10. kadencja, 67. posiedzenie, 1. dzień (20-10-2026)

4. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw (druki nr 3157 i 3193).

Poseł Anna Dąbrowska-Banaszek:

    Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Ustawa właściwie niczego nie rozwiązuje, nie poprawia funkcjonowania ochrony zdrowia, nie poprawia organizacji pracy, w efekcie nie poprawi dostępu pacjentów do świadczeń, co więcej, może pogorszyć obecną sytuację, co dzisiaj trudno sobie wyobrazić. W czasie posiedzenia komisji liczne wątpliwości przedstawiła strona społeczna - związki zawodowe, samorządowcy, pracodawcy. To zły projekt. Narusza prawa pracownicze, nie gwarantuje niczego, utrudnia zapewnienie opieki medycznej. W efekcie może mogą zniknąć publiczne jednostki ochrony zdrowia. Czy o to chodzi?

    Potrzeba realnych zmian, nie pozornych działań. Te ostatnie są czasami tak absurdalne, że aż trudno uwierzyć, że mają miejsce. Lekarze specjaliści poradni otrzymują do podpisania deklarację, że skrócą czas przyjmowania pacjenta do maksymalnie 10 minut. W efekcie będzie można zapisać im więcej pacjentów. Tylko to nie piekarnia, nie ma określonego czasu pieczenia, przepraszam, wizyty pacjenta.

    Mamy dramat szpitali powiatowych w całej Polsce. 91% szpitali przynosi straty. Jedyny (Dzwonek) państwowy płatnik płaci za mało i z opóźnieniem. Pacjenci czekają długo na porady. Obecnie procedujemy niemal na raz nad wieloma ustawami dotyczącymi świadczeń zdrowotnych, m.in. wynikającymi z dyrektywy transgranicznej. Tam mamy zwrot kosztów świadczeniodawcy w pełnej kwocie, w ciągu 7 dni, bez limitu rocznego na te świadczenia. Czyli można. Powinno być równe traktowanie wszystkich świadczeniodawców realizujących świadczenia zdrowotne dla Polek i Polaków - w Polsce i za granicą. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia