10. kadencja, 66. posiedzenie, 1. dzień (06-10-2026)

8., 9., 10. i 11. punkt porządku dziennego:


   8. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne (druk nr 3147).
   9. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne (druk nr 3149).
   10. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (druk nr 3122).
   11. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy - Ordynacja podatkowa (druk nr 3156).

Poseł Katarzyna Kierzek-Koperska:

    Szanowna Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Państwo się prześcigacie, kto pierwszy złożył projekt ustawy, a ja uważam, że nieważne jest, kto pierwszy złożył, tylko ważne jest, kto złożył go rzetelnie i wskazał faktyczne i prawdziwe źródła finansowania. Ale do tego przejdę później.

    Na początek chciałabym powiedzieć o dwóch projektach rządowych. Potrzebujemy, drodzy państwo, sprawiedliwego systemu podatkowego i ja widzę w tych zmianach taki sprawiedliwy system podatkowy. To oznacza, że osób czy podatników, którzy nie zarabiają najwięcej - zaliczamy do tej grupy np. pielęgniarki czy nauczycieli - nie możemy traktować jak osób, które są z jakiejś tam wielkiej finansjery w naszym kraju. Te osoby wpadają w tej chwili w drugi próg podatkowy, czyli płacą 32%. Taka sytuacja jest niedopuszczalna, dlatego oni muszą odczuć to we własnych finansach, że podatki nie obciążają nadmiernie ich zdolności kredytowej. Dlatego ten pośredni próg podatkowy 24% jest odpowiedzią na to zapotrzebowanie. Danina solidarnościowa z drugiej strony jest obciążeniem dla osób, które naprawdę zarabiają bardzo dobrze, bo 1 mln zł dochodu - nie obrotu, tylko dochodu - to już jest bardzo dobry zarobek w Polsce i dla nich 1% więcej to nie jest na pewno takie uciążliwe jak podniesienie podatków dla najmniej zarabiających. Dlatego - mówię w tej chwili już o źródłach finansowania - one w jakiś sposób też będą pokrywać koszty tych zmian.

    CIT - państwo często mówicie, że dobijamy przedsiębiorców. Proszę państwa, mówimy o największych podmiotach, w tym o grupach kapitałowych, takich, które zarabiają 50 mln euro na rok. To z definicji nie są ani małe, ani średnie firmy.

    Zmiany w ryczałcie - tu bym chciała chwilę się zatrzymać. Ryczałt co do zasady miał być dla naprawdę najmniejszych firm, a państwo podnieśliście limit do 2 mln. Co się stało w tym momencie? Osoba, która zarabiała 250 tys. euro na rok, w ryczałcie zapłaciła taką samą stawkę ubezpieczenia zdrowotnego jak ta, która zarabiała 2 mln euro na rok. Widzicie w tym sprawiedliwość społeczną? Bo ja osobiście nie. Poza tym ta osoba nie płaciła daniny solidarnościowej, bo ryczałt jest pobierany od obrotu, a nie od dochodu. To też nie było uczciwe.

    Kolejną rzeczą są kwestie związane z ulgami. Ja absolutnie się zgadzam, że ulga musi mieć swoje uzasadnienie, ma być zachętą do określonych działań, a nie ma być po prostu tylko dla samego wpisu w ustawie. W związku z tym dzisiaj ulga na Internet nie ma już racji bytu takiej, jaką miała jeszcze 20-25 lat temu, kiedy nie mieliśmy podłączonych do sieci internetowej naprawdę bardzo wielu gospodarstw domowych. Jeśli chodzi o pozostałe ulgi, też absolutnie zgadzam się z tym, że powinny mieć miejsce.

    Polska, proszę państwa, nie jest takim państwem, które ma najwyższe podatki. Polska jest średniakiem, jeśli chodzi o Unię Europejską, a wiele krajów, które są poniżej naszego rankingu według światowego funduszu walutowego, ma wyższy CIT niż Polska.

    Na koniec chciałabym przejść do tych dwóch projektów poselskich. W żadnym z nich nie znalazłam źródeł finansowania, które w 100% są w stanie pokryć ten zwiększony wydatek budżetowy. Dlaczego? Dlatego że w projekcie Polski 2050 mamy np. w pierwszym punkcie wpływy z podatku cyfrowego. Co prawda ustawa budżetowa zakłada te wpływy, ale my nie wiemy, czy prezydent Nawrocki w ogóle taką ustawę podpisze. I co? I mamy w tym momencie lukę. Poza tym pozostałe podatki, pani poseł, są już przeznaczone na finansowanie zupełnie innych wydatków. Ale projekt PiS to w ogóle poszedł bardzo grubo, dlatego że mówicie państwo, że będziecie to finansować z programu współdziałania. Czyli z góry zakładacie, że wszystkie firmy, które nie są w tym programie, mają tak skomplikowany sposób funkcjonowania, że one wszystkie na pewno nie dopłacają CIT-u. To jest bardzo błędne myślenie, panie pośle, bo to może znów doprowadzić do sytuacji (Dzwonek), w której są wydatki i nie ma źródeł pokrycia.

    Chciałabym tylko jeszcze jedną rzecz powiedzieć. Dzisiaj pan Mateusz Morawiecki mówił, że to był błąd, że składka zdrowotna została tak drastycznie odłączona od samego podatku. W związku z tym być może i teraz popełniacie państwo błąd.

    Wicemarszałek Monika Wielichowska:

    Dziękuję bardzo, pani poseł.

    Poseł Katarzyna Kierzek-Koperska:

    Naprawdę apelowałabym, żeby nie wprowadzać takiego zamętu w podatkach, bo to nigdy nie służy podatnikom. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia