10. kadencja, 65. posiedzenie, 3. dzień (17-09-2026)
32. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w sprawie ustanowienia roku 2027 Rokiem Kazimiery Bujwidowej (druki nr 2508 i 2715).
Poseł Barbara Okuła:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Kiedy dzisiaj mówimy o prawie kobiet do nauki, pracy czy udziału w życiu publicznym, łatwo zapomnieć, że jeszcze niewiele ponad 100 lat temu takie prawa nie były oczywiste.
Kazimiera Bujwidowa należała do tych kobiet, które nie chciały czekać, aż świat sam się zmieni. To ona próbowała zmieniać świat. W 1894 r. zainicjowała akcję składania podań kobiet do władz Uniwersytetu Jagiellońskiego. W czasach, kiedy uczelniane drzwi były dla kobiet zamknięte, powiedziała w praktyce: Chcemy się uczyć, chcemy studiować i mamy do tego prawo. Jej działania przyczyniły się do otwarcia kobietom drogi na studia.
Bujwidowa rozumiała też, że samo otwarcie drzwi uniwersytetu nie wystarczy, jeśli dziewczynki wcześniej nie będą miały możliwości zdobycia odpowiedniego wykształcenia. Dlatego zaangażowała się również w rozwój edukacji dziewcząt. W Krakowie powstało pierwsze gimnazjum żeńskie przygotowujące do matury i dalszej nauki. Bujwidowa walczyła także z analfabetyzmem i propagowała bezpłatne czytelnie dla dzieci i młodzieży. Właśnie dlatego jej historia nie jest wyłącznie historią kobiet. To też historia młodych ludzi, bo edukacja daje coś więcej niż wiedzę. Daje młodemu człowiekowi możliwość samodzielnego wyboru własnej drogi i mówi, że miejsce, w którym się urodziłeś, płeć czy status społeczny nie powinny z góry wyznaczać granic twoich możliwości.
Bujwidowa zaangażowała się również w walkę o prawa wyborcze kobiet i równouprawnienie kobiet i mężczyzn. Jej działalność była częścią szerszej walki o to, aby kobiety mogły być pełnoprawnymi uczestniczkami życia społecznego i publicznego. Dzisiaj możemy patrzeć na te postulaty jak na coś oczywistego, ale wtedy takie oczywiste nie były. Kazimierę Bujwidową warto przypomnieć młodemu pokoleniu nie po to, żeby tworzyć kolejną pomnikową postać z podręcznika, tylko po to, żeby młodzi ludzie zobaczyli, że zmiana często zaczyna się od jednej osoby, która ma odwagę powiedzieć: Nie zgadzam się, żeby tak było. Bujwidowa pokazała, że walka o edukację jednej grupy może zmienić całe społeczeństwo.
Klub Centrum popiera upamiętnienie Kazimiery Bujwidowej. Pamięć o niej jest jednocześnie przypomnieniem, że dostęp do wiedzy, możliwość rozwoju i prawo do decydowania o własnym życiu nie są przywilejem, tylko są fundamentem wolnego społeczeństwa. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia