10. kadencja, 67. posiedzenie, 1. dzień (20-10-2026)
9. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o działalności leczniczej oraz ustawy o systemie informacji w ochronie zdrowia (druki nr 3144 i 3191).
Poseł Jarosław Sachajko:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Transparentność wydawania publicznych pieniędzy jest fundamentem dobrze funkcjonującego państwa. Polacy mają prawo wiedzieć, komu i ile płacą szpitale, na jakich warunkach zawierane są kontrakty i jak gospodaruje się pieniędzmi pochodzącymi z ich składek. Jawność ogranicza pole do nadużyć i pozwala lepiej kontrolować publiczne wydatki. Ale, Wysoka Izbo, sama transparentność niczego nie zmieni. Możemy ujawnić wszystkie kontrakty i wszystkie stawki, a ceny usług medycznych wcale nie muszą spaść. Dlaczego? Bo podstawowym problemem jest niewystarczająca dostępność lekarzy. Jeżeli o jednego specjalistę konkuruje kilka szpitali, to jawność jego wynagrodzenia nic nie zmieni. Jego wynagrodzenie będzie rosło niezależnie od tego, jak szczegółowo opublikujecie jego kontrakt.
Dlatego potrzebujemy nie tylko jawności, ale również większej konkurencyjności na rynku usług medycznych. Państwo powinno zrezygnować z administracyjnego ograniczenia liczby studentów kierunków lekarskich. Nie urzędnik powinien decydować, ilu młodych ludzi może zostać lekarzami. Rolą państwa powinno być przede wszystkim rygorystyczne kontrolowanie jakości kształcenia, warunków nauki, przygotowania kadry i jakości pracy przyszłych medyków. Każda uczelnia spełniająca wysokie standardy powinna mieć możliwość kształcenia tylu studentów, ilu jest w stanie dobrze przygotować do zawodu. Nie obniżajmy wymagań, zwiększajmy możliwości. Więcej dobrze wykształconych lekarzy to większa dostępność leczenia, krótsze kolejki, większa konkurencja, która przełoży się właśnie na obniżenie kosztów. Bo zdrowa konkurencja jest korzystna zarówno dla pacjentów, jak i dla całej ochrony zdrowia.
Wysoka Izbo! Popieram transparentność, ale apeluję do rządu. Nie ograniczajcie miejsc na kierunkach medycznych. Zlikwidujcie bariery, które ograniczają podaż dobrze wykształconych lekarzy. Polska potrzebuje nie tylko jawnych kontraktów, ale przede wszystkim dostępnych lekarzy i sprawnie działających szpitali.
Drugim problemem, który generuje zbędne koszty, jest obciążenie lekarzy biurokracją. Wiele ich czynności mogą świadczyć asystenci lekarzy. Wiele czynności, które dzisiaj wykonują lekarze osobiście, mogą wykonywać fizjoterapeuci, pielęgniarki, farmaceuci. Czas na realną reformę ochrony zdrowia, a nie tylko na pudrowanie medycznego trupa. Dziękuję.
Przebieg posiedzenia