10. kadencja, 7. posiedzenie, 1. dzień (06-03-2024)

3. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie poselskiego projektu uchwały w sprawie usunięcia skutków kryzysu konstytucyjnego lat 2015-2023 w kontekście działalności Trybunału Konstytucyjnego (druk nr 226).

Poseł Michał Wawer:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Na poprzednim posiedzeniu upominałem się o zwykłe sądy, o zwykłe orzeczenia, o to, co się wydarzy w tej walce o Trybunał Konstytucyjny, którą PiS z Platformą toczą w polskim Sejmie i na polskiej scenie politycznej. Upominałem się z pytaniem: Co się stanie ze zwykłymi wyrokami, których w tej chwili nikt nie może być pewny? Pan poseł Zimoch i pani poseł Gasiuk-Pihowicz przerywali to wystąpienie, mówiąc, że projekt już jest gotowy, już wszystko jest załatwione, już wszystko jest uporządkowane. Czytamy teraz pakiet Bodnara, czytamy projekt zmiany konstytucji, czytamy projekt dotyczący KRS, czytamy projekt uchwały o Trybunale Konstytucyjnym. Nic tu nie ma. Nie ma żadnej odpowiedzi na to, co z 6 mln wyroków wydanych w ostatnich latach przez sędziów, których wy nazywacie neosędziami, a którzy są zaprzysiężonymi przez prezydenta, wykonującymi swoje obowiązki, swoje mandaty sędziami sądów powszechnych. Ani słowa o wyrokach, którymi groźni przestępcy zostali skazani na więzienie, w których zostały orzeczone rozwody, w których orzeczono nieraz milionowe odszkodowania czy zasądzenia w sprawach gospodarczych. Wszystkie te rzeczy, wszystkie te wyroki, orzeczenia teraz nieustannie stoją pod znakiem zapytania, dlatego że w waszej uchwale znowu nawołujecie do tego, żeby kwestionować legalne wyroki Trybunału Konstytucyjnego, żeby kwestionować skład Krajowej Rady Sądownictwa. W projekcie ustawy o KRS znowu dzielicie sędziów na dwie kategorie. Status jednej z tych kategorii, tych sędziów powołanych przez tzw. neo-KRS, jest gorszy, kwestionowalny, jest otwartym zaproszeniem dla radców prawnych, adwokatów, prokuratorów i w końcu sędziów do tego, żeby kwestionować legalność, ważność milionów wyroków, które zostały wydane w ostatnich latach.

    (Poseł Tomasz Zimoch: Gdyby pan był przed godziną, toby pan wiedział.)

    Za tę wojenkę, którą toczycie i wy po tej stronie, i wy po tej stronie, za to wszystko będą płacić normalni Polacy, kiedy ruszy lawina unieważnień, wzruszeń wyroków sądowych. Potem Skarb Państwa będzie musiał płacić odszkodowania za to, że ktoś poszedł do sądu, dostał wyrok, a następnie ten wyrok został zakwestionowany i człowiek znajduje się w sytuacji, w której nie ma żadnej pewności prawa, żadnego poczucia, że państwo jest w stanie realizować wymiar sprawiedliwości. Nic nie robicie, żeby temu zapobiec. Po swojemu realizujecie to samo, co wcześniej PiS, PiS-owską doktrynę. Liczy się tylko zawłaszczenie Trybunału Konstytucyjnego, Krajowej Rady Sądownictwa. Nic was nie obchodzą sądy powszechne, nic was nie obchodzi los zwykłych ludzi, którzy szukają sprawiedliwości w sądach. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

    (Poseł Tomasz Zimoch: Przecież to jest haniebne, co pan powiedział.)


Przebieg posiedzenia