10. kadencja, 67. posiedzenie, 1. dzień (20-10-2026)
2. i 3. punkt porządku dziennego:
2. Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks karny (druki nr 611 i 3202).
3. Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (druki nr 223 i 3203).Poseł Marcelina Zawisza:
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Nie będę odnosić się do tych projektów, bo omawialiśmy je już dziesiątki razy. To są kolejne czytania tych samych projektów, które również w poprzedniej kadencji były procedowane. Czas na procedowanie nad ustawami liberalizującymi dostęp do aborcji był przed wyborami prezydenckimi. Wtedy jednak woleliście, by wasz kandydat Rafał Trzaskowski odgrywał rolę największego konserwatysty Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Nie można było procedować nad niczym, co mogłoby ten wizerunek zburzyć. Zamiast wysłać projekty do Senatu i pokazać, że istnieje realna szansa na ich uchwalenie, jeżeli tylko wybory prezydenckie zostaną wygrane, schowaliście je do szuflady.
Wybory prezydenckie przegraliście, a ponieważ idą wybory parlamentarne, coś trzeba pokazać, żeby nie było, że nic nie zrobiliście. Wszyscy wiemy, że to jest dla was tak ważny temat, że na 2 lata zamroziliście komisję, która miała nad nimi procedować. Idą jednak wybory, pojawiają się protesty, trzeba więc coś ruszyć. Co? Tutaj pojawiają się gierki polityczne, z którymi się nawet nie kryjecie. Zacytuję wam fragment bardzo śmiesznego podcastu politycznego, w którym pani redaktor Arleta Zalewska opowiada o relacji ze spotkania z Donaldem Tuskiem, którą według niej marszałek Czarzasty zdawał swoim współpracownikom. Pan marszałek rzekomo mówił: Wyobraź sobie, że masz przed sobą głodnego człowieka. Przed tym głodnym człowiekiem kładziesz trzy bułki i nagle jedną bułkę mu zabierasz. Czy naprawdę, Donald, wyobrażasz sobie, że ten głodny człowiek nie podziękuje za te dwie bułki, tylko będzie patrzył na tę jedną, którą mu zabierasz? To pokazuje, jak cynicznie traktujecie kobiety, jak instrumentalnie podchodzicie do tego, co sami im obiecaliście. Premier Tusk w filmikach, na wiecach, w kampanii opowiadał, że liberalizację załatwi od ręki, nawet nie w te mityczne 100 dni. Gdy mieliście szansę zrobić coś, gdy miało to znaczenie, to temat wyboru kobiety poświęciliście dla strategii politycznej. Trzeba powiedzieć wprost, że te projekty nie są tym, co obiecaliście swoim własnym wyborcom. Zamiast nad nimi procedować przed wyborami prezydenckimi, procedujecie nad nimi teraz tylko i wyłącznie dlatego, żeby zagrać pod publiczkę. Zostaną one zawetowane, bo przegraliście bój o Pałac Prezydencki. To jest naprawdę żenujące, że wtedy, kiedy była szansa zawalczyć, wy tę walkę poddaliście. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia