10. kadencja, 65. posiedzenie, 2. dzień (16-09-2026)
21. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu o poselskich projektach uchwał:
Poseł Bronisław Foltyn (tekst niewygłoszony):
Stanowisko
W 50. rocznicę powstania Komitetu Obrony Robotników należy pamiętać o tym, że ludzie, którzy KOR tworzyli, działali ˝służąc dobrej sprawie Ojczyzny, Narodu i Człowieka˝. Byli to ludzie o bardzo różnych biografiach, których połączył sprzeciw wobec represji. Do września 1977 r. KOR udzielił pomocy ponad 600 rodzinom z różnych miast, przekazując łącznie ponad 3,1 mln ówczesnych złotych. Pomagano finansowo i prawnie, w kontaktach z adwokatami, w procesach, a także rodzinom pozbawionym dochodów. Głównym celem powstania KOR była więc pomoc represjonowanym robotnikom oraz dokumentowanie nadużyć władzy po protestach robotników w Radomiu, Ursusie i Płocku. I to warto upamiętnić.
Jednak nie można pomijać tego, że KOR był bardzo osobliwą organizacją. KOR tworzyli socjaliści, marksiści, komuniści, katolicy, żołnierze AK, ludzie świeccy czy wręcz związani z masonerią. Prawdziwy miszmasz. Komunistyczną przeszłość mieli: Jacek Kuroń, Jerzy Andrzejewski, Stanisław Barańczak czy Edward Lipiński, który nawet w chwili tworzenia KOR nadal formalnie należał do PZPR. Znaczna część środowiska KOR nie zaczynała od antykomunizmu, lecz od próby reformowania i ratowania socjalizmu. I tego upamiętniać nikt już dziś za bardzo nie chce.
Ostatecznie pod koniec 1976 r., po rozmowach o stworzeniu szerszego ruchu praw człowieka współpraca tych bardzo różnych środowisk się rozpadła. W marcu 1977 r. powstał Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela, a po amnestii i uwolnieniu represjonowanych organizacja przekształciła się w Komitet Samoobrony Społecznej ˝KOR˝.
Przebieg posiedzenia