10. kadencja, 67. posiedzenie, 1. dzień (20-10-2026)
4. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw (druki nr 3157 i 3193).
Poseł Marcelina Zawisza:
Szanowna Pani Marszałkini! Wysoka Izbo! Koalicja rządząca dostała możliwość uregulowania horrendalnie wysokich wynagrodzeń niektórych lekarzy. Widzieliśmy to, kiedy po sytuacji z panem Kacprzykiem nagle okazywało się, że w związku z wnioskami o udostępnienie informacji publicznej kolejne szpitale okazywały się tymi, w których lekarze zarabiają milion, półtora miliona. Wyciągają pieniądze, które tak naprawdę powinny iść na leczenie pacjentów, bo powinien być jakiś limit, powinna być jakaś granica. Nie mówię już o granicy przyzwoitości, bo ewidentnie tutaj ona z jakiegoś powodu nie obowiązuje, ale chodzi o taki limit, który byłby możliwy, żeby z jednej strony godnie wynagradzać lekarzy, a z drugiej strony żeby nie doprowadzać do sytuacji, w której budżety szpitali są po prostu drenowane, a lekarze, którzy dostaną stawkę w innym szpitalu większą o 10 zł, po prostu rzucają wszystko i biegną do innego szpitala. Dokładnie o tym mówią dyrektorzy i w ten sposób spirala wynagrodzeń po prostu się napędza.
I teraz co mamy? Mamy projekt, który daje górną granicę. To jest, szanowni państwo, 900 tys., więc nie milion, 900 tys. maksymalnej kwoty, którą będzie mógł zarobić lekarz. I teraz, uwaga: nie specjalista, nie ktoś, kto ma wybitne umiejętności, ale każdy. Pan Kacprzyk nie zarobiłby 1400 tys. czy 1600 tys. Ile on tam zarobił? Zarobiłby 900 tys. Bo każda osoba z 5 dniami doświadczenia w pracy będzie mogła wyciągnąć maksymalną kwotę, ponieważ nie wprowadzacie żadnych limitów, żadnych barier uwzględniających staż pracy czy to, gdzie dany szpital się znajduje - tak żeby dać szansę szpitalom w mniejszych miejscowościach, żeby tam te kwoty były wyższe, tak żeby zachęcić lekarzy do pracy poza dużymi miastami.
My przygotowaliśmy dla was poprawki, będę je składać drugi raz, ponieważ raz składałam je już na posiedzeniu komisji. Co to za poprawki? Obniżające radykalnie kwestię maksymalnego wynagrodzenia, ale umożliwiające rozporządzeniem Ministerstwa Zdrowia wprowadzenie siatki płac - tak żeby lekarz po 10 latach pracy miał inne wynagrodzenie niż ten, który dopiero zaczyna, żeby lekarz, który pracuje w mniejszej miejscowości, mógł mieć większe wynagrodzenie, po to, żeby zachęcić go do pozostania w tym miejscu, żeby wszyscy nie uciekali do dużych miast. Mamy dla was dobre poprawki. Przyjrzyjcie im się, proszę, i zróbcie coś, żeby realnie doprowadzić do tego, żeby ograniczyć horrendalne wynagrodzenia lekarzy, a nie naklejać plasterek, bo marnujecie własną szansę. Za to uderzacie w pielęgniarki. Wyłączając Kodeks pracy, umożliwiając likwidację tych umów, które dzisiaj obowiązują w szpitalach (Dzwonek), i nawiązanie nowych, umożliwiacie zwalnianie kobiet w ciąży, kobiet i mężczyzn znajdujących się pod ochroną przedemerytalną, ludzi na rodzicielskim. To umożliwia wasza ustawa. Kolejny raz, próbując uderzyć w lekarzy, uderzacie w pielęgniarki, w opiekunów medycznych i innych pracowników ochrony zdrowia. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia