10. kadencja, 7. posiedzenie, 1. dzień (06-03-2024)
3. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie poselskiego projektu uchwały w sprawie usunięcia skutków kryzysu konstytucyjnego lat 2015-2023 w kontekście działalności Trybunału Konstytucyjnego (druk nr 226).
Poseł Bogdan Andrzej Zdrojewski:
Do Mińska i Moskwy nam jest bliżej po 8 latach rządów PiS. (Oklaski) Ale wrócimy, wrócimy z pewnością na kierunek: Bruksela, Paryż, Lizbona, Madryt.
(Poseł Zbigniew Dolata: Berlin.)
Berlin jest po drodze. Jak ktoś geografię zna, to wie, że Berlin jest po drodze. Nie do Moskwy, nie do Moskwy.
(Poseł Zbigniew Dolata: Tam się zatrzymajcie.)
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! To tylko uchwała, powiedzą sceptycy. To kluczowa uchwała, stwierdzą pozostali. Ale ocena znaczenia tej debaty i finalnej uchwały nie tkwi w deklaracjach czy doraźnych ocenach politycznych, lecz w jakimś sensie już historycznych. Jest bowiem kluczową odpowiedzią na ważne wyzwanie: przywrócenie praworządności i konstytucyjności, składu i samej aktywności.
(Poseł Jakub Rutnicki: To Przyłębska w Berlinie mieszkała, panie pośle. Do męża dojeżdżała.)
Trybunał Konstytucyjny stracił swój konstytucyjny mandat na raty, umierał bez zbędnej zwłoki, w efekcie czysto politycznych decyzji, chcę to wyraźnie podkreślić. Było ich dużo. 25 listopada 2015 r. uchwałą - podkreślam: uchwałą - unieważniono wybór pięciu członków TK przez Sejm poprzedniej kadencji. 30 listopada wybrano dublerów. Nocą z 2 na 3 grudnia zaprzysiężono pierwszych członków trybunału. 9 grudnia mieliśmy kluczowe orzeczenie TK o naruszeniu konstytucji - pierwsze. A ten rok, ten obecny, kończy tragikomiczne zabezpieczenie wydawane jednoosobowo - w obszarze jakich kompetencji? Rządowych kompetencji. Z urzędu posiadającego stosowną powagę, autorytet, niekwestionowaną niezależność i profesjonalizm stał się swoistego rodzaju karykaturą, politycznym, partyjnym adresem, adresem, pod którym mamy zbiór zdewastowanych reguł skutkujący, jak to jeden z autorytetów powiedział, utratą tożsamości konstytucyjnej państwa polskiego.
Marian Turski zaproponował 11. przykazanie: nie bądź obojętny. Pamiętamy okoliczności, one były niezwykle dużej powagi. Ale nawet przy tej okazji wspomniał, że oprócz obrony praw człowieka należy także chronić instytucje państwa demokratycznego i szanować zapisy konstytucji.
Adam Strzembosz stwierdzał: moim zdaniem pan prezydent parokrotnie złamał konstytucję. Nie przyjął ślubowania od prawidłowo wybranych sędziów do Trybunału Konstytucyjnego. Przypominam te słowa, bo bez wątpienia należą do autorytetu.
Prof. Stanisław Zabłocki stwierdzał, iż w pierwszych miesiącach rządów Beaty Szydło pani premier złamała konstytucję, odmawiając publikacji czego? Wyroków Trybunału Konstytucyjnego w konstytucyjnym składzie, jak wielu twierdzi i tego nie neguje.
W 2016 r. na zaproszenie ministra spraw zagranicznych rządu Prawa i Sprawiedliwości Komisja Wenecka o Trybunale Konstytucyjnym już wyraźnie stwierdziła: nie spełnia - podkreślam: nie spełnia - podstawowych standardów definitywnego arbitra w kwestiach konstytucyjnych.
(Poseł Janusz Kowalski: Z człowiekiem Putina.)
Ewa Łętowska zaraz potem dodawała: Trybunał w Strasburgu orzekł, że Polska - podkreślam: musi - musi usunąć systemowy problem z powoływaniem sędziów. KRS oświadczyła, że ma to gdzieś, wielokrotnie.
Mamy zobowiązania traktatowe. Marzyliśmy o Europie, o tej wspólnej Europie. Zapłaciliśmy gigantyczną cenę za marzenia, za te poszczególne kroki, które trwały przez dekady, spełniały się na raty. Najpierw 1980 r. - ˝Solidarność˝. Pierwsze wybory częściowo demokratyczne - 1989 r. 1990 r., 22 grudnia - Lech Wałęsa zostaje prezydentem, pierwszym demokratycznym. Mamy też wybory samorządowe, 4 czerwca 1990 r., demokratyczne. Finał obecności wojsk radzieckich w Polsce, pamiętamy: 1993 r. i symboliczny Leonid Kowaliow składający meldunek prezydentowi Lechowi Wałęsie. 12 marca 1999 r. - Polska jest w NATO, dokładnie 25 lat temu. A 2004 r., 1 maja, Polska jest w rodzinie europejskiej. Marzenia Polaków się spełniły.
I po tym wszystkim przez ostatnie 8 lat mamy ten dorobek dewastowany. Prezydent Duda sam podpisuje deklarację szczytu w Rejkiawiku. Przypomnę, o czym jest ta deklaracja: o przestrzeganiu europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. To jest o konieczności respektowania wyroków ETPC i TSUE. To właśnie ta deklaracja nakłada nie na kogo innego, tylko na europejskie parlamenty, w tym nasz parlament, określony obowiązek przestrzegania prawa i stania na straży niezawisłości i suwerenności sędziów. Parlament ma być ośrodkiem, który promieniuje na inne organy państwa, pilnując je, aby respektowały wyroki sądów europejskich. Dlaczego? Bo europejskie sądy to także nasze sądy, o czym warto pamiętać.
Nie zgadzamy się z nieprawością, niezależnie z której strony przychodzi - mówił pan Stanisław Zabłocki. Spór o Trybunał Konstytucyjny dlatego jest tak poważny, dlatego jest tak groźny, bo w konflikt wpisane są role parlamentu, rządu i samego prezydenta. Skala problemów i konsekwencji, druzgocących, jeżeli chodzi o TK, jest niezwykle poważna. Przypomnę, że mówił o tym Mirosław Wyrzykowski już w 2016 r. Prawo w Polsce się skończyło, bo pojawiła się klasa polityczna, która uznała, ze Trybunał Konstytucyjny, Sąd Najwyższy i Krajowa Rada Sądownictwa mogą stać się łupem zwycięzcy, że można te instytucje potraktować jak kolejne spółki Skarbu Państwa. Kto to mówił? Mówił to m.in. prof. Marek Safjan. Trybunał Konstytucyjny został postawiony przed problemem na miarę Antygony: z jednej strony albo ma się posłuchać prawa boskiego, czyli konstytucji, albo ulec rozkazowi Kreona. Tym przykładem posłużył się sędzia Wyrzykowski. Problem w tym, że jakość tej naszej politycznej literatury jest sporo gorsza od tej antycznej. Ale mamy dwie dobre widomości. Po pierwsze, ten lokalny Kreon zasiadający w tej sali przegrał wybory 15 października, a Antygona wygrała i przeżyła. (Oklaski) Mamy obowiązek uwolnić Polskę od tego dylematu, czy ważna jest konstytucja, czy ważne są rozkazy Kreona. Kreon przegrał, Antygona przeżyła. Ale też z tego powodu właśnie na obecny rząd nakładane są obowiązki najwyższej wagi, najwyższej rangi. Wracamy na kierunek zachodni. Będziemy przestrzegać konstytucji, przywrócimy ład prawny i niezawisłość sędziowską.
(Poseł Zbigniew Dolata: Właśnie przywracacie pod Sejmem.)
Z tego też powodu w imieniu Klubu Parlamentarnego Koalicja Obywatelska składam wniosek o niezwłoczne przejście do drugiego czytania poselskiego projektu uchwały w sprawie usunięcia skutków kryzysu konstytucyjnego w kontekście działalności Trybunału Konstytucyjnego, druk nr 226.
I na koniec. Akurat należałem do tych osób, które zwracały uwagę na możliwość popełnienia błędu w 2015 r., zbyt szybko proponując kandydatów do Trybunału Konstytucyjnego. Okazało się w orzeczeniu, że właśnie w tej materii Platforma Obywatelska potrafiła się cofnąć, nie doszło do tego. Ale zaraz potem mieliśmy druzgocące konsekwencje, na które nikt nie zwracał już uwagi. Dziś Polska jest w trzeciej lidze, jeżeli chodzi o stan praworządności i niezawisłość sędziowską. Jeszcze raz podkreślam, że na parlamencie spoczywa kluczowy obowiązek przywrócenia ładu konstytucyjnego, niezawisłości sędziowskiej i sprawczości, jeżeli chodzi o interes tego, kto jest najważniejszy: obywatela. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
(Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Dorota Niedziela)
Przebieg posiedzenia