10. kadencja, 65. posiedzenie, 3. dzień (17-09-2026)
29. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w sprawie ustanowienia roku 2027 Rokiem św. Andrzeja Boboli (druki nr 2419 i 2686).
Poseł Roman Fritz:
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Oczywiście Konfederacja Korony Polskiej w pełni się podpisuje pod projektem uchwały ustanawiającej rok 2027 Rokiem św. Andrzeja Boboli, bo był to absolutnie jeden z największych Polaków w historii. Nigdy dość przypominania, że św. Andrzej jako jezuita był jednym z ok. 80-90 jezuitów zamordowanych w czasie zaledwie jednej dekady 1648-1658 opisanej w pierwszych dwóch częściach ˝Trylogii˝ przez Henryka Sienkiewicza i był nr 48, jeżeli chodzi o kolejne ofiary zabijane na Wschodzie. Zabijano ojców jezuitów, profesorów kolegiów, również braci, wszystkich, jak leci, równo, w straszliwy sposób. Ale św. Andrzej zamordowany był chyba w sposób najbardziej przeokrutny, znamionujący antycypację tego wszystkiego, co wydarzyło się później, w latach 1939-1947 na Wołyniu i na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej.
Jeszcze parę słów o kontekście - o czym zapominamy - jego męczeńskiej śmierci. 6 grudnia 1656 r. w Radnot podpisano układ rozbiorowy, w myśl, którego wojska Jerzego II Rakoczego, księcia Siedmiogrodu, udały się na Brześć. Udały się na Brześć zimą 1657 r., w styczniu, kiedy zupełnie inne panowały zimy niż teraz i nie było autostrad. Szło tysiące żołnierzy i zaprzęgów konnych. To była bardzo ciężka, poważna wyprawa, mająca na celu - uwaga - ustanowienie nowego króla Polski tej kadłubowej po rozbiorach w postaci Jerzego II Rakoczego. Obejmować miało to królestwo kadłubowe tylko część Mazowsza i Małopolski.
Jerzy II Rakoczy, brat Zygmunta, niedoszłego króla Polski, spotkał się już na terenie Mazowsza z wojskami, korpusem szwedzkim, aby zdobywać twierdzę w Brześciu. Właśnie tam, niedaleko, w odległości zaledwie kilkudziesięciu kilometrów, działał św. Andrzej Bobola. Nie mógł to być przypadek, że ten, być może (Dzwonek), autor ślubów lwowskich, a w każdym razie ten, który miał na te śluby wielki wpływ, śluby lwowskie Jana Kazimierza, musiał wtedy w tak okrutny sposób zginąć, aby wyeliminowane zostało jakiekolwiek podejrzenie istnienia polskiej elity, ponieważ jezuici byli elitą na tamtych terenach. To miało wykorzenić po prostu Polskę. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia