10. kadencja, 66. posiedzenie, 1. dzień (06-10-2026)

14. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w sprawie upamiętnienia Conrada Drzewieckiego w 100. rocznicę urodzin (druki nr 3161 i 3166).

Poseł Joanna Lichocka:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Po przedstawieniu projektu uchwały przez pana posła Szopińskiego mogę tylko podpisać się pod tymi słowami, że Conrad Drzewiecki był jednym z naszych najwybitniejszych twórców nowoczesnego baletu, nowoczesnej muzyki i choreografem. Ale myślę, że warto też wspomnieć o tym, co spowodowało jego odejście z zawodu i co pokazuje jego bardzo kontrowersyjną postawę artystyczną. Został on wygwizdany i wybuczany po swoim przedstawieniu ˝Ostatnia niedziela˝. Za każdym razem, gdy ten balet był pokazywany, polska publiczność reagowała gwizdami i buczeniem. Było to w 1985 r. i w 1986 r. Były to jego ostatnie spektakle. On się wycofał i potem zrezygnował z kierowania teatrem i baletu.

    Przeczytam państwu drobniutkie fragmenty dwóch recenzji, żebyście wiedzieli, o co chodziło. Recenzja wybitnego krytyka kultury Jerzego Kwiecińskiego z ˝Odgłosów˝: Sądzę, że nie byłem jedynym widzem, który odczytał miejsce akcji jako w dosłownym tego słowa znaczeniu, przepraszam, burdel, z pensjonariuszkami, które zabawiają się z sobą, pod przewodem despotycznej zwierzchniczki, tańcami i czułościami o posmaku erotycznym. I nagle - zaskoczenie. Okazuje się, że to więźniarki obozu, kojarzącego się wyraźnie z czasami ostatniej wojny i hitlerowskiej okupacji. Gwizdy publiczności można odczytać jednoznacznie - pisał Kwieciński. - Zdarzyło się to po raz pierwszy na naszych spotkaniach baletowych.

    Inna recenzja. ˝Tancerki poruszają się sennie (wycieńczone? pijane?) po kole, które jest symbolem śmierci. Włada nimi kobieta (kapo?) z pejczem, upokarza je z sadystyczną zaciekłością. Sadyzm i seks, sadyzm i muzyka˝. On umieścił scenę w pawilonie w domu publicznym w Auschwitz. To było jednoznacznie źle przyjęte jako przekroczenie twórczości artystycznej, sztuki artystycznej, jako grę kosztem ofiar, kosztem cierpienia. To go tak naprawdę zdyskwalifikowało, także jako artystę.

    Prawo i Sprawiedliwość nie sprzeciwi się przyjęciu tej uchwały ze względu na wcześniejsze realizacje baletowe Conrada Drzewieckiego, zwłaszcza te, które tworzył razem z Henrykiem Mikołajem Góreckim (Dzwonek) do jego muzyki. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia