10. kadencja, 7. posiedzenie, 1. dzień (06-03-2024)
2. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa (druk nr 219).
Poseł Jan Kanthak:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Bodnaryzacja prawa przejdzie już do historii, do słownika, do kanonu. Bodnaryzacja prawa oznacza nieistnienie prawa. Jestem przekonany, że na szczęście spotka to również tę ustawę, że ta ustawa nie wejdzie w życie, bo jak na razie jeszcze nie udało wam się spowodować, że urząd prezydenta w Polsce nie istnieje. Ale prawo nie istnieje, a ta bodnaryzacja prawa idzie szerokim kręgiem, dotyka Trybunału Konstytucyjnego.
(Poseł Krystyna Skowrońska: Bo musi.)
(Poseł Michał Wójcik: Proszę nie krzyczeć, pani poseł.)
Według was Krajowa Rada Sądownictwa nie istnieje, dopóki nie trzeba pobierać gasiukowego, prokurator krajowy nie istnieje, izby Sądu Najwyższego nie istnieją. Przed chwilą widziałem tu jednego z zastępców pana Bodnara, ale też już przestał być widoczny. Obawiam się, że przestał istnieć. Wszystkim współpracownikom pana Bodnara chciałbym powiedzieć: uważajcie na siebie, bo bodnaryzacja dotyczy nieistnienia.
A jeśli chodzi o Krajową Radę Sądownictwa, to chciałbym przypomnieć patologię poprzedniego systemu, kiedy żona wiceprzewodniczącego Krajowej Rady Sądownictwa pana Piotra Raczkowskiego ubiegała się o stanowisko sędziego.
(Poseł Michał Wójcik: Z zawodu piekarz.)
Szanowni Państwo! Było 94 kandydatów. Kolegium sądowe oceniło kandydaturę pani negatywnie, ale kolesiostwo zwyciężyło. Trafiła pod obrady Krajowej Rady Sądownictwa i jednogłośnie została zaopiniowana pozytywnie. (Dzwonek) Na tym polega właśnie ta sędziokracja, z którą chcieliśmy skończyć. A wy do tego chcecie wrócić. Co stare, ma wrócić. Bardzo źle. (Oklaski)
(Poseł Tomasz Zimoch: W miniony czwartek to samo zrobiliście.)
Przebieg posiedzenia