10. kadencja, 65. posiedzenie, 3. dzień (17-09-2026)

23. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Stanisław Bukowiec:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Działania na przejazdach kolejowo-drogowych również mają istotne znaczenie dla poprawy bezpieczeństwa. Ostatni tragiczny wypadek wywołał szeroką dyskusję w tym zakresie. Jak wspomniałem wcześniej, przez system Red Light na przejazdach kolejowo-drogowych wykryto w 2025 r. 7430 naruszeń. Każdy kierowca, a szczególnie kierowca zawodowy powinien mieć świadomość, że rozpędzony pociąg nie zatrzyma się przed samochodem, który znajdzie się na jego drodze. W starciu samochodu z pociągiem nie ma drugiej szansy. Dlatego w tym miejscu potrzebna jest przede wszystkim świadomość użytkowników dróg, świadomość tego, jakie konsekwencje może mieć wjazd na przejazd kolejowy w sytuacji, w której nie wolno tego zrobić. To przede wszystkim ryzyko utraty zdrowia i życia, ale konsekwencje ponoszą również pasażerowie kolei, przewoźnicy i inni użytkownicy infrastruktury. Wypadek na przejeździe może oznaczać także wielogodzinne utrudnienia w ruchu kolejowym, uszkodzenie infrastruktury czy taboru. Kilka sekund pośpiechu może oznaczać konsekwencje, które ponoszą później tysiące osób.

    Z drugiej strony konieczna jest zmiana przepisów dotyczących kierowców, którzy świadomie łamią zasady bezpieczeństwa na przejazdach. We wtorek Rada Ministrów przyjęła projekt zmian w przepisach Prawa o ruchu drogowym autorstwa Ministerstwa Infrastruktury, który ma zaostrzyć konsekwencje za najbardziej niebezpieczne zachowania na przejazdach kolejowo-drogowych. Co proponujemy? Po pierwsze, kierowca, który wjedzie na przejazd na czerwonym świetle lub w momencie opuszczania rogatek lub półrogatek, będzie musiał liczyć się z zatrzymaniem prawa jazdy na 3 miesiące. Po drugie, projekt przewiduje, że w przypadku spowodowania katastrofy w komunikacji obligatoryjnie orzekany będzie zakaz prowadzenia pojazdów na co najmniej 3 lata. W przypadku sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa takiej katastrofy, nawet jeśli ostatecznie nie dojdzie do wypadku, zakaz prowadzenia pojazdów będzie wynosił co najmniej 1 rok. W piątek, czyli jutro, odbędzie się pierwsze czytanie tego projektu. Mam nadzieję, że w kolejnych tygodniach zostanie on przyjęty przez parlament, a nowe przepisy wejdą w życie.

    Nie chodzi o karanie dla samego karania. Chodzi o jasny sygnał, że lekceważenie bezpieczeństwa na przejeździe kolejowym musi mieć realne konsekwencje. Będziemy również rozwijać system Red Light polegający na automatycznym zbieraniu informacji o łamaniu przepisów na przejazdach kolejowo-drogowych. Tutaj nie ma miejsca na pobłażanie. Nie chodzi tylko o zdrowie i życie samego kierującego. Chodzi również o bezpieczeństwo pasażerów, pracowników kolei i wszystkich osób, które mogą znaleźć się w zasięgu skutków takiego zdarzenia. Na przejeździe kolejowym nie ma miejsca na ryzyko. Jeśli jest czerwone światło, to się zatrzymujemy. Jeśli są zamknięte rogatki, to czekamy. To prosta zasada, która może uratować życie. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia