10. kadencja, 65. posiedzenie, 2. dzień (16-09-2026)

11. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o działaniach antyterrorystycznych (druki nr 2870 i 3063).

Poseł Jarosław Sachajko:

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Zagrożenia terrorystyczne mamy na co dzień i są one realne. Państwo musi chronić obywateli, a służby potrzebują odpowiednich narzędzi, sprawnej wymiany informacji i jasno określonych obowiązków. Dlatego popieram uporządkowanie zasad zabezpieczania ważnych wydarzeń. Mam jednak zasadniczą wątpliwość dotyczącą kierunku, w którym zmierzamy. Po zamachach z 11 września 2001 r. rozbudowano system gromadzenia i analizowania danych w imię bezpieczeństwa. Nasze podróże, kontakty, codzienna aktywność pozostawiają cyfrowe ślady. Obywatel ma prawo pytać, kto je wykorzystuje, w jakim celu i gdzie kończy się uzasadniona potrzeba kontroli.

    Zagrożenia nadal występują. Służby udaremniają zamachy i trzeba docenić ich pracę. Ale każde kolejne rozszerzanie uprawnień powinno być uzasadnione, oparte na realnych potrzebach i realnej ocenie skuteczności. Odnoszę wrażenie, że możemy wejść w ślepą uliczkę, jeżeli odpowiedzią na każdy problem będzie gromadzenie jeszcze większej ilości danych o jeszcze większej liczbie ludzi. Potrzebujemy również dobrej analizy informacji, sprawnej reakcji na sygnały ostrzegawcze, wyszkolenia funkcjonariuszy i rozliczania rzeczywistych zaniedbań.

    Większe zbiory danych same w sobie nie dowodzą większej skuteczności i większego bezpieczeństwa. W druku nr 3063 słuszne są obowiązki planowania ewakuacji, zabezpieczenia medycznego i współpracy służb. Wątpliwości budzi natomiast sposób naprawienia błędnej negatywnej opinii. Człowiek niesłusznie uznany za zagrożenie powinien mieć możliwość skutecznej weryfikacji tej oceny przed daną imprezą. Ochrona bezpieczeństwa i ochrona wolności są równie ważne dla państwa jak zagrożenia antyterrorystyczne. Dziękuję.


Przebieg posiedzenia