10. kadencja, 65. posiedzenie, 3. dzień (17-09-2026)
36. i 37. punkt porządku dziennego:
36. Sprawozdanie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z działalności w 2025 roku oraz Informacja o podstawowych problemach radiofonii i telewizji w 2025 roku wraz z komisyjnym projektem uchwały (druki nr 2725 i 2829).
37. Informacja o działalności Rady Mediów Narodowych w 2025 roku wraz z komisyjnym projektem uchwały (druki nr 2726 i 2830).Poseł Sprawozdawca Michał Krawczyk:
Bardzo dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Pani Przewodnicząca! Szczerze mówiąc, z wielkim zdziwieniem słuchałem pani wystąpienia - tutaj chyba zostały jeszcze pani materiały, jeśli się nie mylę - ponieważ miała pani okazję na tej mównicy zachować się jak urzędnik państwowy, jak przewodnicząca, jak to pani powiedziała, konstytucyjnego organu, a zachowała się pani jak polityk, tak samo jak na posiedzeniu sejmowej komisji, tak samo jak pani napisała to w swoim i Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji sprawozdaniu. To przemówienie, które pani przed chwilą wygłosiła, to nie było przemówienie urzędnika organu konstytucyjnego, ale przemówienie polityka. Niestety w znacznym stopniu takie samo jest sprawozdanie, które pani przygotowała. Powielała znów pani nieprawdziwe i sprzeczne z orzeczeniami sądów informacje.
Sprawozdanie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji za 2025 r. jest niemerytoryczne i pełne PiS-owskiej publicystyki, tak jak pani wystąpienie sprzed chwili. W sprawozdaniu...
(Poseł Joanna Lichocka: KO-wiec się odezwał.)
Wicemarszałek Dorota Niedziela:
Pani poseł Lichocka, bardzo proszę.
(Poseł Joanna Lichocka: KO-wska propaganda.)
Poseł Sprawozdawca Michał Krawczyk:
Spokojnie, spokojnie, spokojnie.
Szczekać pani nie będzie, mam nadzieję. Mam nadzieję, że szczekać pani nie będzie.
(Poseł Joanna Lichocka: KO-wskie kłamstwa.)
Wicemarszałek Dorota Niedziela:
Pani poseł, ostatni raz panią upominam i będę czytała.
Bardzo proszę...
(Wypowiedź poza mikrofonem)
Pani ma miejsce w tej chwili i słucha wypowiedzi. Potem wyjdzie pani i pan poseł będzie słuchał pani wypowiedzi.
Bardzo proszę, panie pośle.
Poseł Sprawozdawca Michał Krawczyk:
Jesteśmy niestety, pani marszałek, przyzwyczajeni do zachowania pani posłanki Lichockiej, bo to, w jaki sposób się zachowuje teraz... Zawsze w ten sposób zachowuje się na posiedzeniach sejmowej komisji kultury...
(Poseł Joanna Lichocka: Zawsze prostuję KO-wskie kłamstwa.)
...na których jej zachowanie z kulturą nie ma absolutnie nic wspólnego.
(Poseł Joanna Lichocka: Zawsze prostuję KO-wskie kłamstwa.)
Mam nadzieję tylko, że nie będzie pani szczekać, tak jak pani koleżanka.
Pojawiają się tezy sprzeczne z postanowieniami sądu.
(Poseł Joanna Lichocka: KO-wskie...)
Wicemarszałek Dorota Niedziela:
Panie pośle, chwileczkę.
Pani poseł, zwracam pani uwagę, że zakłóca pani obrady Sejmu. Bardzo proszę. Pierwszy raz czytam. Bardzo proszę wysłuchać wystąpienia pana posła. Pan poseł nie będzie pani przeszkadzał. Dziękuję.
(Poseł Joanna Lichocka: Pani marszałek, czy mogę o coś panią poprosić?)
Oczywiście, że tak.
(Poseł Joanna Lichocka: Czy mogłaby pani zwrócić uwagę temu panu, żeby nie sugerował, że będę szczekać?)
Pani poseł, ja nie ingeruję ani w pani wypowiedzi, ani...
(Wypowiedź poza mikrofonem)
Pani poseł, ja panią wysłuchałam. Ja panią wysłuchałam. Czy pani zaprzecza, że pani koleżanka szczekała w sali sejmowej? To wszystko. Dziękuję bardzo.
Poseł Sprawozdawca Michał Krawczyk:
Ja tylko zapytałem.
Proszę zatrzymać czas.
Wicemarszałek Dorota Niedziela:
Doliczę panu czas. Bardzo dziękuję.
(Poseł Joanna Lichocka: Pani marszałek, ja bym prosiła...)
Gdyby pani spokojnie wysłuchała wypowiedzi pana posła, nie byłoby tej dyskusji. Bardzo proszę panią poseł i ostatni raz proszę, że pani usiadła i wysłuchała wypowiedzi.
(Poseł Joanna Lichocka: Dobrze, a ja mam do pani prośbę.)
Tak, ja nie będę ingerowała w pani wypowiedź ani nie będę ingerowała w wypowiedź pana posła.
(Wypowiedź poza mikrofonem)
Pani poseł, bardzo proszę, żeby pani usiadła.
(Poseł Joanna Lichocka: KO-wskie kłamstwa...)
Poseł Sprawozdawca Michał Krawczyk:
O, to jest właśnie pani poziom kultury.
Wicemarszałek Dorota Niedziela:
Pani poseł, jeszcze raz. Za to, że nie słucha pani i obraża pani kolejny raz, m.in. mnie... KO-wskie kłamstwa - to jest obrażanie. Pani poseł, na podstawie art. 175 ust. 3 regulaminu Sejmu przywołuję panią do porządku.
(Poseł Joanna Lichocka: Ja nikogo nie obraziłam. Czy to jest nieprawda? Bardzo panią proszę o pilnowanie jednak tego, żeby w miarę sprawiedliwie rozdzielać...)
Pani poseł, jeszcze chwila i panią wykluczę z obrad.Naprawdę, proszę usiąść. Jest godz. 24. Wszyscy zachowują się normalnie, trzymają emocje, a pani już 15 minut przedłuża wystąpienie i wszystkich obraża. Bardzo proszę usiąść. Ja pilnuję tego, o co pani prosiła. Proszę usiąść.
Bardzo proszę, panie pośle.
(Poseł Joanna Lichocka: Ja się uprzejmie do pani zwróciłam z prośbą.)
Poseł Sprawozdawca Michał Krawczyk:
W sprawozdaniu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji piszecie państwo, co trzeba powiedzieć wprost, bzdury. Cytuję: o siłowym przejęciu mediów. Także cytuję: o bezprawnych działaniach. To piszecie państwo już we wstępie. A więc już sam wstęp sprawia, że można by to sprawozdanie odrzucić, bo oba stwierdzenia są niezgodne z prawdą i wpisują się w 100% w przekaz jednej partii.
Jednocześnie jednak w sprawozdaniu jest mowa o prawomocnych wpisach likwidatorów do KRS. A więc autorzy sprawozdania sami sobie zaprzeczają i pani przewodnicząca sama sobie zaprzecza, bo raz pisze pani o zamachu na publiczne media, a później pisze pani o prawomocnych wpisach do KRS. A więc albo coś jest zamachem, albo coś jest prawomocne. Trzeba się na coś zdecydować. Różnica polega na tym, że zamach to jest wasza opinia, a prawomocność stwierdza niezawisły sąd. Co więcej, w sprawozdaniu piszecie też, że po prawomocnych wpisach likwidatorów do KRS pieniądze z abonamentu Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji bezpośrednio wypłacała spółkom. Czyli uznaliście wyroki sądów, ale publicystycznie, jakbyście pisali w partyjnym periodyku, mówicie o zamachu na publiczne media. W tym jest kompletny brak logiki. Z jednej strony powołuje się pani na prawomocne orzeczenia sądów, pisząc o fakcie, a z drugiej strony stosuje pani polityczną publicystykę, która jest z tym faktem absolutnie sprzeczna, ocenna i nieprawdziwa. To jest bardzo przykre, bo takie rzeczy w sprawozdaniu, jak to sama pani powiedziała, konstytucyjnego organu absolutnie nie powinny się znaleźć.
Sprawozdanie nie jest w stanie obronić stawianej tezy o pozornej likwidacji, bo tu znów jednocześnie państwo piszecie, że likwidacja jest pozorna, ale zaraz dalej - że powoduje dramatyczny regres. Jeśli więc coś jest pozorne, to powoduje konkretne efekty czy ich nie powoduje? Jeśli coś jest pozorne, to tych konkretnych efektów powodować nie może, więc zdecydujcie się, czy likwidacja według was jest pozorna, czy to jest prawdziwa likwidacja, która powoduje dramatyczny regres. Nie jesteśmy w stanie absolutnie ze sprawozdania Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, z tego, co piszecie, wywieść jakiegokolwiek logicznego wniosku.
W sprawozdaniu jeden z akapitów - o czym pani też przed chwilą mówiła w swoim wystąpieniu - nosi tytuł: Atak na przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Tak państwo zatytułowaliście jeden z akapitów w sprawozdaniu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. To, pani przewodnicząca, nie jest stwierdzenie urzędnika państwowego, tylko to jest stwierdzenie polityka. Przypomnę, że chyba zapomniała pani, że podpisując się pod tym sprawozdaniem, nie jest pani redaktorką w partyjnym periodyku, ale jest pani przewodniczącą ważnej państwowej instytucji. Przypomnę, że Sejm przegłosował postawienie szefa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji przed Trybunałem Stanu, stawiając mu bardzo konkretne zarzuty. Jeśli nazywa to pani atakiem, to zachowuje się pani jak polityk. Jeśli chciałaby pani zachować się jak urzędnik państwowy, to by pani napisała, że Sejm większością głosów, zgodnie z polskim prawem, zadecydował o postawieniu przewodniczącego KRRiT przed Trybunałem Stanu. To jest właśnie ta różnica, na którą chciałbym pani i państwu zwrócić uwagę.
Zarzuty, które zostały postawione panu przewodniczącemu, są bardzo konkretne: niewypłacanie środków z abonamentu dla TVP i Polskiego Radia, przewlekłe postępowania koncesyjne, zwłaszcza wobec części nadawców komercyjnych, czy niewykonywanie ustawowych obowiązków Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. A więc to są bardzo konkretne zarzuty postawione przez posłów, przez Sejm panu przewodniczącemu Świrskiemu. Uchwała Sejmu zadecydowała o tym, że pan przewodniczący, mam nadzieję, będzie odpowiadał przed Trybunałem Stanu. To więc nie jest, jak pani pisze, atak na przewodniczącego KRRiT, tylko to jest procedura wynikająca z polskich regulacji ustawowych, regulacji prawnych. Tak o niej powinien mówić urzędnik, a nie polityk, w jakiego pani w tym momencie się zamieniła.
Dodatkowo za odrzuceniem sprawozdania przemawiają: wyroki sądów administracyjnych stwierdzające bezczynność lub przewlekłość postępowania przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w sprawie wypłaty środków z abonamentu na rzecz publicznej radiofonii i telewizji; liczne wyroki sądów administracyjnych stwierdzające, że wstrzymanie wypłat z abonamentu dla mediów publicznych jest rażącym naruszeniem prawa; 25 orzeczeń w USA potwierdzających bezczynność KRRiT - przy czym w 21 orzeczono grzywny w związku z brakiem podjęcia działań w reakcji na składane do KRRiT skargi na nadawców prezentujących homofobię i stosujących mowę nienawiści - uchylenie przez sądy znacznej części kar nałożonych na nadawców przez przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji; brak wystarczającej kontroli Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji nad obowiązkiem dokonywania terminowych opłat koncesyjnych; niezgodność regulaminu prac Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z ustawą o radiofonii i telewizji; złamanie przez przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji regulaminu pracy Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.
Przypomnę państwu jeszcze dodatkowo, że do sprawozdania Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji zostało zgłoszone zdanie odrębne. bardzo jasno też te wszystkie błędy, zaniechania, zaniedbania Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w 2025 r. precyzujące.
Chciałbym jeszcze powiedzieć dwa słowa o sytuacji, jaka miała miejsce podczas posiedzenia komisji kultury. Chciałbym, żebyście państwo także o tym wiedzieli. Nie po raz pierwszy, niestety, doszło do skandalicznego zachowania posłów PiS-u podczas posiedzenia komisji kultury. Wielokrotnie podejmowane były interwencje przez przewodniczącego Piotra Adamowicza, który miał problem, zwyczajnie po ludzku mówiąc, z uspokojeniem, uciszeniem posłów PiS-u, którzy nie byli w stanie podczas posiedzenia komisji kultury zachować kultury. Bardzo dziękuję.
Przebieg posiedzenia