10. kadencja, 67. posiedzenie, 1. dzień (20-10-2026)
2. i 3. punkt porządku dziennego:
2. Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks karny (druki nr 611 i 3202).
3. Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (druki nr 223 i 3203).Poseł Maja Ewa Nowak:
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! 6 lat temu wychodziłam na ulicę razem z tysiącami kobiet, bo poczułyśmy, że ktoś próbuje odebrać nam coś naprawdę ważnego: naszą godność, poczucie bezpieczeństwa i prawo do decydowania o własnym życiu. Protestowałyśmy w deszczu, w zimnie, w pandemii. Protestowałyśmy razem z naszymi mężami, partnerami, przyjaciółmi.
(Poseł Piotr Kaleta: Dziećmi.)
Tak, panie pośle, z dziećmi także. Dzieci protestowały także.
Nigdy jednak nie przypuszczałam, że 6 lat później będę stała tutaj, na sejmowej mównicy, i wciąż będziemy rozmawiać o tym, jak naprawić to, co wydarzyło się 22 października 2020 r. Przez tych 6 lat zmieniło się naprawdę wiele. Zmienił się rząd, zmieniła się większość parlamentarna. Jedno niestety się nie zmieniło: Polki nadal czekają. Czekają na prawo, które nie będzie potęgowało ich strachu, na państwo, które w najtrudniejszych momentach ich życia będzie je wspierało, a nie stawiało pod ścianą. I chciałabym, żebyśmy dzisiaj, niezależnie od tego, po której stronie tej sali siedzimy, pamiętali, że za każdą naszą decyzją stoją prawdziwe kobiety.
Odniosę się tutaj do słów pani poseł Bosak. Pani poseł mówiła dużo o tych najbardziej bezbronnych, ale pani poseł nie wie, kto jest najbardziej bezbronny. Nie jest pani na szczęście matką głęboko niepełnosprawnego dziecka. Nie wie pani, co to jest bezradność i bezbronność tych kobiet. Tym kobietom państwo nie jest w stanie pomóc tak, żeby mogły czuć się, tak jak pani poseł powiedziała, prawdziwymi kobietami. One są przywiązane do łóżek umierających dzieci, często dlatego, że nie mogły podjąć innej decyzji, mimo że wiedziały, co je czeka w przyszłości.
W klubie Polska 2050 są ludzie o różnych poglądach, także w kwestiach światopoglądowych. Nie zamierzamy udawać, że wszyscy myślimy identycznie, ale jest coś, co nas łączy: rozsądek, szacunek do drugiego człowieka i przekonanie, że prawo powinno uwzględniać przede wszystkim aktualną wiedzę medyczną, a nie wyłącznie przekonania polityków. Możemy różnić się w ocenie tego, jak daleko powinny sięgać przepisy dotyczące przerywania ciąży, ale nie powinniśmy różnić się w jednej sprawie: kobieta musi mieć zapewnione bezpieczeństwo, a lekarze muszą mieć zapewnioną możliwość podejmowania decyzji medycznych bez strachu przed odpowiedzialnością karną.
Ja sama być może chciałabym, żebyśmy poszli w przypadku tej ustawy o krok, a nawet o kilka kroków dalej, i nie ukrywam tego. Nie zamierzam też udawać, że powrót do przepisów sprzed 2020 r. jest spełnieniem wszystkich oczekiwań. Jednak dzisiaj w poczuciu odpowiedzialności nie tylko za to, czego ja bym chciała i czego chciałoby wiele moich koleżanek i kolegów, ale także za to, co jesteśmy rzeczywiście w stanie zrobić i co możemy zmienić... Bo dzisiaj tutaj możemy wygłosić, każdy z nas może wygłosić najpiękniejsze przemówienia, możemy składać najdalej idące projekty, możemy zbierać za nie brawa. Tylko co z tego będą miały kobiety? Czy to coś zmieni? Czy zmieni się choć jeden przepis? Dzisiejszy skład Sejmu, skład Senatu, konieczność uzyskania podpisu prezydenta to realia, których nie możemy zignorować. Dlatego uważamy, że trzeba szukać rozwiązań, wokół których możliwe jest zbudowanie większości. I właśnie temu służą projekty, o których dzisiaj rozmawiamy. Nie twierdzimy, że są to rozwiązania idealne. Czy naprawdę bowiem mamy czekać na idealne warunki polityczne, podczas gdy kobiety czekają na jakąkolwiek realną zmianę? Nie chcę za kilka lat ponownie stanąć tutaj czy wychodzić na ulicę z innymi kobietami i tłumaczyć, dlaczego znowu się nie udało. Chcę, żebyśmy wreszcie mogli powiedzieć, że zrobiliśmy coś konkretnego.
Jako Polska 2050 mówiliśmy również o referendum. Wspólnie z Polskim Stronnictwem Ludowym proponowaliśmy, aby obywatele mogli bezpośrednio wypowiedzieć się w sprawie prawa do przerywania ciąży. Wiemy, że w odniesieniu do tego pomysłu są ogromne emocje, wiemy, że nie wszyscy się z nim zgadzają, ale uważamy, że tak fundamentalny spór, który od lat dzieli polskie społeczeństwo, powinien zostać poddany również bezpośredniej ocenie obywateli.
Na koniec chcę wrócić do kwestii kobiet, które 6 lat temu protestowały, tych wszystkich kobiet, które marzły, mokły, krzyczały, które miały dość tego, że o ich życiu decyduje się bez ich głosu. Nie chcę im dzisiaj mówić, że muszą jeszcze poczekać, bo nie udało nam się porozumieć. Chciałabym, żebyśmy wszyscy mogli im powiedzieć, że pamiętamy, dlaczego wtedy wychodziły na ulicę, że nie zapomnieliśmy o tym, kiedy weszliśmy do Sejmu. Być może dzisiaj nie uda nam się zrobić pięciu kroków naprzód (Dzwonek), ale zróbmy przynajmniej jeden krok. Polska 2050 złoży dwie poprawki do tej ustawy: jedną, która pomoże kobietom korzystać szybciej ze wsparcia psychologicznego...
Wicemarszałek Piotr Zgorzelski:
Dziękuję bardzo.
Poseł Maja Ewa Nowak:
Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia