10. kadencja, 66. posiedzenie, 1. dzień (06-10-2026)
5. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu o rządowym projekcie ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny (druki nr 2644 i 3082).
Poseł Krzysztof Mieszkowski:
Pani Ministro! Pani Marszałkini! Wysoka Izbo! Bardzo ciekawa ta dyskusja, czasami przerażająca. Jako człowiek kultury muszę powiedzieć, że nie umiem pochylić się nad argumentami prawicy, która w sposób tak jednoznaczny dyskredytuje naszą bardzo trudną, wymagającą pracę. Przez tyle lat państwo mieliście szansę na to, żeby uchwalić taką ustawę, żeby pomóc polskim artystom i artystkom. To jest czysta hipokryzja. Nie lubię tego słowa, bo jest nadużywane z tej mównicy, ale państwo mówicie dwoma językami - z jednej strony językiem nieprawdy, gdy twierdzicie, że ta ustawa jest zła czy jakakolwiek inna, a z drugiej strony przecież państwo przez te ostatnie lata proponowaliście taką ustawę. Jak to pogodzić? Jak tę sprzeczność pogodzić? Proszę mi powiedzieć. Ta ustawa, która trafiła pod obrady parlamentu, jest bardzo podobna do tej, którą stworzyła Wanda Zwinogrodzka, kiedy była waszą ministrą. Jeżeli państwo macie taką potrzebę okłamywania polskiego społeczeństwa, mówienia nieprawdy, to jest to dowodem na to, że nie tylko nie szanujecie polskich artystów, ale też podważacie fundamenty polskiej kultury.
Chciałbym powiedzieć jeszcze jedną ważną rzecz. Pan Norbert Kaczmarczyk, występując w imieniu PiS-u, krytykował tę ustawę. Otóż panie pośle, pana nie ma już tutaj między nami, nad tą ustawą nigdy nie procedowano ani na posiedzeniu komisji, ani w polskim Sejmie. Pan po prostu kłamie, okłamuje opinię publiczną. Kłamstwo staje się normą waszej debaty publicznej, staje się normą w rozmowie z polskim społeczeństwem. Nie można polskiego społeczeństwa okłamywać. (Oklaski)
Panie pośle Tumanowicz, pytając o zapisy tej ustawy tak bardzo szczegółowo, jednocześnie daje pan dowód na to, że wypowiada się pan o ustawie, nie przeczytawszy jej. Jest to niedopuszczalne. To tak samo, jak w przypadku przedstawień teatralnych - pan Gliński w swojej poprzedniej kadencji, kiedy był ministrem, oceniał spektakle, których nie widział. To jest po prostu jakaś absurdalna, nieprawdziwa przestrzeń, którą państwo tworzycie. To jest niedopuszczalne.
(Poseł Witold Tumanowicz: Posłowie dopytują, mają do tego prawo.)
Proszę dopytywać.
Panie Ryszardzie Petru! Drogi Ryszardzie! Wspólnie zaczynaliśmy naszą przygodę polityczną. Dzisiaj opowiadasz rzeczy, które mnie osobiście bulwersują. Mam nadzieję, że mnie gdzieś słuchasz. Jednym z naszych bardzo istotnych postulatów w Nowoczesnej była właśnie ta ustawa, nad którą dzisiaj procedujemy. Twoja pamięć jest zbyt krótka albo po prostu postępujesz zgodnie z jakimiś pseudokonfederackimi kryteriami. (Oklaski) Zastanów się nad sobą, nad przyszłością artystów i ich pracy oraz tego, co jest naprawdę istotne. Polscy artyści, jak mówił Gustaw Holoubek, muszą być zapłaceni. Dzisiaj musimy powiedzieć, że polscy artyści muszą być nie tylko zapłaceni, ale także ubezpieczeni.
Podam kilka informacji, do których państwu trudno jest dotrzeć. Padały już tutaj nazwiska Adama Mickiewicza i Norwida. Tak, oni żyli w biedzie, klepali biedę. Rzeczywiście Norwid zmarł w przytułku. Wyobrażacie sobie państwo dzisiaj sytuację Mickiewicza, który pisze ˝Dziady˝ i klepie biedę? Czy jest to możliwe, czy nie? Jest to oczywiście możliwe. Czy jest to możliwe, żeby Norwid, pisząc ˝Fortepian Chopina˝, jako poeta, dramatopisarz, a także eseista klepał biedę? Jest to całkiem prawdopodobne. Dziesiątki polskich poetek i poetów klepią dzisiaj w Polsce biedę, bo nie ma tej ustawy, a państwo macie taką gruboskórną, polityczną wyobraźnię, która działa na niekorzyść polskiego społeczeństwa.
Podam kilka nazwisk oprócz tych, które przed chwilą wymieniłem. Rafał Wojaczek, poeta, zmarł śmiercią samobójczą w totalnej biedzie. To Wrocławianin, ale także przedstawiciel Mikołowa, takiej miejscowości na Górnym Śląsku, gdzie miał swoich wspaniałych wspierających go artystów i innych ludzi. Maria Konopnicka miała wiele dzieci, nie mogła tych dzieci wyżywić, klepała totalną biedę. Musicie mieć państwo tego świadomość. Dla państwa ważna jest osoba Zbigniewa Herberta. W latach 50. Herbert był bez pieniędzy, bez środków do życia. Potem mu się polepszyło, ale były lata, kiedy rzeczywiście żył w katastrofalnej sytuacji. Podobnie było z Witoldem Gombrowiczem czy z Czesławem Miłoszem, kiedy podjął decyzję o wyjeździe, o pozostaniu na Zachodzie. Miłosz i Gombrowicz również klepali biedę. A Artur Grottger, który zmarł w wieku 29 lat na gruźlicę? To jest rezultat również niedostatków materialnych, również totalnej biedy, w której się wychowywał. Państwo mówicie o rynku, który ma być zbawienny dla artystów.
(Głos z sali: Nie było pieniędzy na sprowadzenie...)
Wyjdę trochę poza przestrzeń polskiej kultury. Vincent van Gogh w ciągu swojego życia nie sprzedał ani jednego obrazu, ani jednego, zero. Rynek po prostu go nie zaakceptował, a dzisiaj jego prace są jednymi z najchętniej kupowanych w galeriach i na aukcjach światowych. Również Edward Stachura klepał biedę, tak samo Marek Hłasko. Wracam do artystów spoza Polski: Franz Kafka, Rembrandt, Mozart czy Schubert. Wymieniam tych artystów tylko po to, żeby państwu uzmysłowić, jak bardzo istotna jest nasza perspektywa i przestrzeń w myśleniu o przyszłości polskiego społeczeństwa.
Chcę wypowiedzieć jeszcze jedno zdanie: totalna ekonomizacja życia prowadzi wszelkie formy szacunku do zaniku, przekształcając wszystko w towar. Państwo macie dzisiaj utowarowioną świadomość.
I jeszcze jedno: wszechobecny brak szacunku, bo takim brakiem szacunku obdarzacie polskich artystów.
(Poseł Marzena Anna Machałek: Nieprawda.)
Nieprawda? ˝Szacunek˝ to nie jest infantylne słowo, pani posłanko.
(Poseł Marzena Anna Machałek: No właśnie o to chodzi.)
Szacunek to jest doprowadzenie do tego, żeby polscy artyści mieli chleb, żeby mogli normalnie żyć, żeby mogli pójść do lekarza, a nie wypowiadanie tutaj jakichś infantylizmów, że polscy artyści są ważni, my ich szanujemy. Otóż ich nie szanujecie, bo nie rozumiecie tego, że ich status finansowy, egzystencjalny, materialny jest beznadziejny i za to odpowiada III RP. A my dzisiaj tę III RP wzmacniamy. Rząd Donalda Tuska, pani minister Cienkowska oraz posłowie wspierający tę ustawę mają świadomość tego, że polscy artyści są częścią polskiego narodu. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia