10. kadencja, 65. posiedzenie, 2. dzień (16-09-2026)

39. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych (druk nr 3099).

Poseł Jarosław Sachajko:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Omawiany projekt łączy potrzebę finansowania usług samorządowych z uproszczeniem poboru podatków od drobnych zakupów. Oba cele zasługują na poparcie. Powinniśmy jednak zadbać o proporcjonalność obciążeń i przewidywalność reguł prawa. Po pierwsze, według rządowej oceny skutków regulacji w 2025 r. opłata miejscowa lub uzdrowiskowa była pobierana w 234 gminach. Ten sam dokument, czyli ten projekt ustawy wskazuje, że jest ok. 1500 gmin, w których nowe opłaty wprowadzone tą ustawą będą mogły być pobierane. To jest skokowy wzrost liczby samorządów, które będą pobierać te opłaty.

    Po drugie, próg zwolnienia z PCC przy sprzedaży rzeczy ruchomych. Bardzo słusznie, że jest on podnoszony. Podnoszony jest on z 1 tys. zł do 3 tys. zł, jednak przy wzroście cen sztywna kwota stopniowo traci realną wartość, o czym mówił wcześniej pan poseł Wilk. Proponuję ustalić ten próg na poziomie minimalnego wynagrodzenia za pracę w roku poprzednim. Wtedy mamy automatyzm i nie trzeba co kilka lat liczyć na łaskawość rządzących, że może podwyższą, może zwaloryzują przynajmniej o ten wskaźnik inflacji.

    Po trzecie, ochrona rodzin. Projekt przewiduje zwolnienie dla zorganizowanych grup dzieci i młodzieży szkolnej oraz osób z niepełnosprawnością. Nie wprowadza on jednak powszechnego zwolnienia dzieci wyjeżdżających z rodzicami. Dwoje rodziców i np. czwórka dzieci przy stawce 5 zł, choć Lewicy mało 5 zł, ale przy 5 zł i 7 dniach to jest dodatkowo 210 zł opłaty. To już są znaczące pieniądze dla rodzin wielodzietnych. Im większa rodzina, tym większy jest ten rachunek. To jest naprawdę bardzo szkodliwe i dotyka rodziny wielodzietne.

    Dlatego, popierając te rozwiązania, przychylam się do tego, o czym mówił przed chwilą pan poseł Romowicz. Chodzi o to, żeby się nie śpieszyć, aby racjonalnie do tego podejść. Niestety posłanka z Lewicy, która domagała się wyższych opłat, już uciekła, a nic nie wspominała o dzieciach. Ja wiem, że startuje w kampanii i w jej przypadku fajnie jest powiedzieć: ludzie w Krakowie dostaną czy samorząd krakowski za chwileczkę dostanie masę pieniędzy z opłaty lokalnej.

    Racjonalność wymaga jednak tego, aby przynajmniej dzieci były z tego zwolnione przy wyjazdach z rodzicami. Dziękuję bardzo.


Przebieg posiedzenia