10. kadencja, 67. posiedzenie, 1. dzień (20-10-2026)
8. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Zdrowia o rządowym oraz przedstawionym przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projektach ustaw o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (druki nr 3143, 3153 i 3200).
Poseł Jarosław Sachajko:
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pani Minister! Dzisiaj rozpatrujemy ustawę, która pokazuje, że prezydent Karol Nawrocki miał rację, wetując poprzednią wersję tych przepisów. Przypomnijmy, co się wydarzyło. Sejm uchwalił potrzebne rozwiązania dotyczące finansowania leczenia HIV i wirusowego zapalenia wątroby typu C. Ale na etapie prac komisji dorzucono do ustawy zupełnie obce przepisy. Przedłużono aż do maja 2027 r. termin potwierdzenia znajomości języka polskiego na poziomie B1 przez zagranicznych lekarzy, dentystów, pielęgniarki i położne pracujących w polskim systemie ochrony zdrowia.
Szanowni Państwo! Czy pacjent podczas badania ma zgadywać, czy lekarz dobrze zrozumiał jego objawy, czy nie? Czy człowiek przed operacją ma się zastanawiać, czy prawidłowo przekazano mu informacje o ryzyku, czy nie? Przecież tutaj chodzi o ludzkie zdrowie i życie. Naczelna Rada Lekarska wskazywała, że poziom B1 to absolutne minimum, a oczekiwanym standardem powinien być poziom B2. Co więcej, kontrowersyjny przepis wprowadzono bez odpowiednich konsultacji z samorządami zawodowymi, a legislatorzy zgłaszali zastrzeżenia konstytucyjne. Prezydent powiedział: stop. Bezpieczeństwo pacjentów jest ważniejsze. Zawetował ustawę, ale nie zablokował potrzebnych rozwiązań. Przedstawił własny projekt, zachowując przepisy dotyczące leczenia HIV i HCV, a usuwając kontrowersyjną zmianę dotyczącą znajomości języka polskiego.
Co zrobił rząd? We wrześniu przedłożył nowy projekt, również bez tego przepisu. A dzisiaj mamy wspólne sprawozdanie komisji. Czyli jednak można. Można przygotować ustawę bez legislacyjnych wrzutek. Można chronić pacjentów, zamiast osłabiać wymagania dotyczące bezpieczeństwa. Można przyjąć potrzebne rozwiązania bez niepotrzebnych konfliktów.
Wysoka Izbo! Weto prezydenta nie oznacza blokowania państwa. Oznacza naprawianie złego prawa. Ten przypadek pokazuje, że warto słuchać zastrzeżeń, zamiast traktować decyzję prezydenta jak polityczną wojnę. Skoro dzisiaj potraficie przygotować projekt bez przepisów budzących obawy o bezpieczeństwo pacjentów, to dlaczego nie zrobiliście tego od razu? Odpowiedź jest oczywista. Zależało wam na konflikcie, na uderzeniu w prezydenta. Nie spodziewaliście się, że prezydent przedstawi swój projekt, wyprzedzając waszą falę hejtu. Opamiętajcie się.
Polacy nie płacą wam za to, żeby skłócać nasze społeczeństwo i walczyć z prezydentem. Płacą wam za to, aby działać dla dobra Polski i Polaków. Dziękuję. (Oklaski)
(Poseł Elżbieta Gelert: Nie wam, tylko wszystkim płacą.)
Przebieg posiedzenia