10. kadencja, 7. posiedzenie, 1. dzień (06-03-2024)
2. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa (druk nr 219).
Poseł Anna Maria Żukowska:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt zaprezentować stanowisko klubu parlamentarnego Lewicy w sprawie ustawy o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa.
To jest ustawa, która wynikła z wielu lat wspólnych rozmów - wspólnych rozmów z naszymi obecnymi partnerami w koalicyjnym rządzie, z Koalicją Obywatelską szczególnie, i ze stroną społeczną, ze stowarzyszeniem sędziów Iustitia, z którymi w poprzedniej kadencji składaliśmy także projekt, który miał odpolitycznić tę instytucję, Krajową Radę Sądownictwa.
Prawo i Sprawiedliwość przyjęło ustawę i skróciło kadencję poprzedniej, jeszcze poprzedniej Krajowej Rady Sądownictwa, po to żeby mieć wpływ na obsadzanie stanowisk sędziowskich w Polsce. To jest jasne jak słońce, tu nie ma żadnej wątpliwości. Sędziowie przestali być, chodzi o ten skład sędziowski, wybierani przez sędziów. Wybierano ich tu, w tej Izbie. Poprzednia ustawa upoważniała do wyboru czworga parlamentarzystów i z tym się zgadzamy. To nie budzi kontrowersji, bo Krajowa Rada Sądownictwa składa się zarówno z części politycznej, jak i z części sędziowskiej, ale wybieranie sędziów przez Sejm, przez posłów, przez posłanki jest niezgodne ze standardami demokratycznymi. To jest niezgodne z zasadami niezawisłości sędziowskiej. Sprzeciwialiśmy się temu, protestowaliśmy na ulicach, protestowaliśmy tutaj, w Sejmie.
Stąd wynika ten projekt ustawy, który ma naprawić tę sytuację, który ma spowodować, że sędziowie znów samodzielnie dokonają wyboru spośród sędziów. Oczywiście jest także czynnik społeczny. Jest możliwość udziału organizacji prawniczych i samorządów we wskazywaniu kandydatów na kandydatów. Mogą to zrobić. Wreszcie będą mieli prawo do niezastanawiania się, nieszukania poparcia tutaj, wśród nas, bo sędzia nie jest od szukania poparcia na sali plenarnej. Sędzia nie jest i nie powinien być politykiem. Sędzia powinien mieć gwarancję, że nie będzie poddawany weryfikacji z powodu tego, kto go nominował.
To Prawo i Sprawiedliwość doprowadziło do takiej sytuacji, w której polski obywatel nie ma pewności, czy osoba ubrana w togę, z łańcuchem z orłem w koronie na szyi na pewno jest sędzią. To Prawo i Sprawiedliwość doprowadziło do tej sytuacji, w której ludzie mają wątpliwości, zastanawiają się, czy ich sprawa na pewno została już ostatecznie rozstrzygnięta, czy to jest finalne orzeczenie, czy nie będzie ono podważane, czy coś się w przyszłości nie zmieni.
Brak pewności prawa rzutuje nie tylko na zwykłych obywateli, którzy mogą się zastanawiać, czy jeżeli np. rozwiedli się przed sądem, a później wstąpili w nowy związek małżeński, to za kilka lat nie okaże się, że popełnili przestępstwo bigamii. Dotyczy to także przedsiębiorców, którzy zastanawiają się, czy to na pewno dobry pomysł, żeby prowadzić tutaj biznes, czy może lepiej by było prowadzić go w innym kraju, w którym nie będzie wątpliwości dotyczących tego, czy jeżeli mamy rozstrzygnięcie sądu, to istnieje gwarancja, że nigdy nie będzie ono podważone. To obniża naszą pozycję w rankingach, obniża ocenę Polski na całym świecie, ale głównie oczywiście w Unii Europejskiej.
Mam nadzieję, że ta ustawa, ustawa rządowa, którą popieramy jako Koalicyjny Klub Parlamentarny Lewicy, pozwoli wreszcie wrócić na ścieżkę praworządności, na ścieżkę pewności prawa. Chodzi też o to, co mówił pan przewodniczący Paszyk. Każdy obywatel i każda obywatelka muszą mieć poczucie, że rozstrzygnięcie będzie pewne, że będzie szybkie, że będzie sprawne. Prawo i Sprawiedliwość robiło wszystko odwrotnie, robiło wszystko po to, żeby Polki i Polacy jak najdłużej czekali na rozstrzygnięcia i żeby były one wątpliwe.
To się wreszcie zmieni. Zmieni to wreszcie ta ustawa, która pozwoli na odseparowanie dwóch światów, które od początku były i powinny być osobne. To na tym polega trójpodział władzy - na oddzieleniu władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej. Ta ustawa to przywraca. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia