10. kadencja, 66. posiedzenie, 3. dzień (08-10-2026)

29. i 30. punkt porządku dziennego:


   29. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy budżetowej na rok 2027 (druk nr 3150).
   30. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2027 (druk nr 3154).

Poseł Lidia Czechak:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Kolejny budżet z ogromnym deficytem. Dochody państwa - 696,4, wydatki - 977,6, więc i deficyt - 281,2. Polacy słyszą o dobrej sytuacji gospodarczej, ale jednocześnie jej nie widzą, a państwo wydaje znacznie więcej, niż uzyskuje dochodów.

    Dlatego mam pytania. Kiedy rząd zamierza zahamować tempo zadłużania Polski? Ile wyniesie dług sektora finansów publicznych na koniec 2027 r. i ile miliardów złotych przeznaczymy tylko na jego obsługę? Czy minister finansów może dziś jednoznacznie zagwarantować, że konsekwencje tak wysokiego deficytu nie będą jednak widoczne w nowych podatkach, wyższych opłatach lub ograniczeniach wydatków ważnych dla polskich rodzin?

    Podczas spotkań z samorządowcami coraz częściej słyszę o trudnościach finansowych samorządów, szczególnie w budowie i remontach dróg gminnych oraz powiatowych. Dziś nie ma już nowych naborów do Polskiego Ładu, a koszty budowy i modernizacji dróg cały czas rosną. Jak to jest możliwe, że przy tak ogromnych wydatkach (Dzwonek) - państwo mówi o tym i słyszymy o problemach - jednocześnie widzimy wiele problemów finansowych szpitali, samorządów i słyszymy o potrzebie oszczędzania w wielu instytucjach publicznych? Kiedy zatem Polacy mają zobaczyć efekty tych niemal 978 mld zł wydatków? Panie ministrze, zadłużenie nie znika.

    Wicemarszałek Szymon Hołownia:

    Dziękuję.

    Poseł Lidia Czechak:

    Każdą pożyczoną dziś złotówkę wraz z odsetkami będą musieli spłacić Polacy. Dlatego mają prawo usłyszeć, jaki rachunek...

    (Wicemarszałek wyłącza mikrofon, poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie, oklaski)


Przebieg posiedzenia