10. kadencja, 65. posiedzenie, 2. dzień (16-09-2026)

15. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo farmaceutyczne (druki nr 3002 i 3020).

Poseł Marcin Józefaciuk (tekst niewygłoszony):

    Stanowisko

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Apteka nie jest zwykłym sklepem, a lek nie jest zwykłym towarem. Nie oznacza to jednak, że pacjent powinien być pozbawiony rzetelnej informacji o cenach, dostępnych usługach oraz możliwościach profilaktyki zdrowotnej.

    Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zakwestionował obowiązujący w Polsce całkowity zakaz reklamy aptek. Zwrócił przy tym uwagę, że reklama może służyć pacjentom, informując ich m.in. o niższych cenach i dodatkowych usługach. Pacjent może dzięki takiej informacji zmienić aptekę, nie kupując większej liczby produktów.

    Projekt formalnie odchodzi od całkowitego zakazu, ale wprowadza tak szerokie ograniczenia, że w praktyce nadal może być trudno odróżnić dozwoloną informację od zakazanej reklamy. Problem ten dotyczy zwłaszcza informowania o cenach, obniżkach oraz usługach świadczonych przez apteki. Dla osób przewlekle chorych, seniorów, rodzin znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej, ale również dla mężczyzn, którzy często zbyt późno korzystają z profilaktyki i pomocy medycznej, możliwość szybkiego porównania cen oraz poznania oferty zdrowotnej apteki ma znaczenie praktyczne. Prawo pacjenta do informacji powinno obejmować nie tylko skład i działanie leku, ale także możliwość sprawdzenia, gdzie dany produkt lub usługa są dostępne i ile kosztują.

    Szczególne wątpliwości dotyczą szczepień wykonywanych w aptekach. Projekt nie wprowadza wprost zakazu informowania o szczepieniach. Ministerstwo Zdrowia wskazuje nawet, że sama informacja o możliwości zakupu szczepionki i wykonania szczepienia nie narusza proponowanych przepisów. Jednocześnie reklama apteki nie będzie mogła wykorzystywać wizerunku ani rekomendacji lekarza oraz sugerować, że nieskorzystanie z usługi może spowodować pogorszenie stanu zdrowia albo uniemożliwić jego poprawę.

    Powstaje więc zasadnicze pytanie: Jak prowadzić skuteczną kampanię zachęcającą do szczepień, jeżeli nie można w niej jasno wyjaśnić konsekwencji rezygnacji ze szczepienia ani powołać się na rekomendację lekarza lub eksperta medycznego? Neutralny komunikat, że w danej aptece można wykonać szczepienie, nie zawsze wystarczy do prowadzenia realnej edukacji zdrowotnej.

    Jeżeli państwu, lekarzom i instytucjom odpowiedzialnym za zdrowie publiczne zależy na wysokiej wyszczepialności oraz łatwym dostępie do szczepień, przepisy powinny jednoznacznie pozwalać na odpowiedzialne promowanie tej formy profilaktyki. Edukacja zdrowotna nie może kończyć się w miejscu, w którym przekaz staje się skuteczny.

    Dzisiaj pacjent może bez trudu zobaczyć reklamę albo promocję alkoholu, a jednocześnie może mieć problem ze znalezieniem jasnej informacji, w której aptece potrzebny lek kosztuje mniej lub gdzie można wykonać szczepienie. Trudno uznać taki model informowania obywateli za racjonalny i zgodny z interesem zdrowia publicznego.

    Projekt wymaga zatem doprecyzowania. Należy skutecznie ograniczać agresywne praktyki sprzedażowe, programy nakłaniające do nadmiernych zakupów oraz przekazy wprowadzające w błąd. Nie należy jednak ograniczać uczciwej informacji o cenach, dostępności leków, szczepieniach i innych usługach zdrowotnych.


Przebieg posiedzenia