10. kadencja, 67. posiedzenie, 1. dzień (20-10-2026)
6. punkt porządku dziennego:
Wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Ministra Finansów i Gospodarki Andrzeja Domańskiego (druki nr 3197 i 3244).
Poseł Zbigniew Konwiński:
Pani Marszałek! Panie Premierze! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Szanowni Państwo! Składacie wotum nieufności wobec ministra finansów i gospodarki w czasie, kiedy nasza gospodarka rozwija się najszybciej spośród gospodarek w Unii Europejskiej, kiedy rosną nakłady inwestycyjne firm i kiedy znaczenie polskiej gospodarki, naszego kraju rośnie.
(Poseł Przemysław Czarnek: Gdzie?)
Wy wtedy składacie wotum nieufności wobec polskiej gospodarki. To się kupy nie trzyma.
(Poseł Przemysław Czarnek: Gdzie rośnie?)
W swoim wniosku mówił o tym poseł Kuźmiuk.
(Poseł Andrzej Śliwka: Panie pośle, niech powie to pan rodzinom. Nie mają co włożyć do garnka.)
Za chwilę przejdę do danych makroekonomicznych.
W swoim wniosku poseł Kuźmiuk mówił o transkrypcji małżeństw i o tym, że to ma być jeden z powodów, dla którego chcecie odwołać ministra Domańskiego, ponieważ troszczycie się o instytucję małżeństwa i ją chronicie. Skoro bardzo chcecie bronić instytucji małżeństwa, to nie ma sprawy. Rozejrzyjcie się wokół siebie i jej brońcie. Tak się tylko jakoś składa, że gdy trzeba unieważnić ślub kościelny, nie macie z tym problemu.
(Poseł Władysław Dajczak: Co ty mówisz?)
(Poseł Marek Subocz: Nie ma czegoś takiego.)
(Poseł Przemysław Czarnek: Merytoryczna debata Platformy.)
Ba, na takim kolejnym ślubie kościelnym, na ślubie kościelnym z panem młodym z odzysku pojawi się prezes Kaczyński i wręczy kwiaty.
(Poseł Marek Subocz: Nie ma czegoś takiego jak unieważnienie małżeństwa.)
(Poseł Władysław Dajczak: Nie masz pojęcia, co mówisz.)
Wicemarszałek Monika Wielichowska:
Panie pośle Dajczak...
Poseł Zbigniew Konwiński:
Kiedyś prezes Kaczyński miał jakieś zasady.
(Poseł Przemysław Czarnek: Trochę honoru.)
Potrafił wam zwrócić uwagę, że alimenty jednak trzeba płacić.
(Poseł Andrzej Śliwka: Właśnie Polacy za waszą politykę płacą alimenty.)
Pokazuję to, bo to jest wasza hipokryzja. Chcecie urządzać życie innym, ale sami z tym jesteście trochę na bakier, delikatnie mówiąc.
Rok 2023 i koniec waszych rządów. Średnioroczna inflacja to 11,4%. Ocieramy się o recesję gospodarczą. Maleją dochody sfery budżetowej. Tak naprawdę minister Andrzej Domański ma do pokrycia te wasze kartoniki na 75 mld zł. Nie wiem, czy państwo pamiętacie, jak samorządowcy byli przymuszani, jak poseł z PiS-u stał, kwota była wpisana, zadanie było wpisane, tylko to było bez pokrycia.
(Poseł Anna Kwiecień: Opowiadacie o sobie.)
75 mld zł pokrył tak naprawdę minister finansów Andrzej Domański. Był też drugi deficyt poza oficjalnym deficytem. Niewydolność finansowa samorządów. Ograniczone dochody własne. Zablokowane KPO. Rosnąca luka VAT. Taki był stan na koniec 2023 r.
(Poseł Władysław Dajczak: Wstyd! Nie macie pieniędzy na inwestycje.)
W swoim wystąpieniu wnioskodawcy silili się na porównywanie deficytów budżetowych z okresu naszych rządów z okresem 8 lat rządów PiS-u. Jednak tak naprawdę stworzyliście drugi deficyt. W latach 2015-2023 poza deficytem i poza oficjalnymi finansami państwa poza kontrolą parlamentu sfinansowaliście wydatki w wysokości 420 mld zł. Stworzyliście coś w rodzaju kryptobudżetu, bo lubicie krypto.
(Poseł Andrzej Śliwka: Atakujesz zbrojenia.)
Oficjalny deficyt w roku 2023 r. wynosił niby 85 mld zł.
(Poseł Andrzej Śliwka: Panie premierze...)
(Poseł Dorota Niedziela: Zamilcz, Śliwka!)
Tym się szczycicie. Tylko że poza budżetem sfinansowano 88 mld. Łącznie deficyt wyniósł 170 mld zł.
(Głos z sali: Macie 900.)
Taka jest prawda o deficycie z okresu rządów PiS-u. (Oklaski)
Skupię się na dwóch wydatkach: na wydatkach z waszych czasów i na planowanych wydatkach w 2027 r. Jeśli chodzi o wojsko i obronność, bo pan krzyczy o obronności, to w 2023 r. to było 111 mld, a w 2027 r. to będzie 200 mld.
(Poseł Andrzej Śliwka: Fundusz wsparcia.)
Szeroko rozumiana ochrona zdrowia: 190 mld w 2023 r. i 274 mld w 2027 r. Łącznie to o 170 mld więcej na te kluczowe zadania państwa. Uwierzyliście we własną propagandę, propagandę Kurskiego, skoro mówicie, że deficyt budżetowy za rządów PiS-u był po prostu niski.
Luka VAT-owska, a w zasadzie - jak można powiedzieć - kłamstwo VAT-owskie z okresu rządów PiS-u jak wyglądały? W 2023 r. to było 13,5%, w 2024 r. - 7,8%, a w 2025 r. - 4,9%.
(Poseł Andrzej Śliwka: To był zabieg księgowy Domańskiego.)
Warto jeszcze przypomnieć o tym, że tak bardzo walczyliście z mafią VAT-owską, że ona w końcu zainstalowała się w Ministerstwie Finansów. W Ministerstwie Finansów za waszych rządów była mafia VAT-owska. (Oklaski) W gruncie rzeczy nie chodzi wam o finanse publiczne, chodzi wam o wasze finanse. Macie pretensje do ministra Domańskiego za to, że wam nie wypłaca części subwencji, bo w 2023 r. pomyliło wam się to, co partyjne, z tym, co publiczne. I słusznie minister Domański wam tej subwencji w całości nie wypłaca. (Oklaski)
(Głos z sali: Brawo!)
Trzeba was od środków publicznych trzymać jak najdalej, bo jak macie styczność ze środkami publicznymi, to zaraz jakimś dziwnym trafem lepią wam się do rąk.
(Poseł Władysław Dajczak: Kończ lepiej.)
I na końcu nazywacie to jeszcze patriotyzmem. Każde złodziejstwo jesteście w stanie podnieść do rangi patriotyzmu. (Oklaski)
(Głos z sali: Kończ!)
I lepiej, żebyście już nigdy więcej za reformę finansów się nie brali. Raz zrobiliście tzw. ład (Gwar na sali, dzwonek), Polski Ład czy ład podatkowy, a dziś nikt z was nie chce się do tego przyznać. Jedni mówią, że to Morawiecki. Morawiecki mówi, że tak naprawdę o wszystkim decydował Kaczyński. Jedynymi beneficjentami tych zmian tak naprawdę byli doradcy podatkowi (Dzwonek) w 2022 r.
(Poseł Władysław Dajczak: Dobra, koniec.)
Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
(Głos z sali: Panie marszałku?)
(Głos z sali: Gdzie jest pani marszałek Czarzasty?)
Pani Marszałek! Minister finansów, który wprowadził Polskę do G20, na pewno nie zasługuje na odwołanie i dalej będzie pełnił swoją funkcję. (Poruszenie na sali, oklaski)
(Poseł Andrzej Śliwka: Dobra, dobra, daj spokój.)
Przebieg posiedzenia