10. kadencja, 9. posiedzenie, 3. dzień (12-04-2024)
18. punkt porządku dziennego:
Informacja Ministra Spraw Zagranicznych na temat śmierci Damiana Sobola podczas niesienia przez niego pomocy humanitarnej ofiarom konfliktu w Strefie Gazy.
Poseł Paweł Jabłoński:
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! 2 dni temu polski obywatel został zamordowany w Szwecji przez gang migrantów, tak donoszą media. Nikt nie ma żadnych wątpliwości, że doszło do zbrodni, że doszło do zabójstwa, że sprawcy tej zbrodni powinni odpowiedzieć przed sądem, powinni zostać skazani na karę wieloletniego więzienia. Nikt nie usiłuje wybielać tych ludzi, zwalniać ich z odpowiedzialności za śmierć człowieka. Byłoby czymś przedziwnym, gdyby państwo szwedzkie albo jakiekolwiek inne państwo, w którym zamordowany zostaje polski obywatel, uciekało się do opowieści o tym, że mogło dojść do jakiegoś wypadku, że mogło dojść do jakiegoś nieprzewidzianego zdarzenia, że ograniczy się do wyciągnięcia konsekwencji służbowych wobec sprawców. Myślę, że w tej kwestii się zgadzamy.
Panie Ministrze! Dziękuję, że podkreślił pan to, że właśnie takie jest stanowisko Polski, że Polska uważa, że te działania o charakterze nagany czy odwołania jakiegoś dowódcy brygady to zdecydowanie zbyt mało. To jest zdecydowanie zbyt mało, bo zostali zabici ludzie, z premedytacją zostali zamordowani ludzie.
Przypomnijmy, jak to wyglądało. To nie była jedna przypadkowa, zabłąkana rakieta. To był najpierw jeden atak, potem drugi, gdy ci ludzie usiłowali się ratować, przesiedli się do innego pojazdu. Potem był trzeci atak z pełną premedytacją. Jak ustaliły izraelskie media, najprawdopodobniej było to spowodowane tym, że wojsko izraelskie stwierdziło, że tam jest jedna osoba, jeden terrorysta z Hamasu, którego oni chcieli zabić. Jego tam nie było, ale nawet gdyby był, to poświęcenie życia siedmiu niewinnych ludzi po to, żeby zlikwidować terrorystę, jest czymś, co nie mieści się w żadnym kodeksie etycznym. Mam nadzieję, że co do tego wszyscy się zgadzamy. Tak mówił również pan minister Sikorski. Myślę, że w tym zakresie nie ma między nami sporu.
Spór, jaki, myślę, zaczyna się coraz bardziej rysować, jest o skuteczność i o realne działania, jakie MSZ w tej sprawie podejmuje. Bo to, że my wyrażamy takie stanowisko, to bardzo dobrze. Tylko pytanie: Co robimy z tym dalej? Czy podejmujemy jakiekolwiek działania, żeby rzeczywiście Izrael doprowadził do tego, aby sprawcy zostali ukarani?
Pan ambasador Liwne - to, co cytował pan minister Mularczyk - mówi tak: skrajna lewica, skrajna prawica oskarżają Izrael o zbrodnię. Nie, drodzy państwo, my nie oskarżamy Izraela, my oskarżamy konkretne osoby z armii izraelskiej, które trzeba ustalić, osądzić i ukarać. Jeżeli Izrael tego nie zrobi, to wtedy Państwo Izrael rzeczywiście bierze na siebie za to odpowiedzialność. Sprawcy zbrodni powinni ponieść karę. Obowiązkiem polskiego rządu dzisiaj jest doprowadzenie do tego, żeby to nastąpiło, żeby rodzina dostała odpowiednie zadośćuczynienie, żeby nie było niuansowania, żeby nie było tych przedziwnych, niegodnych, hańbiących, nie tylko ambasadora, ale kogokolwiek, prób przerzucania czy wybielania się od odpowiedzialności i stawiania fałszywych zarzutów także posłom na Sejm, którzy domagają się tej odpowiedzialności od Izraela. Oskarżanie Polaków o antysemityzm w sytuacji, gdy izraelskie wojsko zamordowało Polaka, to jest wyjątkowy cynizm, wyjątkowy nawet jak na standardy niektórych polityków izraelskich z przeszłości.
Tutaj muszę powiedzieć, że postawa MSZ wobec pana ambasadora jest zadziwiająco mało konsekwentna, bo to wezwanie było bardzo późno, a w efekcie tego wezwania na konferencji prasowej słyszeliśmy wypowiedzi wręcz usprawiedliwiające postawę pana ambasadora Liwne, podkreślające, że on nie zostanie wydalony, bo tego chciałby przedstawiciel opozycji. Tak powiedział, zdaje się, pan minister Szejna - że skoro prezes Jarosław Kaczyński chciałby wydalenia ambasadora, to on wydalony nie zostanie. Szanowni państwo, powinniśmy w takich sprawach akurat mówić jednym głosem i powinniśmy konsekwentnie domagać się także tego, żeby o działaniach Izraela w Strefie Gazy mówić i domagać się, aby te działania miały charakter zgodny z międzynarodowym prawem humanitarnym.
Na sam koniec chciałbym się zwrócić do posłów, zwłaszcza z Platformy, ale nie tylko. W parlamencie również zajmujemy się sprawami międzynarodowymi. Istnieje taki instrument jak dwustronne grupy parlamentarne. 3 tygodnie temu odbyło się niezwykle interesujące posiedzenie Polsko-Palestyńskiej Grupy Parlamentarnej, w trakcie którego jego ekscelencja ambasador Palestyny pan Khalifa przedstawiał przerażające informacje o zbrodniach w Strefie Gazy. Ja się po tym spotkaniu zwróciłem (Dzwonek) z licznymi interpelacjami, na które do dziś nie uzyskałem odpowiedzi: Co MSZ robi w sprawie np. takiej, że Izrael blokuje pomoc humanitarną, że ciężarówki stoją na granicy Egiptu ze Strefą Gazy? Liczę na odpowiedź, panie ministrze, bo to jest niezwykle ważne zadanie.
Ale mamy też grupę polsko-izraelską, szanowni państwo, wielu z państwa jest jej członkami, ja także jestem jej członkiem. Przewodniczącym tej grupy jest pan poseł Szczerba. Zwróciłem się do niego, żeby zwołać posiedzenie Polsko-Izraelskiej Grupy Parlamentarnej i zaprosić pana ambasadora Liwne. Bo to nie Kanał Zero czy jakiś inny kanał na YouTube jest od tego, żeby nam pan ambasador przedstawiał stanowisko, ale my jako posłowie na Sejm także zasługujemy na to, żeby od niego bezpośrednio to usłyszeć. Kiedy ma się zebrać Polsko-Izraelska Grupa Parlamentarna, jeśli nie dzisiaj, jeśli nie w takiej sprawie? Apeluję do państwa: przekażcie panu posłowi Szczerbie, żeby miał odwagę tę grupę pilnie zwołać. Bo naprawdę zasługujemy na to, aby pan ambasador przed polskim Sejmem również przedstawił swoje stanowisko. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia