10. kadencja, 7. posiedzenie, 1. dzień (06-03-2024)

2. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa (druk nr 219).

Poseł Jarosław Sachajko:

    Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Zanim przejdę do stanowiska w sprawie KRS, pragnę poinformować pana ministra, że albo się myli, albo celowo wprowadza Wysoką Izbę i obywateli w błąd, kiedy mówi, że obecnie składane są projekty ustaw, które są skonsultowane. Panie ministrze, jutro będziemy procedowali nad rządowym projektem, który był przygotowany w kilka dni bez żadnych konsultacji. Ten projekt ma oddać rolników w łapy lichwiarzy. Czy on był konsultowany? Nie. Powinniście się państwo wstydzić tego projektu.

    (Poseł Arkadiusz Myrcha: Co?)

    Wracam do omawianego projektu dotyczącego nowelizacji KRS. Pan minister prosił, aby cofnąć się w czasie, jeżeli chodzi o KRS. Panie ministrze, jeśli się cofniemy w czasie, to dowiemy się, że powołanie KRS zostało uzgodnione przy okrągłym stole, a może i w Magdalence. Chodziło o to, aby sędziowie nie służyli Polakom, tylko gwarantowali bezpieczeństwo komunistom.

    Panie Ministrze! Pan bardzo często mówi o konstytucji, o przywróceniu stanu konstytucyjnego KRS, więc pan minister z pewnością zna art. 4 konstytucji - bardzo wysoko zawieszony w hierarchii konstytucyjnej - i pan pamięta, że zgodnie z art. 4 konstytucji w Rzeczypospolitej Polskiej władza zwierzchnia należy do narodu. Dalej jest napisane, że naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio. Pan minister chce, aby sędziowie nie podlegali suwerenowi, pan chce, aby sędziowie wybierali się sami spośród siebie. Gdzie tutaj jest obywatel? Polacy mogą wybrać wójta, posła, prezydenta, organy, które mogą nakładać dowolne podatki, dowolne ograniczenia, a nawet mogą podjąć uchwałę o stanie wojennym, ale nie mogą mieć wpływu na sądownictwo - ani bezpośrednio, ani pośrednio - tak jak napisano w art. 4 konstytucji, gdyż zgodnie z pana projektem większość KRS ma wybierać się sama. Panie ministrze, to jest dokładnie tak, jakby posłów, Wysoką Izbę, wybierali członkowie partii. Nie ma żadnej różnicy. Członkowie partii wybierają...

    (Poseł Arkadiusz Myrcha: A przedstawicieli do KRS kto wybiera?)

    ...sobie posłów, a ci posłowie mają władzę nad całym państwem, nad wszystkimi obywatelami. Sędziowie mają władzę nad wszystkimi obywatelami. Sędziowie mogą zniszczyć dowolną osobę, wsadzić ją do więzienia, zniszczyć jej firmę...

    (Poseł Monika Rosa: Chyba, że jest z PiS-u.)

    ...ale nie są niestety - tak jak posłowie, którzy będą chcieli głosować za tą ustawą - odpowiedzialni przed wyborcami. Czy widzi pan minister, jak absurdalny jest ten projekt? Czy widzi pan nieścisłość, jeżeli chodzi o konstytucję?

    Aby sądy były niezależne i niezawisłe od polityków, powinny być podległe obywatelom i odpowiedzialne przed nimi. Dlatego sędziowie - tak jak posłowie - powinni być wybierani w wyborach powszechnych. Ma pan, jak słyszałem, już dwa ugrupowania: Kukiz’15 i Konfederację, które poprą ten pomysł. Może pan poszukać sprzymierzeńca również w PSL. PSL w 2019 r. w swoich obietnicach wyborczych napisało, że KRS ma być wybierany w wyborach powszechnych przez obywateli podobnie jak prokurator generalny. Wtedy PSL obiecał wszystko, ale teraz dorwał się do czerwonego sukna i ciągnie do siebie, ile się da. Proszę sprawdzić, może jednak pamiętają, co obiecali przed kilkoma laty.

    Panie Ministrze! Przyłączam się do złożonego wniosku o odrzucenie tego projektu w pierwszym czytaniu, bo jest on antyobywatelski i antypolski. Dziękuję. (Oklaski)

    (Poseł Arkadiusz Myrcha: Wstyd.)


Przebieg posiedzenia