10. kadencja, 7. posiedzenie, 1. dzień (06-03-2024)

3. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie poselskiego projektu uchwały w sprawie usunięcia skutków kryzysu konstytucyjnego lat 2015-2023 w kontekście działalności Trybunału Konstytucyjnego (druk nr 226).

Poseł Bartosz Romowicz:

    Szanowna Pani Marszałek! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! Trudno uwierzyć w to, co o mowie nienawiści mówił poseł Krzysztof Szczucki, zwłaszcza o śmierci sędziów Trybunału Konstytucyjnego w kontekście zmian w trybunale. A ja przypomnę: gorszy sort, chamska hołota, a młode kobiety dają przecież w szyję. To są słowa pryncypała politycznego pana posła Szczuckiego pana Jarosława Kaczyńskiego.

    (Głos z sali: A osiem gwizadek?)

    (Poseł Anna Milczanowska: I osiem gwiazdek, panie pośle.)

    Przedstawię stanowisko Klubu Parlamentarnego Polska 2050 - Trzecia Droga wobec tego poselskiego projektu uchwały w sprawie usunięcia skutków kryzysu konstytucyjnego lat 2015-2023 w kontekście działania Trybunału Konstytucyjnego. To, że rozmawiamy dzisiaj na sali plenarnej Wysokiej Izby o szeroko rozumianej praworządności, nie jest jakimś przypadkiem czy zbiegiem okoliczności. Nie jest to też wina obecnej koalicji rządowej, jak państwo twierdzicie, która 15 października wygrała wspólnie te wybory. Do takiej sytuacji, jaką mamy obecnie w polskim systemie prawnym, doprowadziły 8-letnie rządy Prawa i Sprawiedliwości wraz z jej koalicjantami. To Prawo i Sprawiedliwość, proszę państwa, wymyśliło i za pomocą większości sejmowej, jaką posiadało w ostatnich dwóch kadencjach, wprowadziło takie rozwiązania w systemie prawnym, aby umożliwić sobie władzę absolutną. To Prawo i Sprawiedliwość tak upolityczniło i wprowadziło w proces polityczny stanowienia prawa organ, który miał stać na straży konstytucji. Wykonało to w kilku prostych krokach, które sprawiły, że wiedza przekazywana studentom prawa, z reguły na II roku studiów prawniczych, na temat prawa konstytucyjnego była zbędna i niepotrzebna. Sam jestem absolwentem takich studiów prawniczych. Pamiętam, kiedy na ćwiczeniach z prawa konstytucyjnego rozwiązywałem kazusy w zakresie systemu stanowienia prawa w Polsce i roli Trybunału Konstytucyjnego. Wtedy te kazusy miały jedno rozwiązanie. Dziś przez działalność Prawa i Sprawiedliwości, przez upolitycznienie tej ważnej, konstytucyjnej instytucji nie ma jednego rozwiązania ani jednego kazusu w trakcie zajęć ze studentami z prawa konstytucyjnego. I o tym trzeba mówić.

    Proponowany pakiet rozwiązań jest kompleksowy, ponieważ docelowo składa się z czterech projektów, aktów prawnych. W uchwale, która jest przedmiotem obrad w tym punkcie, chcemy dokonać, po pierwsze, stwierdzenia nieważności wyboru sędziów dublerów, po drugie, stwierdzenia bezprawności prezesury prezes Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej, po trzecie, ustalenia, że konieczne są daleko idące zmiany konstytucyjne i ustawowe celem ponownej kreacji legalnego Trybunału Konstytucyjnego. Uchwała, która wprawdzie nie jest źródłem prawa, stwierdza, że działania Sejmu poprzednich kadencji, w sumie dwóch kadencji, czyli Sejmu VII i VIII kadencji - VII kadencji, kiedy rządy sprawowały Platforma Obywatelska i PSL, oraz VIII kadencji, kiedy rządy sprawowała Zjednoczona Prawica - dotyczące wyboru nadliczbowych członków Trybunału Konstytucyjnego były niezgodne z prawem. W związku z tym trzech sędziów dublerów nigdy nie zostało prawidłowo powołanych do Trybunału Konstytucyjnego. Tak naprawdę nigdy nie byli sędziami i nie mogli orzekać, a jeśli orzekali, to orzeczenia z ich udziałem w sposób oczywisty są obarczone wadą prawną.

    W tej uchwale Sejm jednoznacznie wskazuje, że Julia Przyłębska nie może pełnić funkcji prezesa trybunału, bo jej mandat na tym stanowisku skutecznie wygasł. To wynika z obowiązujących przepisów prawa. Pomijam nawet w tym miejscu związki pani Julii Przyłębskiej z politykami Prawa i Sprawiedliwości, o których też trzeba wspomnieć. W mediach znajdujemy duże ilości informacji, jak chociażby w ˝Gazecie Wyborczej˝, że sędzia Trybunału Konstytucyjnego spotyka się regularnie w swoim mieszkaniu z prezesem Prawa i Sprawiedliwości Jarosławem Kaczyńskim czy ówczesnym premierem Mateuszem Morawieckim. Co więcej, sam prezes Kaczyński przyznaje w programie śniadaniowym TVP, że pani Julia Przyłębska to jego odkrycie towarzyskie - i tu cytat: ˝To jest moje odkrycie towarzyskie ostatnich lat, naprawdę przemiła osoba˝. Ja nie kwestionuję tego. ˝Ona jest prezesem Trybunału Konstytucyjnego, ale to są całkiem prywatne znajomości. Bardzo lubię u niej przebywać, zresztą tam wiele osób bywa˝. Koniec cytatu.

    Jakby tego było mało, to w mediach możemy znaleźć też informacje, jakoby pani Julia Przyłębska regularnie kontaktowała się z politykami partii rządzącej. Jak wynika z ujawnionych wiadomości mailowych pomiędzy szefem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michałem Dworczykiem a panią Julią Przyłębską - co do których oczywiście nikt nie chce przyznać, że są autentyczne - to oni omawiali najbliższe kroki Trybunału Konstytucyjnego. A tymczasem wystarczy otworzyć konstytucję, art. 178, gdzie można przeczytać, że: ˝Sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom. Sędziom zapewnia się warunki pracy i wynagrodzenie odpowiadające godności urzędu oraz zakresowi ich obowiązków˝. I co najważniejsze, w ust. 3 tego artykułu czytamy: ˝Sędzia nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej niedającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów˝. To, co przytoczyłem wcześniej, sprawia, że pani Julia Przyłębska nie powinna nigdy pełnić funkcji prezesa Trybunału Konstytucyjnego i tym bardziej nie powinna być sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Oczywiście to dodatkowo, bo de facto z mocy samych przepisów ze względów formalnych tej funkcji nie mogła pełnić.

    Idźmy dalej. Dlaczego ta uchwała jest konieczna i potrzebna? PiS-owskich zmian w Trybunale Konstytucyjnym nie byłoby, gdyby nie współudział obecnie strażnika konstytucji, pana prezydenta Andrzeja Dudy. Przypomnijmy, że to pan prezydent odmówił przyjęcia ślubowania trzech sędziów Trybunału Konstytucyjnego tylko dlatego, że nie byli wskazani przez Prawo i Sprawiedliwość, a przyjął ślubowanie tych, którzy przez Prawo i Sprawiedliwość byli wybrani. Co ciekawe - i to jest bardzo fajny kazus - w puli tych sędziów był również były poseł Prawa i Sprawiedliwości, bardzo często kolega zasiadających tu, po mojej prawej stronie, posłów Prawa i Sprawiedliwości, pan sędzia Piotr Pszczółkowski, który, mimo iż był wskazany przez Prawo i Sprawiedliwość, to w Trybunale Konstytucyjnym wielokrotnie potrafił stać na straży konstytucji i przepisów prawa, czym oczywiście matce partii się naraził.

    Pomówmy teraz przez chwilę o tym, kogo Prawo i Sprawiedliwość wysłało do tego trybunału. Zacznijmy od art. 194, gdzie czytamy, że trybunał składa się z 15 członków, wybieranych na kadencję 9-letnią spośród osób wyróżniających się wiedzą prawniczą. Słowo klucz: ˝wyróżniających się˝ wiedzą prawniczą. Ale gdy połączymy i zinterpretujemy to razem z art. 178 ust. 3 konstytucji, który, przypomnę, mówi o tym, że sędzia nie może prowadzić działalności publicznej, to ten przepis nabiera większego znaczenia. Co to oznacza? Że sędziowie Trybunału Konstytucyjnego nie powinni prowadzić działalności politycznej, a tymczasem powiem tylko dwa nazwiska: Krystyna Pawłowicz i Stanisław Piotrowicz. Kto jeszcze tych nazwisk nie zna, to dopowiem. Krystyna Pawłowicz - polski polityk, prawnik specjalizujący się w zakresie prawa gospodarczego i publicznego, posłanka na Sejm VII i VIII kadencji. Stanisław Piotrowicz - polski polityk, prokurator, okres sprawowania urzędu można sprawdzić. Senator VI, VII kadencji, poseł VII i VIII kadencji. Sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

    Jak widzimy, to są politycy, proszę państwa. Tego się nie wymaże. Tego się nie wygumkuje. To są politycy. Kto choć trochę interesuje się życiem publicznym i politycznym w Polsce, wie, w jaki sposób postępuje pani sędzia trybunału Krystyna Pawłowicz. Wystarczy wejść na jej profil na dawnym Twitterze, obecnie na profil portalu X. Wprawdzie 4 listopada 2019 r. dodała wpis, że ˝w związku z wystawieniem przez PiS mojej kandydatury na sędziego Trybunału Konstytucyjnego zawieszam swą aktywność na TT˝, to chyba jednak do końca jej to nie wyszło. Bo gdy popatrzymy tam później i wcześniej, to różnie z tym zawieszeniem aktywności politycznej było.

    Trzeba jednoznacznie stwierdzić i podkreślić: sędzia Trybunału Konstytucyjnego musi być apolityczny. Żaden poseł - każdej partii, nie tylko Prawa i Sprawiedliwości, ale też Polski 2050 Szymona Hołowni, Platformy Obywatelskiej czy Lewicy - nigdy nie będzie apolityczny, skoro jest posłem. Czas to zrozumieć i powiedzieć otwarcie. Dlatego zmiany w Trybunale Konstytucyjnym muszą być daleko idące. Nie ma miejsca dla takich osób, które są politykami, w tym jednym z najważniejszych sądów w Polsce, który ma stać na straży konstytucji i ustroju państwa.

    Kolejny aspekt tej uchwały to pozycja naszego trybunału w międzynarodowych instytucjach stojących na straży prawa. Mówimy tu chociażby o wyrokach Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 7 maja 2021 r. czy z 14 grudnia 2023 r. - chcielibyście 13 grudnia, ale nie ma takiego wyroku - w sprawach przeciwko Polsce, które stwierdzają, że wiele uchwał powołujących sędziów Trybunału Konstytucyjnego było podjętych z rażącym naruszeniem prawa, nie tylko Konstytucji RP, ale również Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.

    Należy sobie zadać pytanie, czy jest moment na takie zmiany, czy jest dobry moment na takie zmiany i czy te zmiany powinny być. I tu trzeba jednoznacznie powiedzieć, że to jest moment na takie zmiany i te zmiany są konieczne. Dlaczego? Bo Polki i Polacy, a zwłaszcza osoby, które czekają na wyroki sądów i trybunałów, czekają na rozstrzygnięcie i rozwiązanie kryzysu konstytucyjnego. Ten kryzys konstytucyjny trzeba zakończyć, ponieważ Polki i Polacy chcą stabilnego i przewidywalnego systemu prawnego. Systemu, w którym nie politycy będą decydować, a fachowcy, naukowcy i specjaliści w dziedzinie prawa. Ludzie doświadczeni w prawie, a nie w polityce.

    Chcemy i będziemy popierać kolejne projekty aktów prawnych w zakresie uporządkowania tego kryzysu konstytucyjnego. Chcemy, aby nowy system był transparentny, aby większość sejmowa, nie 231 posłów, tylko większość, która będzie mniej wrażliwa na zmiany polityczne, nie uzurpowała sobie prawa do wyboru sędziów. Chcemy to zrobić ze wszystkimi, ponad podziałami, i do tej współpracy zapraszamy.

    Polska 2050 będzie popierać ten projekt uchwały, bo uważa, że jest dobry i potrzebny. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia