10. kadencja, 7. posiedzenie, 1. dzień (06-03-2024)
2. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa (druk nr 219).
Poseł Krzysztof Paszyk:
Bardzo dziękuję.
Szanowna Pani Marszałek! Panie, Panowie Posłowie! Panie Ministrze! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskie Stronnictwo Ludowe - Trzecia Droga mam przyjemność zaprezentować nasze stanowisko wobec rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa opatrzonego drukiem sejmowym nr 219.
Wysoka Izbo! Na pewno wszyscy zgadzamy się, że najważniejsze dla obywateli, którzy znajdą się przed obliczem wymiaru sprawiedliwości, są cztery kwestie. Po pierwsze, aby sprawy były rozstrzygane przez niezależny, niezawisły, odporny na presję i nacisk sąd, po drugie, aby uzyskane orzeczenia sądowe były ostateczne i niepodważalne, po trzecie, aby wyroki zapadały w rozsądnych terminach, gdyż sprawiedliwość po 10 czy 15 latach procesu to już raczej dla nikogo nie jest sprawiedliwość, i po czwarte, aby podczas przewodu sądowego godność i szacunek należne obywatelowi były w jak największym stopniu zapewnione.
W jakiej natomiast jesteśmy dzisiaj sytuacji, roku, anno Domini 2024? Wszechwładza ministra sprawiedliwości w sądach. Rozszerzenie jego kompetencji z lat 2016-2023 po prostu, najdelikatniej nazywając, nie sprawdziło się. Wszechwładza ministra sprawiedliwości to, wszyscy widzą, rozwiązanie nieefektywne. Podejrzewam, że z dwoma ostatnimi zdaniami nie będą chcieli się zgodzić posłowie Suwerennej Polski czy PiS-u. Rozumiem, ale spójrzmy, Wysoka Izbo, na fakty. Miało być szybciej i sprawniej. Przez 8 lat o tym słyszeliśmy. A jak jest? Przytoczę powszechnie znane dane, pochodzące zresztą z Ministerstwa Sprawiedliwości: Pomiędzy 2015 r. a 2021 r. średni czas postępowania sądowego w sądach rejonowych wydłużył się o 75%, z 4 miesięcy w 2015 r. do 7 miesięcy w 2021 r. W przypadku spraw gospodarczych średni czas rozpatrywania sprawy wzrósł o blisko 91%, z 4,5 miesiąca do blisko 9 miesięcy. W sądach okręgowych średnio czas postępowań wydłużył się o 20%, z blisko 9 miesięcy do 11 miesięcy. Miało być szybciej, a jest wolniej.
Czy obywatele mają pewność co do otrzymywanych przed sądami w Polsce wyroków? Po raz pierwszy w historii po 1989 r. mamy do czynienia z sytuacją, gdy masowo wydawane wyroki są obarczone dyskwalifikującymi je wadami. Od grudnia 2017 r. okrutnie igrano ze sprawami Polek i Polaków, dopuszczając możliwość nieważności tysięcy postępowań. Przykładowo czy ktoś będzie w stanie wytłumaczyć starającej się o alimenty kobiecie czy niesłusznie zwolnionemu z pracy pracownikowi, czy ofierze wypadku samochodowego, że akurat ich sprawa będzie musiała zostać powtórzona, gdyż była sądzona przez nieprawidłowo, wadliwie obsadzony sąd?
Wyroki wydane przez wadliwie obsadzony sąd stanowią także gigantyczne niebezpieczeństwo dla Skarbu Państwa. Każdy jeden wyrok wydany w Izbie Finansowej Naczelnego Sądu Administracyjnego przez tzw. neosędziów, przykładowo przez panią Annę Dalkowską czy Gabrielę Zalewską-Radzik, który będzie niekorzystny dla podatnika, stanowi potencjalne źródło ogromnych roszczeń odszkodowawczych, jeśli chodzi o Skarb Państwa. I nie mówimy tutaj o jakichś hipotetycznych sytuacjach, ale o linii orzeczniczej utrwalonej już przez Europejski Trybunał Praw Człowieka i Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Nie sposób także nie wspomnieć gigantycznych wynagrodzeń w obecnie funkcjonującej Krajowej Radzie Sądownictwa. Standardem stało się 200 tys. dodatkowego wynagrodzenia rocznie. Naprawdę chciałbym, aby przed losowo spotkanymi przechodniami ze swoich apanaży tylko za 2023 r. wytłumaczyli się pani Dagmara Pawełczyk-Woicka - 236 tys. zł...
(Poseł Michał Woś: A pani Gasiuk-Pihowicz ile?)
...pan Dariusz Drajewicz - 210 tys. zł, pani Anna Dalkowska - 208 tys. zł, Zbigniew Łupina - 195 tys. zł...
(Poseł Michał Woś: Tomasz Zimoch?)
...czy Wiesław Johann - 189 tys. zł. Przy tym nazwisku warto chwilę się zatrzymać, gdyż pan sędzia był członkiem Krajowej Rady Sądownictwa od 2017 r., w którym to zarobił zaledwie 56 tys. zł. Kto z państwa na przestrzeni ostatnich 8 lat dostał 330% podwyżki?
Dlaczego chcemy, aby sędziowie poza kompetencjami zawodowymi, prawniczymi mieli zagwarantowaną niezależność i niezawisłość? Idzie o to, aby pomimo nacisków, często brutalnej presji otoczenia, mediów, Ministerstwa Sprawiedliwości sprawa taka jak Tomasza Komendy nigdy się nie powtórzyła. Niestety, co już widzimy, standardy białoruskie w prawie karnym dotarły także do Polski, gdzie okazuje się, że można w 3 godziny zapoznać się z 33-stronicowym wnioskiem dotyczącym pozbawienia wolności wraz z dokumentacją liczącą 60 tomów i na koniec wydać postanowienie o przedłużeniu aresztu.
Powtórzę na koniec jeszcze raz. Władza sądownicza nie jest jakimś rozkapryszonym dzieckiem, nad którym politycy muszą sprawować opiekę i podejmować w jego imieniu decyzje. Jest ona niezależna i równa pozostałym dwóm władzom. Obecnie zaś Krajowa Rada Sądownictwa została zawłaszczona przez polityków kosztem sędziów, a w ostatecznym rozrachunku kosztem obywateli. Celem proponowanej ustawy jest przywrócenie obywatelom, Polkom i Polakom, wymiaru sprawiedliwości, jego niezawisłości, niezależności od polityków, tej czy innej opcji politycznej. Naprawdę nie musimy i nie chcemy mieć swoich sędziów, swoich prezesów, swoich rzeczników i swoich nominacji.
Panie Ministrze! Chcę w imieniu Klubu Parlamentarnego Polskie Stronnictwo Ludowe - Trzecia Droga podziękować na pana ręce Ministerstwu Sprawiedliwości za przygotowanie tej ustawy, dającej szansę przywrócenia pewności, spokoju i bezpieczeństwa Polkom i Polakom, zaś z tego miejsca zaapelować do pana prezydenta Andrzeja Dudy, aby wzniósł się ponad polityczne zobowiązania i, oceniając tę ustawę, która, miejmy nadzieję, zostanie przygotowana przez Sejm, widział szansę na przywrócenie Polakom poczucia pewności obrotu prawnego, przywrócenia poczucia sprawiedliwości. Opowiadamy się jako klub za przystąpieniem niezwłocznie do dalszych prac nad tą ustawą. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia