10. kadencja, 67. posiedzenie, 1. dzień (20-10-2026)
6. punkt porządku dziennego:
Wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Ministra Finansów i Gospodarki Andrzeja Domańskiego (druki nr 3197 i 3244).
Poseł Janusz Kowalski:
Panie Donaldzie, bardzo proszę o skupienie. Raz, dwa, trzy: 3 sekundy. Donald Tusk przez te 3 sekundy zadłuża Polskę na 45 tys. zł. Przez 1 sekundę zadłuża Polskę na 15 tys. zł. (Oklaski) Moje przemówienie będzie trwało 6 minut, to jest ponad 5,4 mln zł. Dziennie jest 1,3 mld zł. Tak rośnie zadłużenie za czasów Tuska i Domańskiego i to jest najważniejszy argument, dla którego zagłosuję za wnioskiem Prawa i Sprawiedliwości, za odwołaniem pana Andrzeja Domańskiego.
Tak szczerze, panie Tusk, przyszedł pan tutaj uchachany. Cały czas pan dworuje, plotkujecie i żartujecie sobie tutaj. Widzę, że pan Radosław ˝Wielkie Ego˝ Sikorski wyszedł, bo już nie mógł tego znieść. Macie tutaj wielki ubaw, a nie posłuchał pan przykładowo tego, jak pan Marcin Józefaciuk mówił o tym, jaka jest sytuacja nauczycieli. Czy wysłuchał pan matki, która została odesłana ze szpitalnego oddziału ratunkowego, żeby rodziła w domu? Tak zarządzana jest służba zdrowia za pana czasów. Widział pan w poniedziałek... Ja tu w bardzo serdeczny sposób, bo nigdy nie tykam się rodziny - wielki szacunek również dla pana rodziny, pozdrawiam pana małżonkę - ale nie zgadzam się na to, że miała być finansowana onkologia dla dzieci, a zamiast tego 3 mld zł są przeznaczane na TVP po to, aby były robione wielkie materiały o tym, że Donald Tusk w imieniny przynosi bukiet kwiatów swojej małżonce. Na takie pokazówki idą dzisiaj miliardy złotych. I tak uczciwie: Czy panu po prostu nie jest wstyd?
(Głos z sali: Co za głupoty opowiadasz?)
Niech pan nie robi takiej miny. Robi pan ustawki z tymi super expressami: wielkie bukiety, zakochany Tusk i ludzie mają się tym karmić. Panie Tusk, ja bym wolał, żeby pan zamiast ustawiać się z super expressami, to zaczął rozwiązywać problemy.
(Głos z sali: Janusz, to się leczy.)
Panie Tusk, dzisiaj o 6 rano przytuliłem mojego synka, który ma 13 miesięcy. Z babciowego jestem zadowolony, bo każdy jest zadowolony, trzeba to uczciwie powiedzieć, ale powiem panu jedną rzecz: patrzę na mojego syna i widzę, że jak on będzie mieć 51 lat, to dopiero wtedy, można powiedzieć, zakończymy spłacanie tego programu der SAFE, za który odpowiada pan Kosiniak-Kamysz. Przecież to jest tragedia.
Z czego się pan cieszy? Pan, panie Kosiniak-Kamysz, ma jakiś syndrom sztokholmski, jeżeli chodzi o Tuska. Kompletnie tego nie rozumiem. (Oklaski) 15 października Tusk pojechał do Brukseli. Czy bronił rolników? Rolnicy będą mieć o 30% mniej pieniędzy, a pan sobie siedzi, dworuje i się uśmiecha, bo ma pan stanowisko, są czołgi i wszyscy stają na baczność. Wstyd, panie Kosiniak-Kamysz. A rolnicy? Niech pan pojedzie do rolników i z nimi porozmawia. (Gwar na sali, dzwonek) Dlatego będziecie na listach Koalicji Obywatelskiej, bo na polskiej wsi PSL nigdy nie dostanie więcej niż 0,5%, bo po prostu macie tam zakaz wstępu. (Oklaski)
Porozmawiajmy o pieniądzach. Donald Tusk pojechał do Brukseli. Panie Tusk, bo może pan tego nie wie, bo pana na wszystko stać i ma pan 30 tys. zł emerytury za 5 lat nicnierobienia...
(Głos z sali: Janusz, a ty ile przytuliłeś?)
...ale w Polsce produkuje się 40% sprzętu AGD, które jest produkowane w Unii Europejskiej. Może dotarły do pana te dane. Cały polski sektor protestuje przeciwko nowemu podatkowi od nieodebranych elektrośmieci (Gwar na sali, dzwonek), który chce wprowadzić pana człowiek...
(Poseł Mariusz Krystian: Co się stało?)
...pan Serafin w Unii Europejskiej z Ursulą von der Leyen, by obowiązywał od 1 stycznia 2028 r. Polska branża AGD ma być zabita przez podatek Tuska od elektrośmieci. Czy pan, panie Tusk, 15 października powiedział: nie, nie zgadzam się, zgłaszam weto, nie zgadzam się, żeby polskie miejsca pracy w polskich zakładach, z których jesteśmy dumni, były likwidowane? Powiedział pan to? Ja tego nie słyszałem.
(Poseł Dorota Niedziela: Wniosek jest wobec Domańskiego.)
Ja tylko widziałem, że się pan obściskiwał ze wszystkimi możnymi, ale nie bronił pan zwykłych polskich pracowników. Czy powiedział pan zdecydowane: nie temu, żeby 30% z naszego ETS, z naszych cen energii, które płacimy - dzisiaj mamy najwyższe koszty energii w Europie... Wie pan co? Wie pan, jak szacuje się dzisiaj podwyżkę cen gazu ziemnego od 1 stycznia 2027 r.? Mowa tu o tych nieudacznikach od pana, panie Tusk. Tak, od pana. Ci nieudacznicy w Orlenie nawet nie potrafili kupić gazu na 2027 r. i go zakontraktować. Zgodnie z dzisiejszą podwyżką cen gaz wzrośnie o 31% - ostatnio mówiłem o 20%, a dzisiaj taryfa dla 7 mln Polaków powinna wzrosnąć już o 31%. Ma pan 30 tys. zł emerytury, pana stać na gaz, ale emerytów nie stać, tak jak i matek samotnie wychowujących dzieci nie stać, a pan się tutaj chacha.
(Głos z sali: Za twoich rządów wzrósł o 300%.)
(Głos z sali: Ile kosztował węgiel, Januszu?)
Jesteście tacy rozbawieni. Przepraszam, jest tutaj jeden bardzo smutny pan, minister sprawiedliwości, bo wie, że poleci. Z czego się pan cieszy? Raz może się pan ucieszyć, prawda?
(Głos z sali: Lekarza trzeba wołać.)
Szukacie teraz tych swoich nowych ministrów na nowe otwarcie na ostatni rok. (Gwar na sali, dzwonek) Powiem otwarcie do prawicy: szanowni państwo, słuchajcie, nie odstawiamy nogi. Popatrzcie na te twarze. Kto tutaj jest twarzą? Zembaczyński, który nie potrafił sobie poradzić z naleśnikarnią, jest dzisiaj twarzą Koalicji Obywatelskiej, jeżeli chodzi o finanse publiczne. (Wesołość na sali, oklaski) Gdzie jest Kołodziejczak? Może wy się przed chwileczką spotkaliście z Kołodziejczakiem? Czy z Nitrasem?
(Głos z sali: Ha, ha, ha!)
Nitras do tej pory nie pokazał tych faktur, które płaciły wielkie koncerny na Campus Polska. Z tego będzie wielka afera, panie Tusk.
(Głos z sali: Tabletki, Janusz, tabletki.)
Płaciliście mnóstwo pieniędzy, były różne dziwne firmy, pan tam występował, a potem chyba różne ustawy zostały załatwione, tak? Dlaczego pan, panie Nitras, jest taki speszony i nie pokaże tych faktur? Z tego też was kiedyś rozliczymy.
(Głos z sali: Janusz, żyłka ci pęknie.)
Podsumowując, szanowni państwo, chcę powiedzieć: nie odstawiamy nogi. Prawica się nie kłóci - Konfederacja, Rozwój Plus, Prawo i Sprawiedliwość.
(Głos z sali: Ha, ha, ha!)
Tych nieudaczników naprawdę trzeba pogonić. Tych wyżelowanych Balczunów, tych wszystkich Krajewskich trzeba pogonić. I Tuska trzeba pogonić. (Wesołość na sali, oklaski)
(Głos z sali: Janusz, tabletki.)
Wicemarszałek Monika Wielichowska:
Panie pośle...
Poseł Janusz Kowalski:
A dzisiaj głosujemy przeciwko Domańskiemu. (Dzwonek) Bo Domańskiego za rok postawimy przed Trybunałem Stanu. (Oklaski)
(Głos z sali: Brawo!)
(Część posłów skanduje: Janusz! Janusz! Janusz!)
Przebieg posiedzenia