czytał pan to umorzenie? Też panu prokuratura to przedstawiła? A następnie, bo to nie dość tego, następnie morzycie drugie śledztwo w lutym 2025 r. Czytał pan to umorzenie i te zeznania? (Poruszenie na sali) Pytał pan swoich ministrów sprawiedliwości, prokuratorów generalnych, dlaczego te śledztwa nie były prowadzone?
(Głos z sali: Skandal!)
Żądam w imieniu prezydenta i żądam w imieniu Polaków ujawnienia materiałów z tych śledztw. (Oklaski)
(Poseł Joanna Borowiak: Konwent Seniorów, panie marszałku.)
Dlaczego zostały umorzone? Jakie były podstawy? I w czyim interesie to było? A więc są dwa umorzone śledztwa za waszych czasów.
Natomiast jak pan mówi o postępowaniu jeszcze ministra Ziobry, faktycznie tam były umorzenia, tylko ostateczna decyzja prokuratury krajowej była taka, żeby prowadzić to postępowanie dalej. O tym już pan nie powie z tej mównicy, bo to się nie nadaje do narracji, nie nadaje się do takiego kłamliwego przekazu, który pan tutaj wygłaszał.
Kolejna rzecz. Ślamazarność pańskiego rządu. 2 lata. Podobno grasują ruskie mafie. Podobno mamy do czynienia z wielkim przekrętem i zagrożeniem dla Polaków. A wy śpicie. Nie ma ustawy. Ustawa trafia do prezydenta dopiero w listopadzie 2025 r. Wtedy pan nic nie widział. Pan nic nie wiedział. Służby panu nic nie mówiły. A już 5 grudnia organizuje pan razem z marszałkiem Sejmu hucpę polityczną pt. niejawne posiedzenie Sejmu. 5 grudnia. I wydawałoby się, że może się pan obudził. Może obudził się minister finansów, koordynator ds. służb specjalnych, minister Żurek, minister spraw wewnętrznych, wszyscy ci, którzy są odpowiedzialni za bezpieczeństwo państwa, na czele z panem, panie premierze. Wydawało się, że może Donald Tusk się obudził. Może będzie chronił Polaków. Może będzie ścigał przestępców. I co się dzieje? Nic. Mija cały grudzień, mija styczeń, mija luty, mija marzec i dopiero, uwaga, szanowni państwo, śledztwo jest wszczynane dokładnie 17 kwietnia, a więc po kolejnej pana porażce, kiedy pan przegrywa z prezydentem 2:0, jeżeli chodzi o weta w tej sprawie. Co robiliście między 5 grudnia a 17 kwietnia? Kogo pan chronił? (Oklaski) Jak to jest, panie premierze? Jak to jest, że rozdziera pan szaty, obrzuca pan oskarżeniami opozycję...
(Głos z sali: CPAC.)
...a pana służby z panem na czele przez długie miesiące od tej kłamliwej narracji z 5 grudnia nie robią zupełnie nic? Trzeciej możliwości nie ma. Albo jesteście skrajnymi nieudacznikami, albo macie w tym biznes. Nie ma trzeciej odpowiedzi. Niech pan odpowie, co pan wtedy robił. (Oklaski)
Kolejna kwestia: przecież to śledztwo wszczęte 17 kwietnia 2025 r. dowodzi tego, co już kilkukrotnie mówiłem tu w imieniu pana prezydenta. Macie instrumenty w postaci Kodeksu karnego, chociażby art. 286: oszustwo. Macie instrumenty w postaci ustawy o przeciwdziałaniu praniu brudnych pieniędzy. Tu są akurat duże możliwości. To domena działania ministra finansów. Macie do tego wszystkie instrumenty, bo to śledztwo pokazuje, że jeżeli jest jakaś wola, to można prowadzić postępowanie. Pytanie: Jaka jest wola w przypadku tego śledztwa?
Teraz już trzeba przejść do kwestii wiceszefa pana klubu, pana Giertycha. Poseł Giertych pytał mnie o moje powiązania z Kralem, człowiekiem, którego nie widziałem, z którym nie rozmawiałem, z którym nie mam żadnego kontaktu.
(Głos z sali: Ma prawo...)
Dzisiaj pytam pana, panie premierze Tusk, i pana, panie mecenasie Giertych: Czy już wtedy, kiedy w sposób bezczelny zadawał mi pan to kłamliwe pytanie zawierające pewne sugestie tylko po to, żeby zasiać wątpliwość, kontaktował się pan z Kralem? Czy pan już wtedy miał z nim kontakt? (Oklaski)
(Poseł Roman Giertych: Nie.)
(Głos z sali: W Dubaju.)
Kiedy pan nawiązał kontakt z Kralem? Dlaczego zdecydował się pan, i to pokazuje kolejny akt hipokryzji, zostać obrońcą człowieka, o którym pana premier, Donald Tusk, mówił, że jest człowiekiem ruskiej mafii? Pan jest dzisiaj jego obrońcą. Nie jest pan pełnomocnikiem pokrzywdzonych w tej sprawie.
(Poseł Roman Giertych: Bo was wsypie. To dlatego.)
Nie chce być pan pełnomocnikiem pokrzywdzonych w tej sprawie. Chce pan być obrońcą człowieka, o którym pana premier mówi, że jest instrumentem ruskiej mafii. To wiele o was mówi. (Oklaski)
(Głos z sali: Mamy go.)
Kolejne kłamstwo - adres do ministra Żurka w sprawie całej tej narracji. Mówicie, że nie ma ustawy, nie macie jak działać. Tak, to śledztwo pokazuje, że macie jak działać. A co robi minister Żurek wobec pokrzywdzonych? Nie wszczyna europejskich procedur. Może nie wie, może nie chce. Mówi: piszcie gdzieś tam do Estonii, może oni wam odpowiedzą. Gdzie jest państwo polskie? To jest kryptopaństwo, a pan jest kryptopremierem. (Oklaski)
(Głos z sali: Tak jest.)
Wiem, że niemiło wam się tego słucha, bo lubicie pływać, tak jak ta wasza telewizja, w odmęcie niedomówień, kłamstw, insynuacji.
(Głos z sali: Bzdura.)
Wychodzi premier i odczytuje zeznania jakiegoś bandyty, który obciąża prezydenta Rzeczypospolitej.
(Poseł Witold Zembaczyński: Waszego sponsora.)
Wiecie, że z tego nic nie będzie. Wiecie to doskonale. Wszyscy o tym wiecie, na czele z Giertychem. Wiecie doskonale, że to jest tylko polityczny teatr. A dlaczego to jest polityczny teatr? Tłumaczę dalej. Otóż znowu mówicie o trosce o obywateli, mówicie, jak szybko trzeba wprowadzić tę ustawę. Prezydent przedłożył swój projekt, 15 czy 16 poprawek.
(Głos z sali: Ha, ha, ha!)
Dlaczego nie chciał pan podjąć dialogu z prezydentem, żeby ta ustawa obowiązywała? Może panu po prostu zależy na tym, żeby ten rynek był nieuregulowany, tak jak zależy panu na umorzeniu tamtych śledztw? Panie premierze, może odpowie pan na to?
(Prezes Rady Ministrów Donald Tusk: Zaraz odpowiem.)
Dlaczego do dzisiaj nie ma tej ustawy? Z uporem maniaka, jak pan pisał, posługuję się teraz pana sformułowaniami, po raz kolejny idzie pan na ścianę i pan sobie na tej ścianie rozbije głowę po raz trzeci. To swego rodzaju masochizm polityczny. Tego panu zabronić nie mogę. (Oklaski)
Teraz kwestia zeznań. Kolejne pytania: Czyje to są zeznania? Kto jest pełnomocnikiem? Kto jest obrońcą? I kto dyktował te zeznania? (Oklaski)
(Poseł Krzysztof Gadowski: Kto jest doradcą prezydenta?)
(Głos z sali: No właśnie.)
Panie Romanie Giertych, może pan nam ujawni, w ilu to postępowaniach pan bierze udział? Kogo pan broni? Gdzie tam jest ruska mafia?
(Poseł Roman Giertych: Chciałby pan.)
Może pan wytłumaczy to premierowi Tuskowi i wtedy dowiemy się o faktycznych powodach waszych działań.
(Poseł Roman Giertych: Jest jeszcze jeden, który was sypie.)
(Głos z sali: Ooo...)
I teraz znowu chronologia, która jest niezwykle obiektywna. Z przejęciem mówił pan znowu o trosce o Polaków w sposób absolutnie bezczelnie kłamliwy. Wie pan, kiedy odbyła się debata nad wetem pana prezydenta na posiedzeniu komisji, panie premierze? 1 lipca. Wszyscy spodziewaliśmy się, że to weto będzie rozpoznawane na pierwszym posiedzeniu Sejmu, ale nie, trzeba było poczekać przez to posiedzenie Sejmu, kolejne i ostatnie przed wakacjami. Później pan wyjechał na wakacje. Pan się nie przepracowuje. Jakoś nie było pośpiechu, jeśli chodzi o rozpoznanie weta prezydenta. Na co pan czekał? Pan czekał na działania Romana Giertycha, żeby dostać jakieś ochłapy, żeby poprzez ten dramatyczny rzut na taśmę próbować ratować swoją reputację. (Oklaski) Ale w związku z tym, co dzisiaj pan zrobił wobec prezydenta Rzeczypospolitej, pan już nie ma reputacji. Pan nie ma zdolności honorowej, panie premierze. (Oklaski)
(Głos z sali: Co?)
(Głosy z sali: Brawo!)
(Głos z sali: Trzeba uważać...)
(Poseł Czesław Mroczek: Każdy ma prawo się bronić.)
Ponawiam apel w imieniu pana prezydenta Nawrockiego. Jeżeli w koalicji są ludzie, którzy chcą uregulować ten rynek, to wróćmy do tej dyskusji. Możemy to załatwić na jednym posiedzeniu Sejmu. Jeżeli nie ma, to pokazuje to wasze prawdziwe intencje.
(Głos z sali: Tylko nam nikt nie płacił.)
(Głos z sali: Najpierw obrażasz, potem...)
(Głos z sali: Ja się z lobbystami dogadywał nie będę.)
Mówił pan o interesie Rzeczypospolitej. Mówił pan o tym, że się pan troszczy, mówił pan o umorzeniach za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości. Mówił pan też o zaginionym panu Suszku. Co robicie od 3 lat? To nie Prawo i Sprawiedliwość, Zjednoczona Prawica, Konfederacja dzisiaj rządzą. To wy rządzicie. Od 3 lat mówicie o kwestii Zondacrypto, ale nic w tej sprawie nie zrobiliście, dokładnie nic. Pan jest za to odpowiedzialny. Myślę, że przyjdzie taki czas, panie premierze, że to pan będzie musiał odpowiedzieć, dlaczego służby nie działały, dlaczego początkowo pan i pana służby nie informowaliście prezydenta, dlaczego pan rozgrywał służbami. Jak to jest, że premier nagle wychodzi i odczytuje zeznania jakiegoś bandyty, który obciąża prezydenta?
(Głos z sali: Po co tam do niego jedzie?)
Już mówiłem, już to mówiłem.
Natomiast przypomnę ostatnią rzecz, panie premierze. Pan lubi wypominać udział pana prezydenta w konferencji CPAC. Pan prezydent był bardzo poważnym kandydatem, jak się okazało, tym, który wygrał te wybory. Ale był tam również prezydent Duda, który, jeżeli było tam jakieś zagrożenie, powinien mieć taką informację. Ale wy o tym, że jest coś nie w porządku, nie poinformowaliście ani prezydenta Dudy, ani kandydata na prezydenta. Nie poinformowaliście waszego TVN, który również brał pieniądze za te reklamy, ani Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, która też wzięła pół miliona. Nawet swoich ministrów pan nie informował, bo ludzie z Zondacrypto rozmawiali w państwa, pana ministerstwie finansów, niedługo przed pana posiedzeniem...
(Poseł Dorota Niedziela: Zamilcz.)
A w październiku 2025 r. Zondacrypto była głównym sponsorem The Hack Summit - konferencji związanej, uwaga, z cyberbezpieczeństwem, podczas której prelegentem był Przemysław Kral. Wie pan, kto w tej konferencji uczestniczył z ramienia pańskiego rządu? Uczestniczyli w niej m.in. Cezary Tomczyk i Dariusz Standerski. (Gwar na sali)
(Głos z sali: Tak jest.)
Zaawizował się pan minister Gawkowski, ale wtedy - prostuję to - był pan chyba w Kanadzie. Czy to w porządku, że w październiku pana ministrowie słuchają Krala, a na początku grudnia pan mówi, że Kral jest potężnym zagrożeniem, po czym wysyła pan tam Giertycha?
Ostatnia rzecz, panie premierze. Pewnie pan to bardzo dobrze pamięta, bo pan bardzo dobrze musi pamiętać spotkania ze swoimi szefami z zagranicy. Mówię tu o Ursuli von der Leyen. Zondacrypto była wśród sponsorów i partnerów EEC 2024 - kongresu, którego inaugurację uświetniły takie osoby jak szanowny pan premier Donald Tusk i jego promotorka Ursula von der Leyen. Niech pan na to odpowie, bo na tym spotkaniu byli też pan Domański i pan Bodnar.
(Głosy z sali: Ooo...)
Dziękuję bardzo, panie premierze. (Oklaski)
(Część posłów wstaje i skanduje: Ludzie Tuska - mafia ruska! Ludzie Tuska - mafia ruska! Ludzie Tuska - mafia ruska!)
Przebieg posiedzenia