10. kadencja, 65. posiedzenie, 3. dzień (17-09-2026)
27. i 28. punkt porządku dziennego:
27. Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o wniosku Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o ponowne rozpatrzenie ustawy z dnia 29 maja 2026 r. o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu (druki nr 2863 i 3110).
28. Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o wniosku Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o ponowne rozpatrzenie ustawy z dnia 29 maja 2026 r. - Przepisy wprowadzające ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu (druki nr 2864 i 3111).Poseł Anna Maria Żukowska:
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Po co jest prawo? Po co stanowimy przepisy? Po to, żeby uregulować pewne sfery życia, które bez tych regulacji jakoś i tak funkcjonują, ale państwo nie ma na nie wpływu. Prawo jest po to, żeby ludziom ułatwiać życie. Jest takie zjawisko społeczne, jak związki partnerskie jednopłciowe, różnopłciowe, po prostu tacy ludzie są, funkcjonują, również pracują w Sejmie, są posłami i posłankami. Można udawać, że nie istnieją, że nie mają swoich problemów i swoich potrzeb, ale w takim razie dlaczego tacy ludzie mieliby mieć potem zaufanie do państwa, które w żaden sposób od tylu lat nie wyciąga do nich ręki, nie oferuje im kompletnie niczego, nie zauważa ich.
Właściwie jedyne, co im oferuje, to - poprzez takie głosowania, poprzez weto pana prezydenta - tylko pogardę, własnym obywatelom, którzy tak samo jak wszyscy inni płacą podatki, pracują, działają na rzecz rozwoju kraju, mają dzieci - tak - działają także na rzecz demografii. (Poruszenie na sali) Chcieliby móc poczuć bezpieczeństwo, tylko tyle, bo ta ustawa nie jest ustawą o równości małżeńskiej, chcieliby, żeby w sytuacji, w której coś im się stanie, druga osoba, ta najbliższa, którą kochają przez całe życie, z którą są, mieszkają, prowadzą gospodarstwo domowe (Gwar na sali, dzwonek), mogła dowiedzieć się o ich stanie zdrowia, kiedy będą w szpitalu.
To nie jest tak, że to wszystko można sobie załatwić u notariusza, że u notariusza można na każdą możliwą okoliczność podpisać upoważnienia. Nie, one mogą oczywiście pojawić się w sytuacjach jednorazowych, ale nie w nagłej sytuacji, kiedy nas zabierze z ulicy karetka. Nie przepiszemy się też u notariusza do pierwszej grupy podatkowej. Takie rzeczy są po prostu niemożliwe bez ustawy. Bardzo bym chciała, żeby polski parlament wziął to pod uwagę, żebyście, panowie i panie, posłanki, wczuli się w sytuację osób, która nie jest łatwa, która przez tyle lat jest sytuacją odbierającą poczucie godności. Ta ustawa jest tak naprawdę o godności. Jest to projekt dosyć konserwatywny, na pewno nie jest to projekt marzeń Lewicy, ale jest jakimś rozwiązaniem na tu i teraz, takim, które jest w tej chwili możliwe. Mamy trzecią dekadę XXI w., naprawdę najwyższy czas, żeby te sprawy uregulować. Dziękuję.
Przebieg posiedzenia