10. kadencja, 66. posiedzenie, 1. dzień (06-10-2026)
4. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o rybołówstwie morskim oraz ustawy o organizacji rynku rybnego (druki nr 2999 i 3115).
Poseł Sprawozdawca Dorota Arciszewska-Mielewczyk:
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić sprawozdanie Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o rybołówstwie morskim oraz ustawy o organizacji rynku rybnego z druku nr 2999.
Projekt ma na celu wykonanie prawa Unii Europejskiej. Dotyczy umożliwienia stosowania w krajowym porządku prawnym przepisów Unii Europejskiej w zakresie kontroli rybołówstwa. Projekt reguluje raportowanie działalności połowowej, monitorowanie statków rybackich, zdalne monitorowanie elektroniczne, weryfikację mocy silników i pojemności statków, ważenie produktów rybołówstwa, rejestry naruszeń i kapitanów, system punktów za poważne naruszenia, rybołówstwo rekreacyjne, elektroniczny obieg dokumentów na rynku rybnym oraz sankcje pieniężne.
Chciałam również podziękować za udział w tym i opinie, które dostaliśmy od Krajowej Izby Producentów Ryb, od Organizacji Producentów Ryb ˝Bałtyk˝, od Zreszenia Rybaków Zalewu Wiślanego i wielu innych indywidualnych osób, które rybołówstwo uprawiają.
Mieliśmy trzy pakiety poprawek: jedne to legislacyjne, czyli bardziej w wymiarze redakcyjnym, które miały na celu ujednolicenie terminologii lub dokonanie drobnych korekt, i dwie grupy poprawek posłów, dzięki którym usuwaliśmy nieścisłości związane z terminem wejścia w życie poszczególnych przepisów. Zgłoszono także poprawki pozwalające uniknąć wątpliwości interpretacyjnych oraz nakładania na armatorów statków rybackich obowiązków wykraczających poza zakres przewidywany w regulacjach unijnych, nadmiernej biurokracji czy obowiązków niewynikających wprost z regulacji unijnych.
W tym momencie chciałam wspomnieć, że marszałek Sejmu zgodnie z art. 37 ust. 1 i art. 40 ust. 1 regulaminu Sejmu skierował w dniu 11 sierpnia 2026 r. powyższy projekt ustawy do Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej do pierwszego czytania. Komisja Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej przeprowadziła pierwsze czytanie na posiedzeniu 2 września br. i rozpatrzyła projekt na posiedzeniu 17 września br. W czasie prac nad projektem zostały zgłoszone uwagi redakcyjne, wnioski legislacyjne oraz poprawki merytoryczne, jak wspominałam wcześniej.
Ale wydaje mi się, że na uwagę zasługuje fakt, iż powinniśmy wspomnieć m.in. o poprawce, która ma na celu ograniczenie zakresu projektowanych zmian do regulacji niezbędnych dla prawidłowego i proporcjonalnego wdrożenia przepisów dotyczących kontroli rybołówstwa. Poprawka skupiała się na przedstawieniu przepisów dotyczących zasad prowadzenia działalności armatorów w przypadku niedziałania elektronicznego systemu raportowania połowów. Chodzi o to, aby pozostawić techniczne możliwości połowowe w sytuacji, która bardzo często pojawia się na Bałtyku - o tym mówił nasz przewodniczący na posiedzeniu komisji, przedstawiając tę poprawkę - kiedy przesył danych jest uniemożliwiany ze względów technicznych, nieleżących po stronie armatorów czy załogi kutrów. Na dzisiejszym polu walki elektronicznej na Morzu Bałtyckim nie tylko rybacy mają z tym problem, ale także duże jednostki handlowe, a nawet okręty wojenne. Zagłuszanie działania sprzętu elektronicznego czy informatycznego zdarza się często. Dlatego propozycja skreślenia niektórych artykułów, które odnosiły się do tych kwestii, jest zabezpieczeniem interesów rybaków, żeby nie ponosili szkody wynikającej nie z ich winy i nie mogli wypływać de facto na morze i łowić ryb. Musimy też mieć na względzie fakt, że dni połowowych jednak jest bardzo mało, bo 100, więc my twierdzimy, że każdy dzień jest na wagę złota. Stąd ta poprawka.
Również chciałam zwrócić państwa uwagę na poprawkę, która mówiła o nominalnej mocy, którą zaproponowaliśmy zastąpić wyrazami ˝certyfikowanej mocy˝. Bowiem rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej zmieniające rozporządzenie Rady w zakresie systemu kontroli rybołówstwa w art. 39a dotyczącym stałego monitorowania mocy silnika posługuje się pojęciem certyfikowanej mocy silnika, a przepisy unijne wiążą obowiązki kontrolne i monitoring mocy jednostek rybackich z mocą silnika podlegającą oficjalnej certyfikacji, a nie z jego maksymalną mocą nominalną deklarowaną przez producenta. Tymczasem projekt nowelizacji ustawy i przepis art. 74b ust. 1 odwołują się do nominalnej mocy silnika, którą należy rozumieć jako parametr techniczny silnika określony przez producenta. W praktyce wartość ta może być wyższa od mocy, do której silnik został trwale ograniczony, dostosowany i następnie oficjalnie certyfikowany na potrzeby eksploatacji na jednostce rybackiej. Przyjęcie w prawie krajowym mocy nominalnej producenta jako podstawy stosowania obowiązków związanych z kontrolą lub monitorowaniem mocy może więc prowadzić do objęcia tymi obowiązkami również jednostek, których certyfikowana i faktycznie dopuszczona moc silnika nie przekracza progów określonych w prawie Unii Europejskiej. Takie rozwiązanie prowadziłoby do ustanowienia na poziomie krajowym wymogów bardziej restrykcyjnych niż wynikające bezpośrednio z rozporządzenia Unii Europejskiej bez wskazania w uzasadnieniu projektu konieczności czy proporcjonalności takiego rozszerzenia obowiązków.
Należy również wskazać, że zgodnie z przepisami unijnymi właściwe organy państwa członkowskiego mogą powierzyć certyfikację mocy silnika znanym towarzystwom klasyfikacyjnym lub innym podmiotom posiadającym odpowiednią wiedzę fachową w zakresie technicznego badania mocy silnika. W związku z powyższym proponuje się dostosowanie terminologii projektu ustawy do rozporządzenia, w brzmieniu nadanym rozporządzeniem Unii Europejskiej 2023/2842, i posługiwanie się pojęciem certyfikowanej mocy silnika, a nie nominalnej mocy silnika. Pozwoli to zachować, co najważniejsze, spójność przepisów krajowych z prawem Unii Europejskiej, ale też uniknąć wątpliwości interpretacyjnych oraz zapobiec nakładaniu na armatora statków rybackich obowiązków wykraczających poza zakres przewidziany w regulacjach unijnych.
Również jedna z poprawek sprowadzała się do wprowadzenia przepisów upoważniających ministra właściwego do spraw rybołówstwa do określenia w drodze rozporządzenia sposobu i trybu przeprowadzania weryfikacji danych dotyczących pojemności statku rybackiego. Ale myśmy się zdecydowali na wycofanie tej poprawki i tu na pewno mój kolega będzie się do tego odnosił.
Są jeszcze dwie ważne sprawy. Jest to poprawka, która sprowadza się do usunięcia jednego z elementów wniosku, o którym mowa w art. 74f: imienia i nazwiska kapitana statku rybackiego, który będzie przeprowadzał ważenie produktów rybołówstwa pochodzących z wykonywania rybołówstwa komercyjnego prowadzonego przy użyciu tego statku, w przypadku upoważnienia, o którym mowa w art. 74f pkt 3. Takie rozszerzenie nie jest wymagane prawem Unii Europejskiej i stanowi przejaw nadmiernej biurokracji nałożonej na armatorów rybackich. O tym dyskutowaliśmy z panem ministrem. Chciałabym nadmienić, że w pierwotnym rozporządzeniu... Przepraszam, to nie ten punkt. Chodzi o ust. 1 pkt 4 i o skreślenie pkt 4 w brzmieniu: imię i nazwisko kapitana statku rybackiego, który będzie przeprowadzał ważenie produktów rybołówstwa pochodzących z wykonywania rybołówstwa komercyjnego prowadzonego przy użyciu tego statku, w przypadku upoważnienia, o którym mowa w art. 74f. To jest cytat. Wynika z tego, że według rozporządzenia unijnego, tak jak wcześniej powiedziałam, niezbędne jest, żeby konkretnie to kapitan statku imiennie musiał być upoważniony do tego. Z tym się nie zgadzamy. Do tej pory, panie ministrze, funkcjonowało to na takiej zasadzie, że armator otrzymywał upoważnienie na jedną jednostkę, i wydaje nam się, że to zupełnie wystarczy. Trzeba wziąć pod uwagę, iż kapitanowie się zmieniają i ta procedura trwa, więc to jest nie lada utrudnienie dla uprawiania rybołówstwa. A więc my... tzn. grupa posłów tę propozycję złożyła.
Jest też poprawka, która dotyczy tego, że zgodnie z art. 60 ust. 5 rozporządzenia Rady, w brzmieniu nadanym rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego, podmiot przeprowadzający ważenie jest zobowiązany do sporządzenia rejestru ważenia dla każdego wyładunku oraz przechowywania tego rejestru przez okres 3 lat. Jednocześnie art. 60 ust. 7 rozporządzenia nr 1224/2009 przewiduje niezwłoczne przekazanie rejestru ważenia kapitanowi statku oraz, w stosownych przypadkach, przewoźnikowi. Natomiast w odniesieniu do przekazywania rejestrów właściwym organom państwa członkowskiego art. 60 ust. 8 stanowi, że państwa członkowskie mogą wymagać ich przekazywania w regularnych odstępach czasu lub na żądanie właściwych organów. Prawo Unii Europejskiej nie ustanawia zatem obowiązku przekazywania danych z rejestru ważenia właściwemu organowi administracji niezwłocznie po zakończeniu każdego ważenia. Wprowadzenie w art. 74q ust. 4 pkt 1 nowelizowanej ustawy o rybołówstwie obowiązku przesyłania danych do CMR niezwłocznie po zakończeniu ważenia stanowi dodatkowy krajowy obowiązek administracyjny, bardziej rygorystyczny niż rozwiązanie przewidziane w rozporządzeniu nr 1224/2009. Powoduje to zwiększenie obciążeń przedsiębiorców i kapitanów statków rybackich bez wykazania, że tak krótki termin przekazywania danych jest wymagany przepisami Unii Europejskiej. Proponuje się zatem wykreślenie w art. 74q ust. 4 pkt 1 wyrazów: ˝niezwłocznie po zakończeniu ważenia˝ i dostosowanie zasad przekazywania rejestrów ważenia do art. 60 ust. 8 rozporządzenia nr 1224/2009, tj. umożliwienie ich przekazywania w określonych, regularnych terminach lub na żądanie właściwego organu. Takie rozwiązanie zapewni zgodność krajowych obowiązków administracyjnych z modelem przewidzianym w prawie Unii Europejskiej oraz ograniczy nakładanie na podmioty sektora rybackiego dodatkowych obowiązków, niewynikających wprost z regulacji.
Chciałam nadmienić, że komisja była niezwykle zgodna, praca przy tej ustawie z departamentem i panem ministrem układała się bardzo dobrze, ta ustawa jest zresztą oczekiwana przez środowisko rybackie, toteż chciałam wszystkim moim koleżankom i kolegom podziękować. Chciałam nadmienić, że komisja bez sprzeciwu przyjęła sprawozdanie o projekcie ustawy. Pan poseł Wałęsa miał też dosyć sporo poprawek, one regulowały datę wejścia i wszelkie niuanse z wejściem związane.
Chciałam jeszcze tylko nadmienić, że dostaliśmy jako komisja od Zrzeszenia Rybaków Zalewu Wiślanego taką opinię czy taki dokument, gdzie zwraca się uwagę na pewne zapisy, które wychodzą naprzeciw ich oczekiwaniom i postulatom, i chwali się je. M.in. art. 1 pkt 23 projektu zmienia dotychczasowy art. 59 ustawy o rybołówstwie morskim. To w nim precyzuje się krajowe wymagania dotyczące instalacji oraz sposobu działania urządzeń do monitorowania pozycji statków, rozszerzając te obowiązki o małe jednostki rybackie, poniżej 12 m. Wymóg ten reguluje rozporządzenie Rady nr 1224/2009, zrewidowane nowym rozporządzeniem kontrolnym Unii Europejskiej, które określa techniczną możliwość zastąpienia tradycyjnych terminali satelitarnych mobilnymi systemami sieci komórkowej. To środowisko uważa, że to niezbędny zapis, który musi być wdrożony. Aplikacja eliminuje jednostki fikcyjne. Chodzi o prostą weryfikację faktu wychodzenia w morze za pomocą geolokalizacji. Taka aplikacja, oparta na sygnale satelitarnym, to najprostsze i najbardziej sprawiedliwe rozwiązanie, nienakładające na rybaka dodatkowych ciężarów ani ograniczeń. Ono jedynie automatycznie potwierdzi, że dana jednostka wykonuje rejs i w ten sposób podwierdza swoją aktywność w morzu. Aplikacja wyeliminuje jednostki nieaktywne, fikcyjne, które podają nieprawdziwe dane do CMR, a służą do wyłudzania funduszy Unii Europejskiej.
Należy zadbać o ochronę interesów uczciwych rybaków i przywrócić sprawiedliwość w sektorze. Osoby, które traktują łódź rybacką wyłącznie jako maszynkę do wyłudzania dotacji i udziału w programach środowiskowych, bez faktycznego pływania, zostaną w prosty sposób odcięte od strumienia pieniędzy. Działa to na korzyść tych, dla których rybołówstwo to ciężka praca i główne źródło utrzymania. Należy także w tym zapisie zadbać - o czym wspominaliśmy i o co zadbaliśmy - o to, aby nie karać rybaków za zerwanie sygnału satelitarnego, jeżeli stanie się to z przyczyn technicznych.
Projekt ustawy działa na korzyść ochrony najsłabszych uczestników branży. Jednocześnie działa na rzecz uszczelnienia kontroli i uderza w nieuczciwą konkurencję łowiącą poza limitami. Należy objąć szczególną ochroną rybackie firmy rodzinne z tradycjami, w których rybołówstwo przechodzi z pokolenia na pokolenie. Mamy tego dowody. Dbajmy więc o rybołówstwo małoskalowe. Chodzi nie tylko o zalew, ale też o półwysep, zatokę i w ogóle rybołówstwo małoskalowe. (Dzwonek).
Na koniec chciałabym podziękować za przyjęcie poprawek komisji. W imieniu komisji zwracam się do Wysokiej Izby o przyjęcie sprawozdania komisji zawartego w druku nr 3115. Dziękuję bardzo.
Przebieg posiedzenia