10. kadencja, 65. posiedzenie, 3. dzień (17-09-2026)

26. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w sprawie ustanowienia roku 2027 Rokiem Tadeusza Mazowieckiego (druki nr 2510 i 2717).

Poseł Marek Biernacki:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskie Stronnictwo Ludowe - Trzecia Droga przypadł mi honor przedstawić stanowisko wobec sprawozdania komisji o poselskim projekcie uchwały w sprawie ustanowienia roku 2027 Rokiem Tadeusza Mazowieckiego.

    Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że w najnowszej historii Polski Tadeusz Mazowiecki zajmuje szczególne miejsce. Zasłużył sobie na szacunek całym swoim życiem, które poświęcił dla dobra naszego kraju. Był przede wszystkim spokojnym, refleksyjnym i głęboko przyzwoitym człowiekiem, katolickim intelektualistą, publicystą i politykiem, dla którego wartości, dialog i godność osoby ludzkiej liczyły się bardziej niż władza czy poklask. Sam przyznawał, że nie jest wybitnym politykiem w sensie partyjnym. Kariera polityczna nie była jego żywiołem. Był natomiast człowiekiem wartości, wewnętrznej siły i godności, który stawiał interes państwa i przyzwoitość ponad własne ambicje. Wierzył w dialog nawet z przeciwnikami. Unikał nienawiści. Jedna z jego sentencji, którą dzisiaj wszyscy powtarzamy, brzmiała: można się spierać, można się różnić, ale nie wolno się nienawidzić. Jego przekonania ewoluowały przez lata: od początkowej nadziei na pogodzenie socjalizmu z chrześcijaństwem ku zdecydowanej opozycji wobec komunizmu. Był doradcą strajkujących w Gdańsku w 1980 r., uczestnikiem obrad okrągłego stołu i wreszcie w sierpniu w 1989 r. został pierwszym niekomunistycznym premierem Polski po II wojnie światowej. Jako premier starał się przede wszystkim o stworzenie warunków do budowy nowoczesnego państwa, do pokojowego przejścia od komunizmu do demokracji. Podkreśla się jego nacisk na dialog, kompromis i odrzucenie odwetu. W exposé z 24 sierpnia 1989 r. mówił o odkreśleniu przeszłości grubą linią. W jego intencji oznaczało to, że nowy rząd nie bierze odpowiedzialności za dziedzictwo PRL, ale otwiera szansę na udział w demokracji dla wszystkich.

    Jednym z jego pierwszych osiągnięć na stanowisku premiera była normalizacja stosunków polsko-niemieckich. Początkiem była tu słynna już msza pojednania w Krzyżowej, która miała miejsce 12 listopada w 1989 r., podczas której Mazowiecki i Kohl wymienili znak pokoju - symboliczny gest pojednania. Potem przyszła pora na akt o nieporównywalnie większym znaczeniu: prawny traktat o potwierdzeniu istniejącej granicy między Polską a zjednoczonymi Niemcami, podpisany 14 listopada 1990 r. Mazowiecki odegrał kluczową rolę w negocjacjach. Domagał się jednoznacznego uznania granicy na Odrzej i Nysie Łużyckiej przez zjednoczone Niemcy, także przed zjednoczeniem i w jego trakcie. Traktat ostatecznie potwierdził nienaruszalność granicy na Odrze i Nysie, zobowiązał strony do wzajemnego poszanowania integralności terytorialnej i stwierdzał brak roszczeń terytorialnych teraz i w przyszłości. Po swojej porażce w wyborach prezydenckich podał się do dymisji.

    Nie był charyzmatycznym trybunem ani impulsywnym liderem. Był raczej refleksyjnym intelektualistą, który wolał słuchać, szukać kompromisu i grubej kreski niż rozliczeń. Mazowiecki to postać z innej epoki: szlachetny, rozważny, skromny mąż stanu, intelektualista, który w trudnych czasach przedkładał mądrość, dialog nad siłę i emocje. (Dzwonek) Nie był idealny, jak każdy, ale był autentycznie dobrym człowiekiem, którego życie i wybory nadal inspirują do refleksji nad polityką opartą na wartościach.

    Co ciekawe, dzisiaj jest 17 września. Wspominamy 17 września 1939 r., a zapomnieliśmy o 17 września 1993 r., kiedy ostatni żołnierz rosyjski opuścił Polskę. Właśnie tego dnia armia rosyjska de facto opuściła Polskę i Polska stała się państwem w pełni niepodległym. I to też jest dziedzictwo Tadeusza Mazowieckiego. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia