10. kadencja, 65. posiedzenie, 3. dzień (17-09-2026)

53. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o rządowym oraz poselskich projektach ustaw:
   - o zmianie ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych;
   - o zmianie ustawy o podatkach i opłatach lokalnych oraz ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego;
  - o zmianie ustawy o podatkach i opłatach lokalnych oraz o zmianie niektórych innych ustaw
   (druki nr 3099, 2033, 2127, 2872 i 3118).

Poseł Marek Sowa:

    Po pierwsze, posłowie zauważyli, że pominąłem ważny element opłaty od czynności cywilnoprawnych. Tak, to jest w ustawie, nikt tego nie kwestionował. Również jeżeli chodzi o podniesienie tego poziomu, to tak naprawdę gdybyśmy przenieśli wynagrodzenia z 2001 r. i ich realny wzrost, ta kwota byłaby dzisiaj dokładnie na takim samym poziomie. Można to odnosić np. do nieruchomości czy do innych elementów, więc czasami jest powyżej, czasami poniżej. Natomiast wartość pieniądza 25 lat temu była zupełnie inna niż dzisiaj. Więc to jest dostosowanie do aktualnego momentu, taka jednorazowa indeksacja.

    Powiem tak: wydaje mi się, że do tej ustawy i tak trzeba będzie wrócić, ale pozwólmy w ogóle jej zafunkcjonować, a także tej opłacie miejscowej. Zobaczymy, czy ona będzie powszechna, czy, tak jak dotychczas, będzie przyjęta w 10% gmin. Jestem przekonany, że gminy skorzystają z tej możliwości, wprowadzą tę opłatę. To jest pewien element, powiedziałbym, konsensusu politycznego, bo przecież są różne propozycje: z jednej strony PiS mówi, że to jest stanowczo za mało, a ktoś inny mówi, że za dużo. Jest różnie. W mojej ocenie lepsze jest 5 zł czy 5,50 niż brak i taki marazm, w jakim byliśmy dotychczas.

    Pan poseł Tomaszewski zarzucił mi, że nie odniosłem się w ogóle do propozycji pana radnego Gibały, więc teraz się odniosę. Mówiłem już o tym w komisji. Odniosłem się do tych posłanek i posłów, którzy naprawdę bardzo aktywnie w tej Izbie podnosili temat opłaty miejscowej czy opłaty turystycznej, którzy byli autorami swoich projektów i dzięki którym ta debata szczęśliwie dochodzi do końca. Natomiast co zaproponował 3 dni temu Łukasz Gibała? Łukasz Gibała zaproponował w swoim stanowisku ˝Kraków dla mieszkańców˝ przyjęcie przez radę miejską w Krakowie rezolucji, żeby w ustawie była minimalna stawka, nie maksymalna, i żeby ta minimalna stawka opłaty miejscowej wynosiła co najmniej 40 zł. Łukasz Gibała jest milionerem, jest pewnie bogatszy niż my wszyscy w tej Izbie. On może sobie płacić 40, 100 zł i w ogóle tego nie odczuje. Na referendum dał, czy powiązana z nim firma, 2 mln zł, przecież media o tym informowały, jest to w sprawozdaniu. I wie pan, co mnie zaskoczyło i co mnie zbulwersowało? Że jego sprzymierzeńcami w forsowaniu tak drakońskiej stawki był pan radny Drewnicki i wszyscy radni z PiS-u, i że tym sprzymierzeńcem była też radna Aleksandra Owca z partii Razem. To znaczy, że tu meritum żadnego nie było. Tam się odbyła czysta polityka, a my po prostu próbowaliśmy dojść do jakiegoś konsensusu. Dziękuję. (Oklaski)

    (Poseł Włodzimierz Tomaszewski: Ale się starali.)

    Tak, 40 zł od osoby.


Przebieg posiedzenia