10. kadencja, 65. posiedzenie, 3. dzień (17-09-2026)

30. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w sprawie ustanowienia roku 2027 Rokiem Objawień Matki Bożej Gietrzwałdzkiej (druki nr 2506 i 2759).

Poseł Marek Biernacki:

    Dziękuję bardzo, pani marszałek.

    Muszę się odezwać, w jakiś sposób skomentować to, co tu padło, ponieważ musimy pamiętać, że państwo świeckie to nie państwo zakłamane. Są fakty historyczne, które są niekwestionowane. I o tym musimy pamiętać. Nie będę mówił z punktu widzenia Warmii, bo Warmii tak nie znam, ale powiem z punktu widzenia Kaszub, żeby to spuentować. Z terenu bardzo podobnego, z ziemi, z której się wywodzę. Gdy był pierwszy rozbiór Polski, rodzina Wybickich, Przebendowskich, wszyscy Polacy, cała polska szlachta wyjechała z Pomorza. Gdy był drugi rozbiór Polski, elity Gdańska, które nie chciały być pod pruskim butem, w tym Schopenhauerowie, wyjechali z Gdańska. Wiecie, kto został na Pomorzu? Kaszubi, którzy byli biedni, ale za to wierni Polsce. Co dla nich było signum, wyznacznikiem polskości? Nie orzeł, bo nie wiedzieli, że to jest orzeł. Nie biało-czerwone barwy. Krzyż był wyznacznikiem. Musimy to zrozumieć. To jest fakt historyczny i tego nie zmienimy. Po powstaniu styczniowym, po nocy powstania styczniowego, po klęsce, na tych ziemiach, które były wyjątkowo pacyfikowane przez Niemców, germanizowane, właśnie Gietrzwałd, Matka Boska i krzyż były symbolami i aktem odbudowy polskości. I to jest fakt historyczny, zrozumcie to państwo. To nie jest walka Kościoła czy walka z Kościołem. To jest fakt historyczny, mówię o tym wyraźnie. Musicie to zrozumieć. Ten naród by się nie odbudował w 1918 r., gdyby nie Kościół, religia i Polacy, którzy wierzyli, a zwłaszcza prosty lud, który wierzył w krzyż. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia