10. kadencja, 64. posiedzenie, 3. dzień (04-09-2026)
33. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw (druk nr 2867).
Poseł Jarosław Sachajko:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Ten projekt wychodzi od fałszywego założenia, że problemem polskiego sądownictwa jest brak sędziów. Nie. Polska ma ok. 28 sędziów na 100 tys. mieszkańców, czyli wyraźnie więcej niż wynosi unijna mediana. Sędziowie są również bardzo dobrze wynagradzani, a jednocześnie obywatel coraz dłużej czeka na wyrok. I właśnie to jest prawdziwy problem. Mamy dużo sędziów, dużo pieniędzy i ogromną przewlekłość. Nie potrzebujemy zatrzymywać za wszelką cenę kolejnych sędziów po 65. roku życia. Trzeba wreszcie odpowiedzieć: Dlaczego sędzia wykonuje tysiące czynności, które może wykonywać referendarz, urzędnik sądowy, notariusz albo inny prawnik? Dlaczego najwyżej wykwalifikowany i jeden z najlepiej opłacanych prawników w państwie ma zajmować się papierologią zamiast wydawaniem wyroków? Komu właściwie zależy na tym, żeby tego bałaganu nie uporządkować?
Jest jeszcze drugi problem, o którym środowisko prawnicze rozmawia bardzo niechętnie - dobór kadr. Na studiach prawniczych od lat krąży taki dowcip. Egzaminator pyta kandydata: Dlaczego chce pan studiować prawo? A kandydat odpowiada: tato, daj spokój. To jest dowcip, ale przestałby być śmieszny, gdyby obywatele mieli pewność, że o dostępie do najważniejszych, wpływowych zawodów prawniczych zawsze decydowały wyłącznie kompetencje, a nie środowisko, znajomości czy rodzinne tradycje, tak jak w tym dowcipie. Dlatego zamiast kolejnej wojny o to, która partia kontroluje KRS, trzeba przeciąć ten spór raz na zawsze. Członkowie Krajowej Rady Sądownictwa powinni otrzymywać demokratyczny mandat w wyborach powszechnych. Prezydenta wybierają obywatele, posła wybierają obywatele, samorządowca wybierają obywatele, ale na władzę, która może odebrać im majątek, wolność, rozstrzygać o ich rodzinach, która przede wszystkim ma chronić ich przed nadużyciami autorytarnego państwa, obywatele nie mają żadnego bezpośredniego wpływu.
Dlatego pytam: Czy naprawdę uważacie, że problemem polskiego sądownictwa jest brak sędziów? Przecież Polska ma relatywnie dużo sędziów na 100 tys. mieszkańców, wyraźnie więcej niż przeciętne kraje Unii Europejskiej. Czy jednak problemem nie jest system, który ma licznych dobrze opłacanych sędziów, ale jednocześnie siedzą oni w papierach po uszy? Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia