10. kadencja, 66. posiedzenie, 4. dzień (09-10-2026)
38. punkt porządku dziennego:
Pytania w sprawach bieżących.
Minister Energii Miłosz Motyka:
Szanowna Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Program ˝Ceny paliwa niżej˝ to największy program wsparcia dla kierowców w całej Unii Europejskiej. W tym roku w sumie na obniżkę cen paliw, na ten pakiet osłonowy rząd wygospodaruje niespełna 10 mld zł. To jest skala nieporównywalna do jakiegokolwiek innego programu przygotowywanego i wdrażanego przez inne gospodarki państw Unii Europejskiej. W sumie będzie to 10 mld zł, z których część zostanie sfinansowana przez podatek od nadzwyczajnych zysków. Ta część, która została już zrealizowana, została sfinansowana poprzez obniżkę podatku, wygospodarowana z budżetu wcześniej.
Wcześniej ten pakiet, który wprowadzamy teraz, mógł funkcjonować. Przygotowaliśmy - ogłosiliśmy to w momencie wprowadzenia pakietu CPN - jednoznaczne rozwiązania, które dotyczyły obniżki podatków, sztywnej marży i wprowadzenia mechanizmu ceny maksymalnej, by ta obniżka podatków nie odbiła się na wyższej marży i na podwyższeniu kosztów w innych przestrzeniach przez koncerny naftowe, koncerny paliwowe. Dotychczas, w latach poprzednich w odpowiedzi na to, że obniżano podatki, rosła marża i obywatele, bo to jest ich budżet, budżet państwa jest ich budżetem, nie mogli odczuć na stacjach benzynowych tej obniżki podatków, która była gospodarowana z budżetu. Wtedy też ogłosiliśmy, że program zostanie sfinansowany przez podatek od nadzwyczajnych zysków.
W sytuacji nadzwyczajnej, w sytuacji kryzysu nie może być momentu, w którym nadzwyczajnie tracą obywatele, a nadzwyczajnie zyskują koncerny. W latach poprzednich takie rozwiązania dotyczące podatku od nadzwyczajnych zysków - też takiego, który dotyczył poprzednich miesięcy, czy w przypadku Jastrzębskiej Spółki Węglowej wprowadzonego przez naszych poprzedników - były wdrażane, podpisywane i wchodziły w życie.
Niestety to zostało zablokowane przez działania pana prezydenta. Sam koszt tej blokady jest wymierny. We wrześniu, tylko w jednym miesiącu, polscy kierowcy przez działania pana prezydenta Nawrockiego stracili 1,5 mld zł. 1,5 mld zł więcej musieli Polacy wydać na stacjach benzynowych, bo prezydentem jest Karol Nawrocki. Bo uznał, że walka z rządem będzie ważniejsza niż obniżka cen paliw i ulżenie polskim kierowcom.
Jeżeli chodzi o jej wpływ na inflację, niezależne ośrodki analityczne, które też poprosiliśmy o takie dokładne analizy, wskazały nam wpływ pakietu CPN na inflację. W sumie miesięcznie sam pakiet CPN to obniżka inflacji o 1 punkt procentowy. Pamiętamy wypowiedzi z lat 2021 i 2022 ministrów, wiceministrów finansów, którzy mówili o tym, że w pewnym zakresie dobrze jest dla budżetu, że jest inflacja, bo budżet ma więcej środków. My mamy inną logikę i retorykę. My wolimy, żeby w kieszeniach Polaków, kierowców pozostawało więcej, a nie w kieszeni, z której później i tak wydajemy na programy osłonowe albo będziemy musieli pomagać tym, którzy w związku z wysoką inflacją po prostu we wszystkich przestrzeniach płacą drożej. A więc 1 punkt procentowy miesięcznie mniej wzrostu inflacji to jest realna korzyść dla naszej gospodarki.
Wymierne aspekty, o które pytał pan poseł w zakresie litra, już zostały wskazane, policzone i Polacy je widzą na stacjach benzynowych: 1,30 zł mniej, jeżeli chodzi o ceny benzyny, 1,40 zł mniej w stosunku do poprzednich tygodni, gdy tego pakietu nie było, jeżeli chodzi o cenę diesla.
Jeżeli chodzi o inne państwa - też w porównaniu z parytetem siły nabywczej, z tym, jak kształtowane są wynagrodzenia w tych państwach - to średnia cena benzyny 95 to 6,79 zł - mówię o średniej cenie w tym tygodniu - a średnia cena w Czechach to 8,23 zł, średnia cena na Słowacji 8,12 zł, w Bułgarii 7,30 zł. Mówimy o gospodarkach, w których pensja minimalna, średnia pensja jest niższa - tak jest, jeśli chodzi o Bułgarię, Rumunię czy Słowację - niż w Polsce. Już nie porównuję tego do takich gospodarek jak Holandia, gdzie mamy w stosunku do innych gospodarek niespełna 5 zł tańszą benzynę na litrze w tym państwie, jeżeli chodzi o cenę diesla, bo wynosi ona 7,78 zł. Holandia - 11,82 zł, Niemcy - niespełna 10 zł, ale i bliskie nam Węgry - 8,47 zł czy Bułgaria - 8,36 zł. To pokazuje, że nasz rząd przygotował rozwiązanie najskuteczniejsze, które w żadnym aspekcie nie narusza rynku.
To, co widzieliśmy w latach poprzednich, to była manipulacja marżą po to, by ceny hurtowo obniżyć akurat w sytuacji, w której zbliżały się wybory, co doprowadziło do tego, że zabrakło paliwa na polskich stacjach. To był efekt tego, że hurtownicy nie mogli importować paliwa do Polski. Po prostu nie opłacało się sprzedawać paliwa do Polski. I nie było żadnej awarii dystrybutorów. Była awaria zarządzania państwem przez naszych poprzedników. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia