10. kadencja, 7. posiedzenie, 1. dzień (06-03-2024)

2. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa (druk nr 219).

Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Przez ostatnie 8 lat żyliśmy w kraju, w którym normą było deptanie przez rządzących konstytucji i prawa, normą było skrajne upolitycznienie wymiaru sprawiedliwości, normą było wprowadzanie iście białoruskich standardów do szeroko rozumianego systemu wymiaru sprawiedliwości, normą było tracenie miliardów złotych na kary, odszkodowania za wprowadzone przez Zjednoczoną Prawicę bezprawie. Sądy miały służyć politykom, nie obywatelom. Sędziowie mieli być na telefon. Kodeksy i normy prawa, owszem, miały wiązać obywateli, ale nie polityków Zjednoczonej Prawicy. Wszystko po to, by wraz z oddaną prokuraturą zbudować w Polsce system bezkarności dla ówcześnie rządzących. To był system patologiczny, nieuznawany przez orzecznictwo sądów unijnych. W jego budowie brał udział prezydent, politycy Zjednoczonej Prawicy, ale nade wszystko Zbigniew Ziobro i Jarosław Kaczyński - ojcowie chrzestni dewastacji prawa w Polsce.

    Dzisiaj debatujemy nad naprawą jednego z najważniejszych, najistotniejszych elementów tego haniebnego systemu: Krajowej Rady Sądownictwa. To ciało, które z instytucji pilnującej standardów w sądownictwie zostało przekształcone w maszynkę do produkcji neosędziów, w maszynkę do niszczenia wymiaru sprawiedliwości, maszynkę do pilnowania interesów Dudy, Ziobry, Kaczyńskiego - trójcy polityków, którzy z nienawiści do praworządności uczynili swój znak rozpoznawczy. Dlatego dzisiaj omawiamy projekt, który kończy z tą fatalną praktyką, zresztą co do jakości pisaną cyrylicą.

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa przywraca skład tego organu zgodny z konstytucją, z europejskimi standardami, wykonuje orzeczenia polskich sądów i europejskich trybunałów. (Oklaski) Zgodnie z nimi stwierdza przede wszystkim, że osoby nielegalnie wybrane do Krajowej Rady Sądownictwa kończą tam swoją szkodliwą działalność. Nie kończą kadencji, bo nigdy tej kadencji nie rozpoczęły, zostały wybrane ze złamaniem konstytucji, konstytucja ich nie chroni, także ich nielegalnego wyboru. Z bezprawia nie rodzi się prawo.

    15 przedstawicieli sędziów zostanie wybranych przez środowisko sędziowskie, nie przez polityków tej czy innej partii, jak tego chciał bezprawnie PiS, w transparentnej procedurze, na której straży będzie stała Państwowa Komisja Wyborcza.

    Chcę także zwrócić uwagę na proces uchwalania tej ustawy, całkowicie odmienny od tego, jak to było przez ostanie lata. Nie uchwalamy prawa pisanego na kolanie, bez konsultacji czy poza salą plenarną parlamentu i w ciągu kilkudziesięciu godzin. Nad założeniami tego projektu pracowali eksperci, przeszedł on całą ścieżkę rządową, pełną konsultacji, niektóre uwagi były uwzględniane. Jest to pierwsza ustawa, która jest przedstawiana przez ministra sprawiedliwości Adama Bodnara, przez rząd Donalda Tuska, dotycząca wymiaru sprawiedliwości i ma kolosalne znaczenie dla odblokowania 600 mld zł z KPO.

    To jest ważny projekt zasługujący na najpełniejszą debatę. Chcemy zaprosić obywateli, obywatelki, organizacje pozarządowe właśnie do wspólnego stanowienia prawa. Z tego miejsca chcę złożyć zobowiązanie jako przewodnicząca Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, że na pierwszym posiedzeniu komisji zawnioskuję o wysłuchanie publiczne w sprawie tej ustawy. Taki powinien być standard stanowienia prawa w najważniejszych dla Polaków kwestiach. (Oklaski)

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Obecna debata to jest także akt oskarżenia pod adresem Dudy, Kaczyńskiego i Ziobry. To oni bowiem doprowadzili do chaosu prawnego, do braku pewności prawnej co do tego, że musimy płacić odszkodowania za wyroki wydawane przez neosędziów. Traciliśmy miliardy euro, teraz właśnie odblokowane przez rząd Donalda Tuska. To właśnie oni z premedytacją niszczyli praworządność, bo ta stała właśnie na drodze do ich niekontrolowanej, bezkarnej władzy.

    Nie miejmy złudzeń, co stałoby się z Polską, gdyby dalej rządzili. Byliby sędziowie na telefon, byłaby coraz większa presja na sędziów, tak jak w niesądzie, jakim jest izba kontroli nadzwyczajnej w Sądzie Najwyższym, która walczyła o to, by Wąsik i Kamiński nie ponieśli konsekwencji swoich czynów. Tak wyglądałby dziś cały wymiar sprawiedliwości. I właśnie by tego uniknąć, by uniknąć marnotrawstwa środków publicznych na zapłatę kolejnych odszkodowań, by przywrócić obywatelom pewność prawa, tego, że w ważnych sprawach będzie dla nich orzekał sędzia, że wyrok nie będzie podważany, musimy odpolitycznić Krajową Radę Sądownictwa. Przywracamy obywatelom zaufanie do wymiaru sprawiedliwości. Jesteśmy dumni z tej ustawy. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia