10. kadencja, 65. posiedzenie, 3. dzień (17-09-2026)

23. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Stanisław Bukowiec:

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowny Panie Pośle! Bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego jest jednym z najważniejszych obowiązków państwa i jednym z priorytetów Ministerstwa Infrastruktury. To nie jest kwestia deklaracji czy jednorazowych działań. To jest codzienna, konsekwentna praca nad tym, aby kierowca, pieszy, rowerzysta czy pasażer mogli bezpiecznie dotrzeć do celu.

    Niestety niektórzy kierujący, wjeżdżając w obszar objęty odcinkowym pomiarem prędkości lub z niego wyjeżdżając, raptownie hamują, bo nie wiedzą, jaka prędkość obowiązuje w danym miejscu. Oczywiście to obowiązek kierującego, aby znać dopuszczalną prędkość, ale jako resort chcemy też wychodzić naprzeciw kierowcom i ograniczać ryzyko niebezpiecznych sytuacji na drogach.

    Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w piątek 11 września przyjęła uchwałę o rozpoczęciu projektu badawczego dotyczącego uzupełnienia znaku informującego o początku odcinkowego pomiaru prędkości o informację o obowiązującej prędkości. Co to oznacza? Na wybranych odcinkach autostrad i dróg ekspresowych zostaną zamontowane nowe oznaczenia. Na tradycyjnym znaku informującym o odcinkowym pomiarze prędkości, pojawi się również odwzorowanie znaku określającego maksymalną prędkość obowiązującą na całym kontrolowanym odcinku.

    To niewielka zmiana, ale jej cel jest bardzo konkretny. Chodzi o poprawę bezpieczeństwa i komfortu jazdy, szczególnie tam, gdzie maksymalna prędkość różni się od tej, która standardowo obowiązuje na danym rodzaju drogi, np. w tunelach czy na obwodnicach miast. Jest to odpowiedź na postulaty kierowane do Ministerstwa Infrastruktury przez parlamentarzystów i obywateli. Projekt poprowadzi Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad we współpracy z Policją, Inspekcją Transportu Drogowego, Instytutem Badawczym Dróg i Mostów oraz Instytutem Transportu Samochodowego. Porównamy sytuację przed wprowadzeniem oznakowania doświadczalnego i po jego zastosowaniu. Sprawdzimy przede wszystkim, jak zmieniają się zachowania kierujących: czy kierowcy rzadziej gwałtownie hamują oraz jak nowe oznakowanie wpływa na naruszenie ograniczeń prędkości i zdarzenia drogowe. Ocenimy też czytelność znaku. O ewentualnym powszechnym wprowadzeniu tego rozwiązania zdecydują wyniki badań. Piątkowa decyzja rozpoczyna proces i nie przesądza o zmianie przepisów. Chcemy ocenić wpływ nowego oznakowania na bezpieczeństwo.

    Bezpieczeństwo poprawia się na naszych drogach i liczby potwierdzają kierunek działania resortu w tym obszarze. Rok 2025 był najbezpieczniejszym rokiem w historii pod względem liczby ofiar śmiertelnych na polskich drogach. Było ich o 12,4% mniej w porównaniu z rokiem 2024. Także w tym roku odnotowujemy poprawę bezpieczeństwa. W porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku w pierwszych 8 miesiącach liczba wypadków spadła o 2,2%, a liczba ofiar śmiertelnych o 10,1%. Gdzieś na horyzoncie pojawia się rok 2050, w którym chcielibyśmy osiągnąć poziom 0 ofiar śmiertelnych na naszych drogach. To ambitny cel, ale bezpieczeństwo drogowe wymaga właśnie ambitnych celów. Dlatego w Ministerstwie Infrastruktury rozwijamy politykę bezpieczeństwa w kilku kierunkach. Po pierwsze, inwestujemy w infrastrukturę. W 2025 r. oddaliśmy blisko 400 km nowych dróg krajowych w Polsce, w znakomitej większości autostrad i dróg ekspresowych. Przyspieszamy również budowę dróg dla pieszych i rowerzystów przy drogach krajowych. Tylko w 2026 r. skierowaliśmy do realizacji inwestycje obejmujące ok. 177 km takich tras. Jednocześnie modernizujemy istniejącą sieć dróg. W ubiegłym roku zakończyliśmy 125 zadań poprawiających bezpieczeństwo oraz 24 kompleksowe inwestycje na blisko 135 km dróg krajowych. Inwestujemy również w infrastrukturę samorządową. W 2027 r. będzie to o 300 mln zł więcej niż w poprzednich latach, co pozwoli poprawić jakość dróg na odcinkach liczących nawet 3000 km w gminach i powiatach.

    Ale infrastruktura to nie wszystko. Rozwijamy nowoczesny automatyczny nadzór nad zachowaniem kierowców, realizowany przez Główny Inspektorat Transportu Drogowego. Dziś w Polsce działa 535 fotoradarów. Na 114 wybranych trasach funkcjonują odcinkowe pomiary prędkości. Od 2024 r. uruchomiliśmy 43 z nich. Skrzyżowanie monitoruje 60 systemów Red Light, a kolejne 10 systemów działa na przejazdach drogowo-kolejowych. W ostatnim czasie, dzięki środkom z KPO, na polskich drogach pojawiło się 128 nowych urządzeń, które w automatyczny sposób nadzorują ruch pojazdów. Problem jest widoczny szczególnie na przejazdach kolejowych, gdzie w zeszłym roku za pomocą tych urządzeń wykryto 7430 naruszeń. Dane pokazują, że w zdecydowanej większości miejsc objętych automatycznym nadzorem spada nie tylko liczba kierowców przekraczających dozwoloną prędkość, lecz również liczba wypadków i ich skutków. Co najważniejsze, ogranicza się ryzyko najtragiczniejszych zdarzeń: tych, w których giną ludzie. Technologia nie zastąpi odpowiedzialności kierowcy, ale może skutecznie pomóc ją egzekwować.

    Po czwarte: edukacja i budowanie właściwych zachowań nie tylko wśród kierowców, lecz także wśród osób odpowiedzialnych za organizację ruchu. Przygotowujemy szkolenia dla samorządowych zarządców dróg, które będą miały przede wszystkim praktyczny charakter. Ich uczestnicy będą uczyć się m.in., jak identyfikować miejsca szczególnie niebezpieczne, jak właściwie organizować ruch w rejonie przejazdów kolejowo-drogowych oraz jak dobierać skuteczne i jednocześnie racjonalne kosztowo urządzenia bezpieczeństwa ruchu. Bezpieczeństwo wymaga konsekwencji. Naszym zadaniem jest wykorzystać technologię, inwestować w infrastrukturę, tworzyć dobre prawo i je egzekwować. Dlatego konsekwentnie dążymy do tego, aby każdy uczestnik ruchu drogowego i kolejowego mógł bezpiecznie wrócić do domu. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia