10. kadencja, 64. posiedzenie, 3. dzień (04-09-2026)
30. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego (druk nr 3011).
Poseł Marcin Józefaciuk (tekst niewygłoszony):
Stanowisko
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Spór z ZUS albo KRUS dotyczy emerytury, renty, zasiłku lub składek przedsiębiorcy. Dotyczy bezpieczeństwa finansowego człowieka.
Druk nr 3011 odpowiada na realny problem. Dziś sąd I instancji uchyla wadliwą decyzję tylko w wąsko określonych przypadkach. Projekt rozszerza tę kompetencję na kolejne decyzje wydane z rażącym naruszeniem procedury, porządkuje też sprawy decyzji formalnych i umorzeń. Kierunek jest słuszny. To organ rentowy ma rzetelnie ustalać fakty, a nie przerzucać własne obowiązki dowodowe na sąd i obywatela.
Skuteczności ustawy nie wolno jednak mierzyć samym czasem w sądzie, lecz całym okresem od złożenia wniosku obywatela do prawomocnego zakończenia sprawy. NIK wykazała, że w 2023 r. sprawy kategorii U trwały średnio 12,8 miesiąca w sądach okręgowych i 13 miesięcy w sądach rejonowych. Zwrot sprawy do ZUS może poprawić statystykę sądu, a jednocześnie wydłużyć oczekiwanie człowieka.
Obecny przepis mówi, że przy rażącym naruszeniu w określonych sprawach sąd decyzję uchyla. Projekt zastępuje ten obowiązek słowami ˝może uchylić˝. Szerszy zakres nie powinien oznaczać osłabienia ochrony już istniejącej.
Projekt nie wyznacza po zwrocie konkretnego terminu ani szczególnej konsekwencji za powtórzenie tych samych błędów. Z finalnego tekstu zniknęła również przesłanka, że usunięcie uchybień przed organem ma być szybsze niż przed sądem. Ocena skutków ma badać głównie czas w sądzie, nie całą drogę obywatela.
Jako poseł niezrzeszony poprę skierowanie projektu do komisji, ale końcowy głos uzależniam od zabezpieczeń przed proceduralnym ping-pongiem. Dobra deregulacja nie przenosi akt między biurkami, tylko prowadzi obywatela szybciej do ostatecznego rozstrzygnięcia.
Przebieg posiedzenia