10. kadencja, 66. posiedzenie, 3. dzień (08-10-2026)
37. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o rządowym projekcie ustawy o przywróceniu prawa do niezależnego i bezstronnego sądu ustanowionego na podstawie prawa przez uregulowanie skutków uchwał Krajowej Rady Sądownictwa podjętych w latach 2018-2025 (druki nr 2107 i 3019).
Poseł Sebastian Kaleta:
Pan marszałek nie mógł się doczekać.
Wicemarszałek Szymon Hołownia:
Ja nie mogłem się doczekać, a pan będzie miał taką widownię, jaka rzadko się zdarza przy punktach merytorycznych. Proszę to docenić.
(Głos z sali: Ha, ha, ha!)
Poseł Sebastian Kaleta:
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Ustawa szumnie nazywana tą, która ma przywrócić prawo do sprawiedliwego sądu, jest tak naprawdę ustawą lex targowica, lex kasta. Ta ustawa nie ma nic wspólnego z przywracaniem jakichkolwiek norm i reguł. Ona ma petryfikować system, w którym sędzią w Polsce może być tylko ktoś, kto ma akceptację samej kasty. Tak się to środowisko samo nazwało. Pan Waldemar Żurek, kiedy obejmował urząd ministra sprawiedliwości, szumnie ogłosił w jednym z tabloidów, że on w sądach musi mieć swoich ludzi. To jest wasze podejście do sądownictwa i wymiaru sprawiedliwości, do wyborów, demokracji i konstytucji. Wy uznajecie sędziów za prawdziwych sędziów tylko wówczas, jeśli są to wasi sędziowie z waszego środowiska. Wy uznajecie prawo za obowiązujące w Polsce tylko wówczas, jeśli wasza większość parlamentarna takie prawo uchwali. Wy uznajecie demokrację za obowiązującą w Polsce tylko wtedy, kiedy wygrywacie wybory. To wybiórcze podejście do fundamentalnych zasad państwa prawa pokazuje, na jakich himalajach absurdu funkcjonujecie w polskim życiu publicznym. Żeby urzeczywistnić wasze antywartości, w tej sprawie posłużyliście się najniższymi instynktami, o jakich można mówić w życiu publicznym. Powołaliście się na autorytety zewnętrzne, mimo że Polska nigdy tym podmiotom żadnych uprawnień do decydowania czy współdecydowania o tych sprawach nie przekazała.
Tworzycie z Polski państwo wyjątkowo skolonizowane. Jako jedyne państwo w Unii Europejskiej mamy specjalny status kolonii, w którym TSUE może wszystko. A polska konstytucja może być zaniesiona do biblioteki i czytana tylko jako archiwalia czy kronika. Takie podejście do polskiego państwa jest po prostu haniebne.
(Poseł Patryk Jaskulski: ... z prezydentem.)
Mówicie państwo w swoich wystąpieniach, że Polacy, idąc do sądu, nie mają pewności, czy będzie sprawiedliwy proces. Jednak kiedy pan Waldemar Żurek poszedł do sądu w swojej sprawie frankowej i orzekał sędzia powołany po 2018 r., jakoś problemu z przyjęciem orzeczenia nie miał. Dlaczego? Ponieważ było dla niego korzystne. Wówczas ten sędzia, nawet neosędzia, bo tak ich nazywacie, był prawdziwym sędzią.
Była mowa o prawie rodzinnym. Media podawały, że politycy tej koalicji spory rodzinne rozstrzygali przed sądami, w których składzie byli sędziowie powołani po 2018 r. Jakoś uznają, że są rozwiedzeni, że do podziału majątków doszło, że pewnie jakieś alimenty są prawidłowo zasądzone. Nie kwestionują tego. O co więc chodzi? Chodzi tylko o prywatne interesy i o to, żeby sądy były na wasze zawołanie. Tylko o to wam chodzi.
Jeszcze jedna bardzo ważna rzecz dotycząca szacunku wobec prawa. Tak szumnie mówicie, że wszystko musi być ustanowione zgodnie z prawem. Jest jednak pewien aspekt działań, które jako władza podejmujecie, naruszając prawo. Ministrowie sprawiedliwości bezprawnie odwoływali prezesów sądów. Bezprawnie sędziowie są odsuwani od orzekania, bo nie podoba wam się moment, w którym zostali powołani. Tylko że polskie prawo - prawo, które nie zostało zmienione - jasno stanowi, że żaden sędzia nie ma prawa kwestionować statusu innego sędziego. Karą za tego typu działanie jest usunięcie ze stanu sędziowskiego. Ten przepis ciągle obowiązuje. Tylko że wasza władza tego prawa nie stosuje, więc ta ustawa ma m.in. zalegalizować tego typu działania.
W jaki sposób traktujecie osoby wykształcone - prawników i sędziów - tą ustawą? Każecie tym sędziom, tym prawnikom - a wielu z nich jest wybitnymi naukowcami i profesorami - złożyć sobie hołd lenny, hołd unijny. Oni mają być wam posłuszni. Jak można mówić o niezawisłości sędziowskiej, kiedy wymagacie od sędziów złożenia takich lojalek, jakich nawet państwo polskie nie wymagało od sędziów komunistycznych po roku 1989? Wy w ten właśnie sposób traktujecie praworządność. Traktujecie praworządność przedmiotowo. Praworządność jest tylko wtedy, kiedy jest wasza wola. Wasza wola to jest dla was prawo. Tak nie działa demokracja.
Pragnę przypomnieć, że Polacy ten spór doskonale znali w momencie wyborów prezydenckich. Polacy, dokonując wyboru prezydenta, wybrali Karola Nawrockiego właśnie dlatego, że z takimi waszymi pomysłami się nie zgadzają. Nie zgadzają się na to, żeby wola Tuska bezwzględnie była prawem w Polsce. Dlatego prezydent Karol Nawrocki, mam nadzieję, tę ustawę zawetuje. A jeśli ją zawetuje, każdy sędzia, który będzie próbował stosować te reguły (Dzwonek), które nie stały się prawem... Po zmianie władzy prawo będzie stosowane. Niczego nie trzeba będzie zmieniać. Wystarczy, że prawo będzie stosowane. A sędziowie, którzy prawo naruszają, pożegnają się ze stanem sędziowskim. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia