10. kadencja, 7. posiedzenie, 1. dzień (06-03-2024)
3. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie poselskiego projektu uchwały w sprawie usunięcia skutków kryzysu konstytucyjnego lat 2015-2023 w kontekście działalności Trybunału Konstytucyjnego (druk nr 226).
Poseł Sławomir Ćwik:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Czy Wysoka Izba powinna przyjąć przedmiotowy projekt uchwały? Jeśli mamy w sercach dobro i pomyślność Rzeczypospolitej, to odpowiedź może być tylko jedna. My musimy przyjąć tę uchwałę. Musimy przyjąć tę uchwałę i musimy wspólnie przystąpić do naprawy instytucji Trybunału Konstytucyjnego jako instytucji określonej w naszej konstytucji i niezwykle ważnej dla prawidłowego funkcjonowania państwa. Staramy się ten problem ująć kompleksowo i niezależnie od niniejszej uchwały w najbliższym czasie przystąpimy do procedowania nad nową ustawą o Trybunale Konstytucyjnym wraz z przepisami wprowadzającymi.
Główny cel nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym to jego odpolitycznienie. Zgodnie z projektem sędzią Trybunału Konstytucyjnego nie będzie mógł zostać czynny polityk. Będzie wymagana 4-letnia karencja bycia członkiem partii politycznej czy zasiadania w parlamencie, a do wyboru sędziego Trybunału Konstytucyjnego konieczna będzie większość 3/5 posłów, co zagwarantuje także poszanowanie praw opozycji i wybór najlepszych kandydatów przez nas wszystkich.
Wysoka Izbo! Wszystkie kwestie formalnoprawne odnośnie do zasadności przyjęcia uchwały w sprawie usunięcia skutków kryzysu konstytucyjnego za okres od 2015 r. do chwili obecnej zostały przedstawione w samej uchwale i w uzasadnieniu. Nie budzą one żadnych wątpliwości dla każdego, kto chce je bez uprzedzeń na spokojnie przeczytać.
Tak, to prawda, że pierwszy błąd w zakresie powołania nadmiarowych sędziów popełniła jeszcze większość zasiadająca w Sejmie VII kadencji. Wówczas to 8 października 2015 r. Sejm VII kadencji niewłaściwie powołał dwóch sędziów Trybunału Konstytucyjnego, których kadencja upływała w grudniu 2015 r. Ta prerogatywa należała już bowiem do Sejmu VIII kadencji, nowej większości sejmowej. Ten błąd został niezwłocznie naprawiony przez orzeczenie samego Trybunału Konstytucyjnego z dnia 3 grudnia 2015 r. w sprawie o sygnaturze akt K 34/15, który potwierdził prawidłowe powołanie 8 października 2015 r. przez Sejm VII kadencji trzech nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego i wadliwe powołanie dwóch kolejnych. Wówczas można było powołać dwóch nowych sędziów przez Sejm VIII kadencji, jednakże większość sejmowa Sejmu VIII kadencji nie czekała na to rozstrzygnięcie i już 25 listopada 2015 r. podjęła uchwałę stwierdzającą brak mocy prawnej wszystkich pięciu uchwał o wyborze sędziów Trybunału Konstytucyjnego z dnia 8 października i kolejnymi uchwałami wybrała kolejnych pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego zamiast dwóch, do czego miała prawo.
Do pogłębienia kryzysu w największym stopniu przyczynił się pan prezydent Andrzej Duda, który odmówił przyjęcia ślubowania od trzech sędziów prawidłowo powołanych przez Sejm VII kadencji, a przyjął je od trzech sędziów powołanych niezgodnie z prawem na ich miejsce przez Sejm VIII kadencji, tzw. sędziów dublerów.
Następnie ten kryzys tylko się pogłębiał w związku z przyjmowaniem ślubowań od kolejnych dwóch sędziów dublerów zamiast od prawidłowo powołanych sędziów, a także wskutek powołania przez pana prezydenta na prezesa Trybunału Konstytucyjnego pani Juli Przyłębskiej mimo braku przedstawienia jej kandydatury przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego, czego wprost wymaga art. 194 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, mimo braku uchwały zgromadzenia ogólnego, a także pełnienia tej funkcji przez Julię Przyłębską po 20 grudnia 2022 r. mimo upływu 6-letniej kadencji.
Wobec faktu, że w przedmiotowej sprawie można doszukiwać się błędów i zawinień różnych obozów politycznych - choć niewątpliwie do kryzysu w największym stopniu przyczynił się obóz tzw. Zjednoczonej Prawicy - to tym bardziej jesteśmy zobowiązani dzisiaj do jak najszybszego znalezienia rozwiązań, które ten kryzys zażegnają. Nad tym problemem powinniśmy pracować wspólnie, cały Sejm.
Niebezpieczeństwo wojny tuż za naszą granicą i odrodzenie się rosyjskiego imperializmu, który przez wieki dławił naszą suwerenność, wprost nakazują nam myśleć przede wszystkim o dobru Rzeczypospolitej, a nie wykorzystywać zawłaszczone instytucje państwa do partykularnych interesów poszczególnych partii. Konstytucyjne instytucje takie jak Trybunał Konstytucyjny czy Krajowa Rada Sądownictwa muszą służyć dobru Rzeczypospolitej i jej obywateli, a nie partyjnym kacykom. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia