10. kadencja, 9. posiedzenie, 3. dzień (12-04-2024)

18. punkt porządku dziennego:

Informacja Ministra Spraw Zagranicznych na temat śmierci Damiana Sobola podczas niesienia przez niego pomocy humanitarnej ofiarom konfliktu w Strefie Gazy.

Poseł Arkadiusz Mularczyk:

    Bardzo dziękuję.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Chcę przedstawić stanowisko Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość w sprawie informacji ministra spraw zagranicznych na temat śmierci Damiana Sobola podczas niesienia przez niego pomocy humanitarnej ofiarom konfliktu w Strefie Gazy.

    Wysoka Izbo! Ta sprawa ma wielowymiarowy kontekst. Wpierw trzeba podkreślić, że zginął młody człowiek, wolontariusz, który niósł pomoc humanitarną. Ten młody człowiek zginął 1 kwietnia w wyniku działań wojska izraelskiego, które przeprowadziło w Strefie Gazy atak na konwój humanitarny organizacji World Central Kitchen. W wyniku tego zamachu zginął nie tylko Polak, ale również obywatele Wielkiej Brytanii, Australii, Kanady, USA, a także palestyński kierowca, łącznie siedem osób.

    Trzeba podkreślić, że była to zaplanowana i świadoma akcja wojska izraelskiego. O przejeździe konwoju poinformowane były odpowiednie służby oraz wojsko Izraela, a trasa została uzgodniona z IDF, Siłami Obronnymi Izraela. Niewątpliwie to wydarzenie ma charakter zbrodni wojennej. To wydarzenie, drodzy państwo, jest zbrodnią wojenną.

    Teraz w tym kontekście musimy dokonać pewnej oceny tego, co wydarzyło się zarówno w samym Izraelu, jak i w Polsce, w jaki sposób odniosło się do tej kwestii polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Pierwsza reakcja ambasadora Izraela Ja’akowa Liwnego na zabójstwo siedmiu pracowników organizacji humanitarnej wywołała w Polsce uzasadnioną burzę. Otóż we wtorek wieczorem ambasador Liwne zamieścił w mediach społecznościowych następujący wpis: ˝Skrajna prawica i lewica oskarżają Izrael o umyślne morderstwo we wczorajszym ataku, wskutek którego śmierć ponieśli członkowie organizacji humanitarnej, w tym obywatel Polski˝. W tym wpisie ambasador Izraela oskarżył jednego z liderów formacji z naszego kraju o to, że jest przedstawicielem skrajnej prawicy. Następnie ambasador Izraela powiedział, że to wydarzenie było pomyłką, że takie rzeczy zdarzają się na wojnie. W rozmowie w jednym z kanałów internetowych nie powiedział słowa: przepraszam. Powiedział jedynie, że ubolewa nad tym, że takie rzeczy zdarzają się podczas wojny.

    Drodzy Państwo! Dopiero pod presją opinii publicznej, dziennikarzy, obywateli, również dzięki presji w mediach społecznościowych, na Twitterze, Facebooku doszło do wezwania ambasadora Izraela przez polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. W wyniku tego wezwania usłyszeliśmy, że ambasador Izraela rzekomo powiedział słowo: przepraszam, natomiast nikt, drodzy państwo, tego słowa nie słyszał.

    Tym, co mnie szczególnie zdumiało, gdy obserwowałem reakcje ambasadora Izraela, było relatywizowanie zbrodni wojennych. Otóż dla przedstawiciela, ambasadora Izraela pewne morderstwa, pewne zbrodnie mają charakter zbrodni wojennych, a inne nie mają. Musimy to odnosić zwłaszcza, drodzy państwo, do kontekstu II wojny światowej, do tego, jak Izrael traktuje swoje ofiary, a jak traktuje ofiary z innych krajów.

    Trzeba przede wszystkim podkreślić, że w niniejszej sprawie miał miejsce absolutny brak komunikacji między polskim Ministerstwem Spraw Zagranicznych a Ministerstwem Spraw Zagranicznych Izraela. Relatywizujące wypowiedzi premiera Netanjahu oraz to wydarzenie, z którego wynikało, że takie rzeczy zdarzają się podczas wojny, są po prostu niedopuszczalne. To wydarzenie było zbrodnią wojenną.

    Z tego powodu jako państwo polskie, jako Prawo i Sprawiedliwość, po pierwsze, uważamy, że za późno wezwano ambasadora Izraela do Polski. Uważamy, że za te skandaliczne wypowiedzi pan ambasador Izraela, którego znam osobiście, powinien być uznany za persona non grata w naszym kraju i po prostu wysłany do Izraela. Powinniśmy domagać się przysłania nowego przedstawiciela Państwa Izrael. Po drugie, nadal brak jest oficjalnych przeprosin ze strony Państwa Izrael za śmierć polskiego obywatela. Po trzecie, czy zostały podjęte jakiekolwiek środki dyplomatyczne przy udziale polskich służb dyplomatycznych w Izraelu i Palestynie, ażeby tego typu wydarzenia w przyszłości się nie powtórzyły? To są kluczowe kwestie. Jak wygląda współpraca na tym tle, a także jak wygląda, jak będzie wyglądało śledztwo w tej sprawie? Polska domaga się ukarania odpowiedzialnych za zamordowanie siedmiu pracowników organizacji humanitarnej.

    Kończę moje wystąpienie. Kontynuował będzie minister Jabłoński. Absolutnie uważamy, że państwo polskie powinno udzielić wszelkiej pomocy rodzinie zamordowanego Polaka, ale również powinno domagać się odszkodowania za jego śmierć, odszkodowania dla członków jego rodziny. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia