10. kadencja, 65. posiedzenie, 3. dzień (17-09-2026)
26. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w sprawie ustanowienia roku 2027 Rokiem Tadeusza Mazowieckiego (druki nr 2510 i 2717).
Poseł Maria Koc:
Dziękuję, panie marszałku.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Przed nami projekt uchwały ustanawiającej rok 2027 Rokiem Tadeusza Mazowieckiego, pierwszego niekomunistycznego premiera rządu po 1989 r., po odzyskaniu przez Polskę niepodległości.
Tadeusz Mazowiecki niewątpliwie był ważną postacią polskiej historii i właśnie dlatego jego biografii nie można przedstawiać wybiórczo. Jeżeli Sejm ma podejmować uchwałę o ustanowieniu całego roku rokiem jego imienia, to powinien mieć odwagę przypomnieć również te karty z jego życiorysu, które są dzisiaj mniej wygodne. Mam oczywiście na myśli rok 1953, kiedy w okresie brutalnych represji stalinowskich wobec Kościoła Mazowiecki opublikował tekst dotyczący bp. Czesława Kaczmarka skazanego w pokazowym procesie na 12 lat więzienia. Tekst wpisywał się w oficjalną narrację władz komunistycznych wobec biskupa.
Trzeba też wspomnieć o ewolucji Mazowieckiego, bo w 1955 r. został usunięty z Paksu, a po 1956 r. jego droga polityczna prowadziła coraz wyraźniej w stronę opozycji wobec systemu. Później protestował przeciwko represjom, angażował się w działalność ˝Solidarności˝, został internowany po wprowadzeniu stanu wojennego. Właśnie dlatego historia wymaga uczciwości, a nie pomników budowanych z pominięciem niewygodnych faktów.
Druga kwestia to rok 1989 i gruba kreska. Pan premier Tadeusz Mazowiecki wielokrotnie tłumaczył się z tej wypowiedzi. Tak czy inaczej w III Rzeczypospolitej przez wiele lat trwał i trwa nadal spór o rozliczenie funkcjonariuszy komunistycznego aparatu, o dostęp do archiwów, o lustrację, o odpowiedzialność za zbrodnie poprzedniego systemu i o zachowanie części jego wpływów oraz przywilejów. Traktowano i traktuje się te problemy jako właśnie skutek owej grubej kreski. Można więc różnie oceniać intencje premiera Mazowieckiego. Nie można jednak udawać, że sporu o konsekwencje takiego podejścia - mówię tu o grubej kresce - nigdy nie było.
Niech rok 2027 będzie więc okazją nie tylko do laudacji, ale także do poważnej debaty nad tym, jak rodziła się III Rzeczpospolita, jakie decyzje wtedy podejmowano i jakie były ich długofalowe konsekwencje. Bo dojrzałe państwo nie boi się własnej historii, a prawdziwy szacunek dla historii polega nie na tym, że przemilczamy jej trudne strony, lecz na tym, że potrafimy o nich otwarcie mówić. Klub Parlamentarny Rozwój Plus poprze projekt uchwały. Dziękuję.
Przebieg posiedzenia